GaRBuz Opublikowano 16 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Listopada 2004 Męczę się by zaspokoić swą duszę, Niewidzialne listki serc suszę, Zbieram me plony i dla nich ginę, Inni wybierają odpoczynek. Zbieram me plony zawsze opłacalne, Jak płomienie czeluści palne, Sam teraz, innych już nie ma, Gdyż płyną w nich marzenia. Szukam słów by wyrazić myśli, Iż człowiek jak garstka wiśni, Z zewnątrz miękki jak łza mała, W wewnątrz piekielny jak skała. Wszyscy usnęli, ciche wszystkie domy, Ja nie śpię, gdyż zbieram me plony, I gdy w końcu i mnie zmęczenie trzaśnie, Przeliczą me plony i nikt już nie zaśnie!
Messalin_Nagietka Opublikowano 17 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2004 brzmi jak przestroga MN
Wuren Opublikowano 17 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2004 Hmmm Me plony - jak rozumiem, chodzi o plony literackie w Windows Me, tak? No dobra - wiersz. Ale co poeta chciał? Bo mi się myli: "Sam teraz, innych już nie ma, Gdyż płyną w nich marzenia." - to jeśli ktoś marzy, to go nie ma? Tzn. ściślej - marzycielom zakaz życia na ziemi? "I gdy w końcu i mnie zmęczenie trzaśnie, Przeliczą me plony i nikt już nie zaśnie!" znaczy się, po pysku trzaśnie, czy jak? A nie zasną, bo zazdrośnicy? E, zupełnie do mnie nie trafił... Piasek, Panie... Pozdrawiam, czekam na inne Wuren
Michał Kowalski Opublikowano 17 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2004 w sporej cześci koszmarne częstochowskie rymy... i wiele niezgrabności a to: "miękki jak łza mała" gryzie mnie w oczy najbardziej pozdrawiam serdecznie
Włodzimierz Nabkowski Opublikowano 17 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2004 pretensjonalne swą-me-mowanie pod Częstochową..pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się