Nata_Kruk Opublikowano 21 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2012 (edytowane) Być może wtedy pogubiłeś słowa należały do nas gdy ścieliły karminowe ikebany pomiędzy zanosiłam niektóre na poddasze wilgotne ściany łaknęły ciepła by zapłonąć o zmierzchu tygodnie znowu na wybojach stłumiona oczekiwaniem palcami wykruszam krochmal pościeli przekora obok milczenia tylko łańcuchy na szyi coraz grubsze przecież potrafisz być tak jak lubię październik, 2012 Edytowane 14 Stycznia 2020 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji) 3
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 21 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2012 Wpadam czytać twoje wiersze ponieważ odpowiada mi forma przekazu. Opisowość i bogate ( książkowe) słownictwo używane podczas budowania nastroju ( tym razem to "karmin" z koszenili:)). Znajduje "pułapki" ,którym czasem także ulegam, np słowa do pominięcia : "znowu" czy "tylko". Ale całość w większości "kupuję". pozdr
Removius R Opublikowano 22 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Z chęcią przeniósłbym ten wiersz do działu dla zaawansowanych poetów a stamtąd wywalilbym conajmniej kilka wierszydeł tutaj :) Jest dobry.
aluna Opublikowano 22 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Oczekiwanie Natko zawsze budzi niepokoje , tym bardziej że tygodnie..! Nie lubimy zmian dot. naszych uczuć (partnera) , pragniemy stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa! Serdecznie! Hania
maria_bard Opublikowano 22 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 To jest fajne, inne, niż większośc tutejszych pisanin. To pewne. Jednak ten wiersz jest przekoloryzowany, przegadany. Jeśli się nie obrazisz, napiszę go bez tych kilku słów...ok???:-))) Oto: pogubiłeś nasze słowa były między nimi barwne ikebany zanosiłam niektóre na poddasze głodne i zziębnięte gotowe płonąć o zmierzchu czekam tygodniami na wyboistej drodze gładzę palcami szorstki krochmal pościeli bądź już teraz jak lubię - to tylko jakaś wersja mojego czytania:-) Pozdrawiam, Nato. Dobrze jest z Tobą rozmawiać. Elka.
Anna_Para Opublikowano 22 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Nato, podoba mi się i bardzo rozumiem treść goryczy. Ładnie mieszczą Ci się tu matafory: od odległych po niemal realistyczne. Brawo. Cieplutko, Para:)
Magdalena_Blu Opublikowano 22 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Fajne, zastanawiam się nad celowością drugiej strofy - choć sama do końca nie jestem pewna. Podobają mi się łańcuchy i całe przesłanie wiersza. Pozdrawiam:)
cezary_dacyszyn Opublikowano 22 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Mam tylko jedno malucieńkie ale . Bo wiersz świetny , dopięty , pisany czytelną kreską . Ale : palcami moim zdaniem niepotrzebne ( mnie tam wyobraźnia sama dyktuje ) ! A " wykruszam " przeniósłbym piętro niżej , w miejsce owych palców ... I wtedy szóstka z plusem . Tak ... tylko szóstka ... ;-)
lena2_ Opublikowano 22 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 świetny wiersz Nato, bardzo mi się podoba, zwłaszcza metafory:)miłego
Nata_Kruk Opublikowano 22 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 leno, cieszę się, że dla Ciebie świetny. Dziękuję za wizytę..:) Pozdrawiam.
Nata_Kruk Opublikowano 22 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mnie podoba się Twoje podobanie... :) Dziękuję Agato.
Nata_Kruk Opublikowano 22 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszy mnie, że treści docierają. Co do "pułapek", wymienione słowa są na pewno elementami ogólnej kompozycji i zgodzę się, że bez nich, też można, ale tutaj, słowo "znowu", jest dodatkową wskazówką dla czytelnika, że to.. nie pierwsze.. wyboje. Natomiast, "tylko" jest ważnym i koniecznym, dla mnie, spójnikiem, żeby nie było "sucho" i wyliczeniowo. Mariuszu, miło mi, że większość do "kupienia". Pozdrawiam.
Lilka_Laszczyk Opublikowano 22 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Nato, Wszystkie słowa od początku do końca na tak! Wyważone i potrzebne i na swoim miejscu. Jedyne czego nie rozumiem ...karminowe ikebany... Fajne jest uczucie zaskoczenia, które pojawia się zawsze po przeczytaniu kolejnego twojego wiersza. Pozdrawiam późnowieczornie Lilka
Nata_Kruk Opublikowano 22 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Lila, dzięki, że wszystkie na tak.. karminowe ikebany.. to tylko przenośnia, że kiedyś szeptali sobie gorące słówka, było ich tyle, że można było bukiety w ikebany układać, ale po wybojach.... itd. Jednym słowem, samo życie. Fajnie, że potrafię jeszcze nieco zaskoczyc.. ;) Wdzięczna za wizytę, pozdrawiam także.
Nata_Kruk Opublikowano 22 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Eee..., po co dźwigać, jeszcze się literki po drodze pogubią. Ale my możemy być i tam, i tutaj, jak ktoś ma ochotę. Removius, dziękuję za.. dobry... :)
Nata_Kruk Opublikowano 22 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mnie do obrazy daleko, daję tu moje próby i jeżeli ktoś ma ochotę "mieszać", niech miesza, autor/-ka i tak ma głos decydujący, ale szczerze napiszę, Twoja(jakaś) wersja czytania, odbiega od tego, co chciałam... Pozbawiłaś wiersz rozpoczynającej go alternatywy.. być może.. z karminu nie zrezygnuję, podobnie z .. wilgotnych ścian. To nie peelka czeka tygodniami, to tygodnie.. znowu.. na wybojach, czyli.. winy, być może, do podziału.. ;) Słowo "szorstki", nie pasuje mi, ale, że wykrusza(peelka) palcami, musi zostać. Cieszy mnie, że jestem znośna w "rozmowie". Spodziewałam się "jobów" za co inne. Dzięki za komentarz.. :) Pozdrawiam.
Nata_Kruk Opublikowano 22 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Anno, uśmiecham się do Twoich słów, bo jak nie... i dziękuję za zrozumienie, i wizytę.! Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 22 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Magdaleno, kobieca natura lubi być zapobiegliwa, dlatego to przenoszenie na.. poddasze, żeby było na potem... ;) Jeżeli łańcuchy z przesłaniem zgrały się, miło to czytać. Dziekuję za obecność. Pozdrawiam również... :)
Nata_Kruk Opublikowano 22 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cezary, wyobraźnia wyobraźni nie równa i nie chciałabym "onej" palców obcinać, ale dzięki wielkie za wyłapanie wersu, w którym stały obok siebie.. "prawie trzy czasowniki".! Przeniosłam już.. wykruszam.. niżej, ale w tym miejscu zostanie.. placami... :) Dziękuję, że wpadasz do mnie. Hej.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się