Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To może ta wersja? / Na dobry start, kiepski wiersz. :-)
------------------

Zameczek.

Wzniósł się gołębi smutek -
- by dobrą radą, odpędzić trwogę szczęśliwą.
I metalowa Panienka o krwistym spojrzeniu,
Dla Ciebie ułożyła zameczek - kryształowy cieniu.

Tam - gdzie marchewka rośnie na drzewie,
Gdzie amencja znudzona -
Przegląda się w glebie.
I ptaki wodne miłości szukają po niebie.

Jest Twój pałac ogromny - bez drzwi i okien,
W którym zasypiasz -
Jak tekst na papierze.
Czy kropla rosy - która oddaje się Bogu w ofierze.

Twe życie - to zaproszony lokator,
Miłość to danie główne,
Sens istnienia to słodki maraton -
Po kamiennym korytarzu - gdzie komnaty: szaro-złudne.

Czasami zajrzy wiatr - innym razem ruczaj,
Zagubionego deszczu.
Czy choroba niechciana,
Nigdy nie w porę! - już taki ma zwyczaj.

Bądź zawsze sobą - nawet gdy czasy podłe,
Życie masz jedno -
Zostaw okna otwarte,
Nie strój swego zameczka, w szaty ozdobne.

Nie zamieniaj świata - w fortecę obronną,
Straszydła z sukienką kamienną,
I biustonoszem szklanym,
Gdzie czapa ciężka, drewniana, z nicią wodną.

Gość Dawid Ciesla
Opublikowano

hhhhhmmmmm wiesz treść tego wiersz mi się podoba. za to rymy już nie... niektóre są serio częstochowskie i dość oklepane... znowu trochę zmiesałeś śmieszki z powagą - też różnie to wyszło... formy broni tylko treść - chyba to dobrze, ale pisywałeś lepsze weirsze. ten jest jakby trochę na siłę, takie mam wrażenie - wymusiłeś formę, żeby stało się bardziej poetycko, choć mogę się mylić... obrazki wymyśliłeś ciekaawe, tylko ubrałeś je w dosłowność, nie wiem zresztš czemu - wydźwięk teksujest bardzo dydaktyczny właśnie przez tę dosłowność. jak dla mnie to tekst jeszcze do poprawki pod względem formy :-P ale jest lepiej!
pozdrawiam

  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Stracony... podpisuję sie pod słowami Bereniki. A w zacyt. mam pytanie... albo bez "już"... wtedy reszta, jw. a jeśli ma być "już", to chyba powinno być... odegrane.. już.. role. (?) Pozdrawiam.
    • Gasnę jak kwiat — powiedziała. Gasnę od kilku lat. Zjawiskowo.   Czy będzie mi jeszcze dane tak stać… przy tobie, mój miły? Czy nie zgasnę do końca?   Dzisiaj przy życiu podtrzymuje mnie to coś. I nie wiem, co to jest.   Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło?   Widzisz, gdybym wiedziała...   Zabrałabym ci to coś. Odeszłabym. Spróbować z innym.   Gdybym tylko wiedziała, co to jest.
    • @Alicja_Wysocka... Ala, już za sam tytuł należy Ci się medal...:))   dochodzi figlarna i rozbrajająca słowami treść. Super.! Dodam.. duszki do poduszki dla rymożłopka.
    • @Poet Ka   przecież to tylko zabawa, słowami ! Ale dziękuję, pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @andrew   świat jest dokładnie taki jakim go widzimy dziękuję! Pozdrawiam Ciebie cieplutko! @Radosław   dziękuję! Również Tobie gratuluję! @violetta   a ja myślę, że zawsze można ciszej i głębiej! dziękuję Violetta! Spakowana? Wyzdrowiałaś ?  @hollow man   jestem puszkiem- okruszkiem pozdrawiam słodko hollow man! i dziękuję! 
    • Pada deszcz. Ze wszystkich kałuż lunęło w ciemne chmury. Wygląda to tak, jakby ktoś splunął w niebo. Ohyda.   Słońce marszczy spocone czoło. A wiatr. Wiatr się bawi rozbryzgując kałuże.   Gumowce, peleryna, kapotka — dookoła tyle wody. Kiedy stoję taka mokra, czuję się jak idiotka. Jakby ktoś zapomniał wyjąć korek z wanny.   Brodzę w kałuży po kolana. Stoję i czekam na autobus. Od rana…   Od rana czuję się jakoś nieswojo. Jakby pogryzły mnie bezpańskie psy. Pogoda pod psem. Ujadają jak wściekłe.   Cała jestem mokra. No niestety — cała. Woda sięga grubo ponad kolana. Stoję na palcach. Podskakiwanie nic nie da.   Ktoś stanął na ławce. Nadjeżdża autobus. Kierowca woła:   Trzy stopy wody pod kilem! Luzować cumy, płyniemy! Następny port: Tęczowy Most.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...