Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaprosił Ją do tańca,zupełnie bez ogródek,
wyuzdaną ze zdań i słów.
Frazą słodką owinął szyję i podbródek,
do taktu wił się cudowny Jej tłów.
Ustami wyszeptane, cichutkie, nieskromne:
wyrazy uszanowania. Jej oczy przymknięte już nieprzytomne...

I w refrenie porwani oboje na sali cisza
Chassé perwersyjne z lekkim dygnięciem.
Gnając tak w siebie splątani muzyka tym milsza
A z ust jej słodkich z pewnym przejęciem:
Ciszej!


Zwolnili. tempo-adagio cantabile,
Niecierpliwością wielką,na już, na za chwile.
Znów uwodził Ją, słowem i gestem,
Czy mój jesteś pytała... Jestem.
I tak noc całą tańczyli, płynnie, z akcentami na palców opuszki,
Przykryci ciepłem melodii g-moll, wpleceni w poduszki.

Opublikowano

"(...) wpleceni w palców poduszki."

- jeśli już mając na względzie dość szczegółową treść.
Pasuje mi Pana "o mnie" w profilu - ale to tak na marginesie :)

Opublikowano

Zaskakujące zakończenie. I to jest cenne.
Podoba mi sie twój erotyk, ale...
skąd to...wyuzdaną ze zdań i słów ?
Wydaje mi się nieadekwatnym do siebie zestawieniem.Może wysłupłaną, albo rozebraną?

Natomiast ewidentny niestety błąd w tłów!!! No i jeszcze błędy w interpunkcji.
Zastanowiłabym się również nad zasadnościa używania dużych liter.
Ogólnie delikatnie i zabawnie frywolne i warto troszeczke poprawić niuanse.
Pozdrawiam serdecznie
Lilka

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




A właśnie, takiego spojrzenia potrzebowałem! A i Prędki zwrócił mi uwagę na to moje potknięcie i znów potknąłem się tego nie dostrzegając. hah! Nauczka na przyszłość! :)

A interpunkcyjnie, chociaż mało poprawnie, to właśnie po to by czuło się, że wiersz płynie.

Poprawię, uzupełnię i wrzucę już oszlifowaną wersję w gotowce.
Dziękuję za szlif!

I by nie męczyło się nad błędem grono tęgich głów
zaraz szybko zamienię i zapamiętam- nieszczęsny tułów :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka Dobra, dobra, herbatkę Ci postawię na osłodę.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      (AI - Deep Dream Generator)   A w tych notesikach możesz zapisywać sobie pomysły na wiersze, bo one lubią uciekać z głowy.
    • @Gosława

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers. Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić. Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia. Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości. W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło. I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach. A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
    • @tie-breakAłaaa :) @Berenika97Bereniczko, ja Ciebie zjem kiedyś :)
    • Witaj - „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!” - ale żona pojechała - moim zdaniem powinna się cieszyć - no ale różne są żony  -                                                                                                            Pzdr.
    • @Starzec   To zgrabna gra słów, która przypomina mi aforyzm filozoficzny. Pierwsze dwie linie tworzą lustrzane odbicie, które sugeruje tożsamość bytu i faktu, ich wzajemną wymienność. Trzecia linia zmienia ton -"niebyt działa pod przykryciem" brzmi niemal jak tytuł thrillera szpiegowskiego. Jest w tym humor, ale i prawda - niebyt (nicość, brak, to co nieobecne) rzeczywiście "działa" - przez swoją obecność-jako-nieobecność, przez to, że zaznacza się przez kontrast z bytem. Można to czytać jako miniaturowy traktat o naturze rzeczywistości albo jako żart na temat języka filozofii. Chyba, że coś poplątałam. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...