Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ja nie biegam po innych poralach literackich , mam wystarczającą ilość pomysłów , nie potrzebne mi natchnienia innych piszących!
Pisze tu na orgu wiele lat , i nigdy nie zrobiłam bym czegoś tak podłego , o co Pan mnie posądza!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




.........................................jakoś nie widzę związku


[quote]

Lustro wszechświata

żyjemy podobnie jak gwiazdy
otoczeni planetami i mgławicami
jak one umieramy powoli lub gwałtownie
jednak pozostawiamy po sobie ciągłość

zrodzeni z ognia rozświetlamy obszary
lub niszczymy pozostawiając chmury łun
nawet w miłości mamy zwierciadło
istnieją takie które w żarze pochłaniają siebie

powstają w ogniu skupionej grawitacji
my w płomieniu i przyciąganiu uczucia miłości
tak podobni a tak bardzo odlegli szepczemy
do nich nasze myśli marzenia

dają nam natchnienie i życie
my oddajemy im duszę i piękne słowa
mikro i makrokosmos w wieczności czasu

jedyne co nas różni to długość
istnienia i ogrom przestrzeni

lustrzane odbicie
wszechświata na ziemi



[quote]

Nawet nie wiem ,ze ktoś o nicku Anubis , ma pisarski portal!
To pomówienie!



..............................też mi tak trąca - ale..?
niech się wypowie - nadawca


Jak wyżej zacytowany wiersz ma coś wspólnego z moim ,,,to chyba jakiś absurd !
Pierwszy raz czytam wiersz, i nie widzę tu ,żadnego podobieństwa ,,, a pomówienie o plagiat to obraza!
Kto jak kto , ale ty Mithonie widzisz tam plagiat?!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




..............................proszę pisać poprawnie mój nick i starać się czytać ze zrozumieniem
Przepraszam , nie zamierzony,,,a czytałam ze zrozumieniem , dlatego się odniosłam, z zapytaniem!
Opublikowano

Oj, Aluna ochłoń.
Mithotyn napisał wyraźnie, że nie widzi związku z plagiatem.
Ileż to w sieci podobieństw. Jeszcze trochę a będą zastrzeżone słowa, bo ktoś tam je użył już wcześniej.
A co do Twojego tekstu, cóż, czytałam...i tylko tyle.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



.........................................tak trudno zrozumieć?



..............................też mi tak trąca - ale..?
niech się wypowie - nadawca




zatłuściłem, aby potwierdzić, a nie poprzeć autora "pomówienia"
Dzięki! O.K.!
Opublikowano

Pan nigdy z niczym nie widzi związku. Ja bym wogóle nie czytał tego tekstu, ale tytuł mi się w oczy rzucił, wtedy to ,,Lustro wszechświata" przypomniałem sobie i związek tutaj bardzo dokładnie widać, oczywiście jak ktoś nie chce to jego nie dostrzeże. Dla mnie to skrócona wersja i trochę zmieniona tego ,,Lustra". Szczerze mówiąc co mnie to obchodzi, wasze sumienia niech rozstrzygają.

Opublikowano

Ja z panem wódki nie piłem więc na ty to pan może do tramwaju wrzeszczeć. Prosisz pan o poprawne pisanie nicku a mnie pan tykasz!!! Za grosz kultury szanowny panie. To pan siejesz na tym portalu tzw burze mózgów. Ciągle krytykujesz i doprowadzasz pan do sytuacji konfliktowych. Mało to osób właśnie przez pańską działalność opuściło ten portal!!! Trochę kultury i szacunku poproszę!!!

Opublikowano

Ja w pani myślach nie czytam a szkoda. Możliwym jest, że czytała pani teksty tego Anubisa i pamięć podprogowa zadziałała. Patrząc na oba teksty widać okropne podobieństwo, nawet użyte słowa. W zbiegi okoliczności nie wierzę dlatego ani w przypadki, nawet tytuł podobny do drugiego tekstu tamtego autora ,,Gwiezdna miłość". Nie wiem nie interesuje mnie to. Niech pani na spokojnie przeczyta oba teksty i racjonalnie spojrzy. Co pani by pomyślała? Ja pewien jestem, że owego Anubisa momentalnie wyrzucono by za plagiat, niestyty on wcześniej napisał ten tekst.
Mnie wywalono z tego forum za nic, jakaś pyskówka była pamiętam. Zalogowałem się tylko po to, żeby usunąć dawne tematy.
Gdyby nie tytuł nigdy pani tekstu bym nie czytał. Radzę spojrzeć na oba i porównać. Byle dziecko dostrzeże ogromne podobieństwo.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Panie Michale , może być czymkolwiek , ale nigdy plagiatem!

Jak można bezkarnie posądzać mnie o coś takiego?

Wiersz leży w warsztacie pod tytułem "Kosmos"- dobrze ,że go nie usunęłam!
Opublikowano

Ja panią przepraszam. Oba teksty są bardzo podobne, pan Michał rozstrzygnął więc już dajmy temu spokój.
Mnie posądzano o gorsze rzeczy, gdyż ktoś ma identyczny nick i nie rozpaczam nad tym. Przepraszam publicznie panią.
Treraz nawet jak zobaczę gdzieś tzw plagiat dam spokój nie będę się wtrącał, to tylko nerwy truje nic więcej. Zresztą jak ktoś znany napisał wszyscy jesteśmy plagiatorami Boga.
Tak więc jeszcze raz przepraszam i koniczę ten temat.

