Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

````````````````````````````````````


Być może na końcu w ostatniej karawanie
ktoś zrozumie że nigdy nie będzie oazy
że oczy tylko mamią puste krajobrazy
i kolejne marzenie pustynią zostaje

Być może się zawaha na chwilę przystanie
przez chwilę poza siebie obejrzeć się waży
i jak inni ziarenkiem zostanie pejzaży
w roziskrzonym od słońca suchym oceanie

Być może celem było bezsensu ujrzeć sens
przez moment w odrobinie rozbłysnąć uśmiechu
na pustyni nadziei gdzieś na rozstajach łez

A jego karawana w mglistym zniknie echu
jak mara zła wiara przeklęty dzień w pośpiechu
na drodze do oazy po niewyśniony sen



````````````````````````````````````

Opublikowano


Zanim człowiek się obejrzał, koniec wakacji i niemal lata.
Nadchodzi czas podróży wyimaginowanych w krainy wyobraźni,
absurdu, groteski, ale i nie pozbawionej właściwej dla nadchodzącej jesieni zadumy.
Gdy marność nad marnościami coraz częściej będą szeleścić liście pod nogami,
a słońce chylić się zacznie ku kolejnemu upadkowi w zimową otchłań -
zapraszam tutaj:

http://bit.ly/PA0Vo2


Opublikowano

"Płynę " , Sokratexsie tą karawaną, i rozmyślam o tym ,że człowiek na pustyni jest samotny -tęskni za ludźmi...!
A krajobrazy na pustyni- piasek , wiedzi tylko miraż ,fatamorganę , jak dotrze do oazy?!Bo -"i jak inni ziarenkiem zostanie pejzaży..."
To sonet, -piękny forma doskonała, no i metafory ,,,powalają!
W drugim trzywersie- puenta ,"na drodze do oazy po niewyśniony sen", oby się spełnila !
Pozdrawiam!
Zabieram!
Ja

Opublikowano

Piękny wiersz i podobny trochę w treści oraz nastroju do wiersza Stepa. I nawet uważkę mam podobną: jeden z wersów (a nawet może dwa) nieco zakłócają rytm przez złe rozmieszczenie akcentów:

"Być może to był cel sens cały i jego kres
przez moment w odrobinie rozbłysnąć uśmiechu
na pustyni nadziei gdzieś na rozstajach łez"

A może by tak:

"Być może to był cały sens i jego kres
przez moment w odrobinie rozbłysnąć uśmiechu
na pustej gdzieś nadziei na rozstajach łez"

Oczywiście moja propozycja odrobinkę zmienia znaczenie poszczególnych wyrazów, choć moim zdaniem nie zmienia ogólnej wymowy wiersza. Ale można to zmienić całkiem inaczej, to już zależy od Autora. W kazdym razie przydałoby się wyrównać ten rytm akcentowy, a będzie wiersz zapięty na ostatni guzik. :-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuję.
Chciałem, żeby ta stronka troszkę różniła się od typowych stron z wierszami, więc cieszę się, że Ci się podoba. W miarę czasu będę dodawał nowe cykle, także limeryki i haiku.
Serdecznie zapraszam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ten raczej nietypowo podchodzi do dość wyświechtanego tematu - jest pogodzeniem się z tym, że brak sensu ma właśnie sens :) Sam w sobie jest największym Sensem. Wiersz sprzed 10 lat.

[quote]
jeden z wersów (a nawet może dwa) nieco zakłócają rytm przez złe rozmieszczenie akcentów


Trzy :) Pierwszy, dziewiąty i trzynasty wers mają średniówkę nieznacznie na szóstej sylabie, stąd pewna dysharmonia. Zawirowania jak "Gwiaździste niebo" u van Gogha i tym bardziej wydał mi się taki zabieg wskazany w odniesieniu do pustyni.
Mam też wersję "równą", ale póki co nie mogę jej jakoś strawić, intuicyjnie wydaje mi się, że czegoś jej brakuje.

Dziękuję i pozdrawiam.


