Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kijem w piasku
utknęłam
przeliczając dni w nitkach
przez liście przetkanych
omdlałych

ziemia
zaskorupiła mnie
otuliła
naszyjnikiem karmelowych
kasztanów

płaczliwie wsiąkam
w tron z mchu
pleciony zielenią głębin
oceanu

dlaczego
nadzieja zastygła
w żywicznej strużce
nie odleciała kluczem
do cieplejszych
krain

Opublikowano

Witaj, Ulko!

Okazuje się, że nadzieja ma też swoją drugą stronę, bywa złudna, nie prowadzi do celu, dlatego lepsza jest wiara i działanie.
Zawsze uważałam, że nadzieja, to wymówka dla leniwych :)
W zakończeniu zrezygnowałabym z "dlaczego", niech czytelnik sam postawi sobie to pytanie? i sam na nie odpowie...
Wiersz przypadł mi właśnie tym nowym wymiarem nadziei: niech odleci, jeśli nie daje oczekiwanego.

Pozdrawiam serdecznie
:)

Opublikowano

dziękuję za komentarze, dokładnie tak - nowa nadzieja musi zakiełkować, na przekór porze roku :)

co do monotonii tematycznej, rozumiem zarzut, aczkolwiek widocznie tak musiało być, jak jest, może ów monotonia charakteryzuje nasz podmiot i przez to wiersz nabrał takiego charakteru :)

Opublikowano

Mnie wtedy nie było, ale to nie szkodzi :)
"utknęłam" - to słowo klucz w tym wierszu. Peel brzmi jakby zagubił się w jakimś momencie swojego życia i nie umiał przebrnąć przez jakiś problem. Ładnie odmalowany obraz, podoba się.
Pozdrawiam :)

  • 8 lat później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zagalopowani za tym, co ulotne, gubimy tożsamość.   Chłoniemy smaki świata bez opamiętania się, aż po zawrót głowy.   Czy da się tylko brać i łapać chwile szczęścia, gdy jeszcze los łaskawy…?   Może już czas zatrzymać się, zanim zróżowieje zmierzch, i zatęsknić za wolnością –   taką, która nie rani, nie zaciąga długów po wieczne czasy.   Jeśli miłość ma ostatnie słowo – pozwól, Boże, utkać z niej nowe jutro.
    • Na uczuciach się nie znam. Polityka też nie kręci mnie.   Od kilku dni próbuję wysłać telegram,   że jest tu całkiem miło, że słońce świeci i plaża gorąca jest.   W nocy zaś rozbiera ją miłość.   W kolorach opalenizny cała mieni się.   Na uczuciach się nie znam. Polityka też nie kręci mnie.   Co wieczór otwieram półsłodkie wino.   I chyba za pijaka mają mnie.   Jestem gotowy na wszystko, byle tylko zanurzyć się.   W beztroskiej toni zapomnieć,   że jest tu całkiem miło, że słońce świeci i plaża gorąca jest.   W nocy zaś rozbiera ją miłość.   W kolorach opalenizny cała mieni się.   Może w końcu jutro go wyślę.   Przyjeżdżaj, kochanie. Jest tu całkiem miło. Słońce świeci. Plaża gorąca jest.   Z tęsknoty co wieczór otwieram wino.   Kąpiele nocne urządzam w nim.   Na uczuciach się nie znam. Polityka też nie kręci mnie…   Z tęsknoty otwieram wino…
    • Piękny poetycko, pełen tęsknoty obraz tego, co było naprawdę ważne...są takie chwile, które zostają w sercu na zawsze...pozdrawiam słonecznie*)
    • W tym tekście jest dużo prawdy i odwagi. Przyznać, że zbroja ma pęknięcia, że ręce czasem słabną - to nie słabość, ale dojrzałość...pozdrawiam serdecznie*)
    • wszędzie ją całowałem w końcu zabrakło miejsc więc zacząłem całować jej cień  - zwariowałem   wszędzie ją dotykałem bywało że tu i tam niebiosom dziękowałem myśląc oszalałem   wszędzie z nią byłem od morza do tatr zawsze kochałem ach co to był za czas   wszędzie wszędzie to mało powiedziane zrozumie to tylko tamta łąka i las
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...