cezary_dacyszyn Opublikowano 25 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2012 ja jeszcze w kwestii ... :-) Raport ma być !!! Bardziej wyrazistego słowa nie znajdziesz ;-)
teresa943 Opublikowano 26 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pięknie czytasz, Nato...bywają "obrazy" tak intensywne, że nie da się ich wymazać...postawa kogoś kto, przez całe życie "śpieszył się" kochać ludzi, więc przekraczał próg nadziei bez lęku, kto do ostatniego tchnienia wierzył, że miłość nigdy nie umrze, że ona przechodzi do wieczności, jest najlepszą lekcją przygotowującą do "osobistej godziny" :) Dziękuję za ciepłe słowa, Nato :) i serdecznie pozdrawiam - Krysia
teresa943 Opublikowano 26 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak jest!!! Ja też nie znajduję wyrazistszego słowa na tę okoliczność :) Serdecznie pozdrawiam, Czarku :-)
Sebek..._ Opublikowano 26 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2012 ,,otwierasz niebieskie okno ogląd niekontrolowany zbliża chwile nadgryzione czasem poruszają do głębi choć nikt i nic nie przywróci kolorów opadłych liści emanuje pewność,, chciałbym mieć tą pewność...pewność zasadności tego co dostrzegam dookoła...to być może sprowadziło by spokój ducha...lub inny demon pukał by wtedy do drzwi...kto wie ładnie, refleksyjnie, pozdrawiam
teresa943 Opublikowano 27 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mieć "pewność" to wierzyć, nie tracić nadziei i kochać...zdobywa się ją krok po kroku przez całe życie...i masz rację: patrzenie oczami wiary na wszystko, co się dzieje dokoła, daje pokój ducha, lecz trzeba być czujnym, bo demony są niestrudzone w burzeniu tego pokoju, one uwielbiają niepokój; dziękuję za podzielenie się własną refleksją :) serdecznie pozdrawiam, Sebek - Krysia
Janusz_Ork Opublikowano 27 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2012 Krysiu, Twój wiersz bardzo osobisty, bo o odejściu bliskiej osoby; refleksje po stracie kogoś bliskiego. Trudno komentować takie wiersze i wiem jak trudno takie pisać. Sam niedawno straciłem, kolejnego, bardzo dobrego przyjaciela. Wiersz podoba mi się. bo emanuje spokojem, nie krzyczy afektywnym językiem. Obojętnie jakby nie bolało, musimy się pogodzić i to jest takie trudne. Pozdrawiam serdecznie. J.
teresa943 Opublikowano 28 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "pogodzić się" albo dalej kochać w nieco innym wymiarze - więź ducha jest nieraz ściślejsza niż więź cielesna; owszem przychodzą chwile, gdy chciałoby się "dotknąć", wtedy potrzebne są "oczy wiary"...w świetle wiary wszystko jest bardziej widoczne, bardziej zrozumiałe i krzepiące ducha; dlatego mogę o tym pisać tak jak (z nim) "rozmawiam"... dziękuję za refleksję, Januszu, i serdecznie pozdrawiam :-) Krysia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się