Opublikowano

Teledysk Garbarka oddający zawirowania przestrzenno-czasowe poprzez wibrującą muzykę, charakterystyczny śpiew, pofałdowany pustynny piasek i postrzępione chmurami niebo:

http://bit.ly/NNHu5k

A tu jeden z równie genialnych obrazów van Gogha:

http://bit.ly/NNKzlU

Sztuka mirażu :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiersz Stepa też nie podchodzi typowo do "wyświechtanego" tematu. Piszecie tutaj bardzo podobnie akurat.
Ale bynajmniej nie sugeruję, że któryś z Was "ściągnął" coś od drugiego - nie musisz udowadniać, że Twój wiersz ma 10 lat. :-)
Natomiast Twoje rozmieszczenie akcentów, zaburzjaące rytm, nie ulepsza wiersza, tylko przeciwnie, Marek. Ale to Twoja sprawa, oczywiście.
Pozdrowionka, tradycyjnie. :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Chyba nawet dwanaście. To jeden z moich pierwszych, dlatego taki zaangażowany ;) Był też tu kiedyś na Orgu, w wątku Mariany.

Co do wiersza Steda, to nie jest podobny, poza zwrotem "Być może". Jeśli chodzi Ci o temat, że po śmierci może okazać się, że wszystko było złudzeniem, to raczej podobieństwo jest w wierszu (też starym więc zaangażowanym :)) który tydzień temu cytowałem w wątku Adlofa na drugim dziale:

http://www.poezja.org/wiersz,2,137842.html


a może z Którymś usiądziemy
przy pierwszym słowie w krańcach gwiazd
wspomnieniem o łzach zapłaczemy
bo się okaże że nie ma nas?

że życie po śmierci to tylko śmierć
że już nie czeka ciebie i mnie
kara za grzechy lub słodki sen
że za tym wszystkim spokój jest?

tam dalej pójdę w gwiazdach sam
gdzie jednocześnie wszędzie tam
zostawiał będę co dzień się
z tym samym Bogiem co - inny jest.


Wiadomo, że ludzie inteligentni dochodzą do takich samych wniosków, toteż nawet wynalezienie koła było tylko kwestią czasu ;) Dlatego w tamtym wierszu poszerzyłem temat, jak już wspomniałem dość wyeksploatowany, o pojęcie tego samego innego Boga, którego zresztą nie ma, jak się okazało po śmierci. Proste, prawda? :)
Ale jak podkreślić nonsens, jak nie logicznym oksymoronem?

[quote]
Natomiast Twoje rozmieszczenie akcentów, zaburzjaące rytm, nie ulepsza wiersza, tylko przeciwnie, Marek.

Naprawdę ten jeden wers, bo na przykład pierwszy tylko teoretycznie ma średniówkę po szóstej, aż tak razi? Zastanowię się w takim razie nad nim, być może tak mi się już wczytał w głowę, że tego nie zauważam :)

Dziękuję tym bardziej za sugestię i życzę miłej nocy.
Opublikowano

Wymieniłem wers na moim zdaniem o wiele lepszy oksymoron. Także metaforycznie lepiej udający moją myśl.
Dziękuję, Joanno - gdyby nie Ty pewnie dopiero przy jakiejś okazji bym go poprawił. To znaczy za kolejne parę lat :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo mi miło i nie ma za co. :-)
Ale... jeszcze kosmetyczne drobiażdżki, jeśli można:

"na pustyni nadziei gdzieś na rozstajach łez" - lepiej byłoby ten wers skrócić o jedną sylabę, która jeszcze zaburza rytm: "na pustyni nadziei gdzieś w rozstajach łez"

i podobnie tutaj:
"na drodze do oazy po niewyśniony sen" - może lepiej byłoby tak: "na drodze do oazy w niewyśniony sen"

Ale to już kosmetyka, jako rzekłam.
Pozdrawiam ciepło. :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bardzo mi miło i nie ma za co. :-)
Ale... jeszcze kosmetyczne drobiażdżki, jeśli można:

"na pustyni nadziei gdzieś na rozstajach łez" - lepiej byłoby ten wers skrócić o jedną sylabę, która jeszcze zaburza rytm: "na pustyni nadziei gdzieś w rozstajach łez"

i podobnie tutaj:
"na drodze do oazy po niewyśniony sen" - może lepiej byłoby tak: "na drodze do oazy w niewyśniony sen"

