Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedyś żyła sobie taka Blanka
Nie była ani zbyt ładna, ani mądra
Nie umiała wierzyć w szczęście
Ale na początku września
Pojawił się w jej życiu ktoś...
Był mądry, błyskotliwy i nawet ją polubił
Chyba tylko On ją lubił i nie kazał jej się zmieniać
Blanka zaczęła się wreszcie uśmiechać
Nazwała Go jej własnym ,,czarodziejem''
Nie była już sama
Porywał ją codziennie do świata dobra
Zawsze biegła do kompa
Wchodziła na portal i prawie zawsze było więcej niż jedna wiadomość
Mówiła mu o wszystkim
Zaczęła wychodzić na dwór, fotografować księżyc,
Ale on musiał zniknąć
I zniknął
Teraz jest znów sama
Należało jej się, nie zasługuje na nikogo
Nikt nie może na nią czekać
Gdyby tylko czarodziej wiedział, ile dla niej znaczył
Gdyby ją teraz zgorączkowaną z zapłakaną twarzą,
Rozmazanym makijażem widział
To by nie odchodził...

Opublikowano

Blanka
ani zbyt ładna, ani mądra
Nie umiała wierzyć w szczęście
Ale

Pojawił się w jej życiu ktoś
mądry, błyskotliwy i nawet ją polubił
Chyba tylko On
nie kazał jej się zmieniać

Blanka
zaczęła się wreszcie uśmiechać
Nazwała ,,czarodziejem''
Nie była już sama

Porywał ją codziennie do świata dobra
A ona mówiła mu o wszystkim
Zaczęła wychodzić na dwór,
fotografować księżyc

Teraz jest znów sama
Nikt na nią nie czeka
Gdyby tylko wiedział
Gdyby ją teraz widział

rozgorączkowaną, z zapłakaną twarzą
na pewno znalazłby sposób
by dać jej to
za czym tak tęskni

-----
Kapujesz mała? Przegadałaś na maxa :) buźka




Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Świetne zderzenie popkultury z poetycką alchemią. Podoba mi się, jak wiersz nobilituje "odpustowy róż" do rangi sztuki (liry), a jednocześnie zostawia miejsce na niedopowiedzenie. Zagadka błękitnej warstwy mocno intryguje - czyżby to był niebieski płomień ogniska otulający różową piankę? Zostawiasz mnie z bardzo apetyczną zagadką. :))
    • @Waldemar_Talar_Talar   Piękny, liryczny obraz miłości - podoba mi się porównanie do "kwitnącego sadu" i majowego zapachu, to bardzo zmysłowe skojarzenia. Ciepły, optymistyczny wiersz.
    • @Stary_Kredens   Ten wielojęzyczny refren "podłoga chwilowo czysta" to świetny pomysł, pokazuje uniwersalność tej codziennej "niechcianej" rutyny w różnych kulturach i językach jednocześnie. Podoba mi się przejście od pozornie banalnego opisu bałaganu do gorzko-zabawnej puenty o "atlecie własnego ciała" - ten autoironiczny żart jest super! Wiersz dobrze oddaje zmęczenie codziennością.
    • Nie żałuję snów które przyśnią się jutro nawet gdy dzisiejsze koszmary się modlą o dzisiejszy dzień zagubiony pod powieką z nieustanną przebudzenia groźbą   bez siebie śniąc rozpaczliwie wołałem   o odwagę pod rozkopaną kołdrą strachu płakało nierozpoznane własne imię szukając w ciemności światła i celu   przewróciły mnie na plecy nocne mary lękiem chwyciły w zapaśniczym chwycie i tylko marzenia nieśmiało pytały gdzie się podziało bez koszmarów życie
    • @Łukasz Jurczyk   W tym świetnym fragmencie jest ukazana zmiana charakteru wojny. Wskazuje na to puenta - „Sogdiana czeka. Ugryzła raz. Teraz wie, że może.”   Sogdiana - kraina, w której wybuchło powstanie Spitamenesa jest ukazana jako drapieżnik, który poczuł, że może się bronić. A żołnierze Aleksandra nie pytają już „Dlaczego?” (stracili nadzieję na jakikolwiek sens) - pytają tylko o liczby i obserwują ruchy wroga. A żarty z „miejscowych bogów” to sposób na radzenie sobie z paraliżującym strachem i bezsilnością. Świetnie ukazane są charaktery postaci: Aleksander - jest spięty i gniewny („zaciska pięści”). Jego reakcją na porażkę jest natychmiastowe i brutalne działanie. Metafora „Jakby cięcie leczyło ranę” jest niezwykle trafna. Aleksander tłumił bunt w Sogdianie z niesłychanym okrucieństwem, pacyfikując całe osady - były to masakry ludności.   Hefaistion- był pragmatyczny, skupiony na stratach i logistyce.   Kleitos Czarny- pełni tu rolę błazna rozładowującego napięcie. Ale żarty Kleitosa w tym fragmencie są raczej zapowiedzią pewnego tragicznego dla niego wydarzenia.   Ciekawy jest wers - „Bogów nikt nie liczył - jeszcze.” To sygnał od narratora, że kampania wejdzie w niedalekiej przeszłości w irracjonalną fazę. Może armia króla stanie się nie łowcą a zwierzyną.   Znakomite!   Śmiechem tłumią strach, Sogdiana szczerzy zęby. Ilu jeszcze zginie?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...