Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nad gablotami lekki opar,
jak senny oddech z otchłani czasu.
Klepsydry bez przerwy sypią piasek,
po którym pierwszy człowiek stąpał.

Z pustych oczodołów patrzysz na mnie
stara czaszko, z grobu wyjęta
wbrew bogom, rękami natręta;
Archeolog plądruje legalnie.

Los twój z drobiazgów jest tu złożony.
W mej głowie dziś myśli się wiercą.
Wydaje mi się? Słyszę dzwony?
Tu mowa o życiu a tchnie śmiercią!

Dziś leżysz czaszko w szklanym grobie,
kość, co niczego nie pamięta.
Zwiedzając muzeum myślę sobie -
To miejsce przypomina cmentarz.

Opublikowano

Bardzo dobre zakończenie, daje do myślenia i powstaje pytanie, czy my też byśmy chcieli być eksponatem, czy nie należy nam się wieczny odpoczynek, ale w spokoju i odosobnieniu?
Smutno się zrobiło. Pozdrawiam.

Opublikowano

A mnie nurtuje pytanie , czyja to była czaszka , bo jak muzeum to eksponat wybitności -przypuszczam , (bo moja sie jeszcze jakimś cudem trzyma)?!
Wiersz inny od wielu , wielu czytanych , oddaje klimat , nastrój nawet lęk- łooj!
I na plus!
Pozdrawiam !
Ja

Opublikowano

no tak...ta czaszka mogła Cię zafrapować, jak mnie niegdyś w muzeum
szkielet-człowiek- nie eksponat z biologii, ale kiedyś z pewnością żył, a był eksponowany w ten sposób- że nawet szyba go nie oddzielała od zwiedzających i dzieci czasem papierki po cukierkach wrzucały na owe szczątki, czy też dotykały. Może skłonić do refleksji- o np. przechowywaniu tego rodzaju" eksponatów" J. serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...