Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

do nieba siedem mil
twoje krocze znacznie bliżej
nie trzeba wspinać się po gwiazdach
jesteś taka łatwa

kłamstwo to przystępna pułapka
szczery uśmiech może być zwodniczy
można przekupić cię
sałatką

zagrajmy w zielone
nadzieja matką głupich matek
twoje życie
już zawsze będzie black



Świnoujście 24 IX 2012

Opublikowano

Czarku wiersz przemawia i zatrzymuje , a to ważne!
Trafiłeś w mój czuły punkt -odnośnie kłamstwa , brzydzę się ludźmi zakłamanymi , mówią: gorzka prawda ale prawda , bo przemilczanie można odbierać dwuznacznie lub potwierdzająco nieprawdę !
Ale to moje spojrzenie !
Pozdrawiam!
Ja

Opublikowano

Kiedy peel jest drapany przez życie, jątrzy się, wręcz parzy w środku, zaczyna nazywać rzeczy po imieniu.. czasem to lepsze niż trzymanie emocji na uwięzi..
nawet od lat uśpione wulkany, eksplodują. Dosadnie, bo Autor tak chciał i ok.
Pozdrawiam... :)

Opublikowano

Nie znam prawdziwej historii, na której osnowie powstał wiersz, ale wiem, że wyrażenie "łatwa" czy "łatwy" nie ma dla mnie treści. Bo co to znaczy właściwie? Co i dla kogo? Czy ktoś, kto się zakocha i umie okazywać uczucia, i ma odwagę to robić - jest łatwy? Czy też łatwy jest ktoś, kto kłamie w celu wyciągnięcia ze związku jakichś swoich korzyści i łatwo go kupić dla seksu, ale żadna miłość nie jest w stanie roztopić jego serca? Czy łatwy jest ktoś, kto często zmienia partnerów, bo rozpaczliwie szuka uczucia? Czy ktoś, kto po prostu lubi płeć przeciwną oraz seks, ale na razie nie ma nikogo na stałe? Co to znaczy łatwy, skoro jest to określenie bardzo pejoratywne w naszym języku?
W wierszu jest mowa o dziewczynie, która łatwo dała się oszukać i uwieść, po czym urodziła dziecko z tego fałszywego związku, a peel mówi o niej z pogardą. Dla mnie taki peel jest wart pogardy, nie dziewczyna. (Ale nie znam szczegółów Twojej historii, Cezary, więc oczywiście nie przyjmij tego do siebie).
W każdym razie wiersz zrozumiały i jasny, pisany ludzką mową, więc niezły. :-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to skomplikowana , długa historia , może jak znajdę chwilę to skrobnę dłuższe wyjaśnienie na PW . Polecam poszperać głębiej w " pierwszym " . Serdecznie również :-)


Zachęcona poszperałam, ale nie znalazłam wyjaśnienia, tylko początek historii, a właściwie jej koniec. I nieprawdą jest jakoby czarne jest (będzie) czarne, bo to zbyt oczywista oczywistość.
Ale to takie tam moje...
Pozdrawiam nieustająco
Lilka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • Sieć...   na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...