Jacek_Aleksander_Mateusz_SOJAN Opublikowano 9 Września 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 dąsy pazurki gniewy twoje głaskaniem ukoję uspokoję warkot syczenie i gderania całus zamieni w przytulania bo każda burza koniec wieńczy otwarciem czasów znakiem tęczy trzeba to w rękach cię przeniosę przez Alpy smutków kwiatów koszem tych kwiatów z łąki - koniczyną co czterolistne cuda czynią gdy już położę cię na łące zobaczysz w sobie wielkie słońce
Nata_Kruk Opublikowano 9 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 Jak na fraszkę przystało, są akcenty humoru, jest przyjemna treść, ale jest też.. .. ukoję, uspokoję.. może za ukoję, jakieś inne słowo.? tylko sugeruję. Poza tym, każda burza kiedyś się kończy, jak jeszcze jest ktoś, kto na rękach przeniesie... Ujęły mnie te "kwiaty" - koniczyny, taki bukiecik może sprawić radość. Pozdrawiam.
Lilka_Laszczyk Opublikowano 10 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2012 Zgrabna fraszka. Jedna uwaga to ....w rękach cie przeniosę... to zabieg pewnie dla zachowania rytmu, ale jakoś tak.... Pozdrawiam Lilka
Oxyvia Opublikowano 10 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2012 Ładne. :) "przez Alpy smutków - kwiatów koszem" - brakuje mi tu myślnika, zlewają się dwa słowa w narzędniku, należące jednak do dwóchosobnych zdań, więc nei powinny się zlewać. Nic innego bym tu nie zmieniała. "Ukoję, uspokoję" jest bardzo muzyczne, śpiewne i take "Osieckie". Frazeologizm "przeniosę na własnych rękach" jest wyjęty z mowy potocznej i troszkę tu zmodyfikowany, ale oznacza to samo, co potocznie: wielką afirmację. Lubię takie wdzięczne, czułe, liryczne piosenki. :)
NOWA Opublikowano 10 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2012 Bardzo miło się czyta, lekko, płynnie, śpiewnie. A tak poza tym, to miło mieć takiego ugodowego partnera, co to: załagodzi, utuli i jeszcze przeniesie przez góry:) Fajne metafory, pozdrawiam:)
Gość Opublikowano 10 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2012 Dobrze podana lekkostrawna potrawa jak na fraszkę przystało. Jedynie można poprawić te zbyt dokładne rymy, zaraz znajdą się fachowcy i malkontenci co je po imieniu nazwą. Osobiście uważam, że rymy są po to żeby się rymowało. Zgrabny, lekki wiersz który dobrze się czyta. Poz.
maria_bard Opublikowano 12 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2012 "trzeba to w rękach cię przeniosę przez Alpy smutków kwiatów koszem" Lewostronny wygibaniec słowny. Śmieszny. Z koniczyną w następnym wersie rzecz ma się podobnie. Tekścik ten to taki troszkę rymowany na siłę wierszowiec. Słońca w odpowiedzi na pewno nie zobaczę, jak znam Autora :-))))))))))))) Pozdrawiam.
Janusz_Ork Opublikowano 13 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2012 Jacku, bardzo udana Twoja fraszka. Nie wiem dlaczego, ale po przeczytaniu pomyślałem o Baczyńskim. Pozdrawiam. J.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się