Opublikowano

Małoż to podobnych myśli , bo kto myśli , ten w końcu wymyśli i czasem myśli , że tylko on tak pomyślał , a tymczasem już Salomon powiedział dawno temu , że nic nowego pod słońcem, a tym bardziej , że rzecz dotyczy miłości, a ona no cóż , chyba była najpierwsza , bo czyż nie z miłości Bóg stworzył świat?
pozdrawiam Kredens
PS A swoją drogą jakaż z niektórych wypowiedzi bije impertynencja i buta, aż strach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Cień

       

      Co można znaleźć w tym pojęciu? Pozornie niewiele. Nie będę pisał tu o tym co kto myśli i rozumie pod tym słowem ale co dla mnie stanowi lub jak na mnie wpływa. Cień to może być przesłonięte światło słońca, coś ciemniejszego w przestrzeni za oświetlonym przedmiotem. Powietrze wraz ze swoją właściwością wynikającą ze składu chemicznego i fizycznego etc. jest rzadsze od oświetlanej, gęstszej materii przedmiotu. Można powiedzieć, że wnętrze materii przedmiotu jest ciemniejsze niż powietrza, jako przedmiotu analizy. Można zaryzykować i powiedzieć, że cień bez światła nie istnieje. Pójdę dalej i określę cień jeszcze inaczej: ani światło ani cień nie istnieją bez podmiotu, który również jest materią, a więc przedmiotem nie tylko rozważań. Podmiot dostrzega to zjawisko pod warunkiem, że jest zdrowy, tzn. posiada zdrowe oczy. Jeśli podmiot traci źrenice zapada w nim ciemność. Źrenice – małe otworki w gałce ocznej za szklistą powłoką, przez które wpada światło. Jest to jedyne miejsce w ciele człowieka przez które wpada światło, jest pełne cienia, o bardzo małej powierzchni otworu. Jeśli człowiek zostanie pozbawiony wzroku wskutek nieszczęścia (stanie się ciałem „doskonale” czarnym), jego jaźń zacznie przebywać w ciemności lub w najlepszym razie, przy wykształconym umyśle (notabene dzięki zdolności widzenia) w świecie obrazów z pamięci lub fantazji. Z czasem i jego pamięć, i fantazja będą się zacierały, i rozmazywały, aż przywyknie do kalectwa. Jak wspomniałem nieco wyżej, światło fizyczne wiąże się niemal bezpośrednio ze światłem umysłu, a więc cień jest raczej czymś gorszym w tej kształtującej się powoli hierarchii. To pojęcie nie tylko z zakresu estetyki tj. nauki o pięknie ale również etyki – nauki o zasadach postępowania. Im więcej cienia tkwi w danym podmiocie tym trudniej będzie dokonać danej osobie właściwych wyborów z zakresu choćby konfliktu etyczno-estetycznego. Nie bez powodu łącze tu pojęcia cienia i ciemności, co wydaje mi się pewnego rodzaju podświadomą konsekwencją. Taka domniemywana osoba, zupełnie abstrakcyjna, nie zauważy, że jeśli ktoś nie powiedział jej, iż ładnie wygląda to znaczy, że tego nie zauważył i może poczuć się urażona, podczas gdy w rzeczywistości, to ta osoba rzekomo mało spostrzegawcza może się poczuć urażona podwójnie: bo ktoś taki nie zauważył, że ona zauważyła ale pozostawiła to bez komentarza, ale czuje się lepsza moralnie i ma za złe poprzedniej powierzchowność i niedocenianie jej piękna wewnętrznego czy kultury. Taka sytuacja wywodzi się z cienia, ciemności, nikłego światła. Na czym polega cień takiej sytuacji – pozornie na wyrządzaniu krzywdy sobie nawzajem, z powodów błahych i nie ale w istocie na tym, że taka właśnie rzeczywistość może (i najczęściej tak się staje) zachwiać prawdą, czymś istotnym właśnie. Cień moralny, cień duszy, ciemność etyczna, mrok duszy ludzkiej. Mrok duszy ludzkiej jest następnym stopniem cienia, głębszym niż wyżej zaznaczone, odnoszącym się do etyki i moralności. Wyraźnie odczuwalna ciężkość duszy, ciemność, ciężar gdy sumienie jest wrażliwe, co estetycznie rzecz ujmując, w fantazji może odzwierciedlać się ciemnością we wnętrzu klatki piersiowej. Mroki duszy, rozmaite cienie od tych najgorszych do tych najsubtelniejszych lub lepiej od tych najniebezpieczniejszych… gdzie zło przyciąga mrok, a mrok przyciąga zło. Ciemność gromadzi tych, którzy pragną ukryć zakrwawione zbrodnią dłonie i twarz przed światłem sprawiedliwości, przed wzrokiem drugich; bo czy zbrodniarz jako jedyny posiadając wzrok nie miałby władzy nad tymi, których go pozbawił? Wielu pozbawia ludzi światła i pogrąża w ciemności umysłowej aby w końcu zabrać im światło słońca – gwiazdy i pogrążyć w mroku wiecznym. Mroczne „zwycięstwo”. Także w samej mgławicy spiralnej naszego systemu gwiezdnego więcej jest cienia i ciemności kosmicznej niż światła. Miliardy małych błyszczących punkcików na nocnym niebie to zbyt mało aby uznać, że gwiazdy są czarne. Cień to niedoskonałość światła słonecznego. Cień to kara ale i nagroda, ulga w trudzie pracy, znużeniu od palącego słońca. Cień to cierpienie, bo kto cierpi również szuka cienia, a nawet mroku aby tam dokonać na przykład samobójczego zejścia. Cień to rozpacz. Cień to czerń. Człowiek umierający, chory, podobnie zwierzętom, szuka ustronnego, ciemnego miejsca, gdzie mógłby w samotności odejść z padołu łez i bólu, na zawsze. Nie lubi gwaru, tłoku, zabawy. Barwy świata męczą go i przygniatają bardziej niż cisza, cień czy pustka. Usycha w cieniu przewiewnym trawa polna… .

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...