Danny Scream Opublikowano 11 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2012 Pierwszy raz w Warszawie Budzi mnie 11 listopada Rykiem syren policyjnych Budzi niedzielne Krakowskie Przedmieście Nawet flagi samotnie wiszące Nie mają dla kogo łopotać. Nie dogadały się z wiatrem, Który zniechęcony Po prostu został dzisiaj w domu. Może i lepiej, że nie zobaczy Czerwonych beretów z pałkami u boku Srebrno niebieskich kawalkad I tych ze słuchawkami w czarnych busach A potem tych zbuntowanych Co wszystkich jebią.
Sylwester_Lasota Opublikowano 11 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2012 za szybko, za byle jak, chociaż temat poruszony został uchwycony. trochę razi mnie wiatr, który został w domu. poza tym wydaje mi się, że w takich przypadkach nie ma przypadków. pozdrawiam i do poczytania :)
Zdzisław Antolski Opublikowano 13 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2012 Dobrze napisane. Bez zbędnych udziwnień. Mam nadzieję, że będą następne wiersze :)
Danny Scream Opublikowano 13 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2012 Faktycznie, może za szybko chciałem dać upust swoim odczuciom. Na półce mam coraz więcej poezji, więc może i z bazgraniem będzie coraz lepiej :D
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się