Ale to już kosmetyka, jako rzekłam.
Pozdrawiam ciepło. :-)


Nie, tutaj jest dobrze. Średniówka wypada po siódmej sylabie, a rytm...
Trzy wersy w tercynach celowo są zakończone jednosylabowym słowem, co oddaje charakterystycznie pofałdowane pustynne piaski:

http://bit.ly/TXhVkZ

Ciekawe, ile słów ktoś musiałby użyć, żeby oddać to samo co tu bez słowa? ;)

Poza tym to nie rytmiczny walc:


zimowy walc

Od nieba ku ziemi zimowa muzyka
i drzewa ostrzeją w zawiejach co rusz,
śnieg skrzy i sztyletem dnia w głąb pól przenika,
za nocą ukryty opada jak nóż

i jabłoń truchleje za okno skazana,
a strach pień ramieniem objąwszy z nią drży -
lustrzane odbicia nas dwoje kochana,
bez siebie tak samo los wiódłby nas zły.

Więc tańczmy, muzykę przez okna wysączmy
i śmiechem olśnijmy biel śniegu, pól dal;
spójrz: jabłoń ze strachem niedobór połączył,
nie miłość, spełnienie, nie szczęście i bal.


Tutaj rytm musi być idealny, więc sylabotoniczny zapis tego walca wygląda tak:

_ / _ _ / _ _ / _ _ / _
_ / _ _ / _ _ / _ / _
_ / _ _ / _ _ / _ _ / _
_ / _ _ / _ _ / _ / _

_ / _ _ / _ _ / _ _ / _
_ / _ _ / _ _ / _ / _
_ / _ _ / _ _ / _ _ / _
_ / _ _ / _ _ / _ / _

_ / _ _ / _ _ / _ _ / _
_ / _ _ / _ _ / _ / _
_ / _ _ / _ _ / _ _ / _
_ / _ _ / _ _ / _ / _


Poza tym rymy też są w wierszu metaforą, podobnie jak w sonecie owe fałdy :)
Tyle że tu, w nawiązaniu do wiersza, przemienne rymy męski i żeński jak sama nazwa wskazuje, również wydają się tańczyć ze sobą.
Mamy więc w roli głównej trzy tańczące pary: podmioty liryczne on - ona, jabłoń - strach na wróble, i rym żeński - męski.
Jak bal to bal, poza tym rytm oddaje wirujący śnieg, stąd tytuł.

Pokaż mi przykład własnego wiersza napisanego takim idealnym metrum ;)
Nie bawi mnie to już, ale mam sonety, villanelle i luźne wiersze napisane w ten sposób. Nawet limeryk jednosylabowy :)



Był bar "Dzyń Dzyń" we wsi Gaj,
gdzie szło co dzień ze sto jaj.
Lecz nie tych od kwok -
był tam ruch i tłok
od tych jaj, co są spod faj.




Opublikowano

"na drodze do oazy w niewyśniony sen"

Do oazy idzie się po coś :)
- Dokąd pani idzie?
- W oazę

"na pustyni nadziei gdzieś w rozstajach łez"

Podobnie tutaj:
- gdzie pani znalazła takiego prawdziwka?!
- w rozstajach

:-))))

Inni też odbiegali od zasady, by skrócać rym męski:

Tuwim (fragment)

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świńtuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę!...



Leśmian (fragment)

Com uczynił, żeś nagle pobladła?
Com zaszeptał, żeś wszystko odgadła?
Jakże milcząc poglądasz na drogę!
Kochać ciebie nie mogę, nie mogę!
Wieczór słońca zdmuchuje roznietę.
Nie te usta i oczy już nie te...
Drzewa szumią i szumią nad nami
Gałęziami, gałęziami, gałęziami!



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wolność

       

      Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta ... i oświetlasz sobą kwiaty przyrody będą o tobie pisać poeci Ody ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Wolność   Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.    
    • @Poet Ka Nie jedna Berenika była. Jedna się u nas zadomowiła Nie tylko poetów wspiera  swoją poezją do nich dociera  I komentarze solidne daje  każdy w tym w tyle za Nią zostaje .   Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...