aluna Opublikowano 10 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2012 myślałam wytrwam nastawiłam budzik w zenicie zatroskana szukam początku dnia nocą ręce bolą nic darmo szukałam niepotrzebnie jesteś obok cieniem po co dzwonek podnoszę świtem żaden cud to tylko słońce wstaje by obudzić razem na poranną filiżankę w piżamach i uśmiechach na herbacianej tafli drżą twoje ręce odsłoń firankę -kot figlarnie po płocie a dlaczego nie
Jacek_Suchowicz Opublikowano 10 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2012 życie wdowy w samotności - ładny obrazek pozdrawiam Jacek
Alina_Służewska Opublikowano 10 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2012 witaj Haniu:) kolejny dobry wiersz pokazuje zmaganie się z niecodzienną codziennością "by obudzić razem na poranną filiżankę" - ładne:) z + pozdrawiam:)
Oxyvia Opublikowano 10 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2012 Kogoś najbliższego zabrakło, ale życie musi toczyć się dalej, jakby nigdy nic - nawet figlarne koty nic sobie nie robią z żałoby po zmarłym - nikt nic nie wie, nie czuje, nie rozumie, oprócz Peelki. Bardzo mi się podoba.
Kaliope_X. Opublikowano 11 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2012 przejmujący, ale bardzo spokojny ton wypowiedzi. Haniu, pamiętam ten wiersz. ja jednak nie odczytuję tutaj żałoby w dosłownym znaczeniu. czytam go jako wyraz uczuć podobnych stracie kogoś ważnego, ale to raczej "żałoba" metaforyczna. skończyło się coś, co dotychczas dawało radość, było bezbolesne, zwyczajne, codzienne jak te "figlarne koty" za oknem, jak "poranna filiżanka" i nagle stało się troską, zwątpieniem, goryczą, rozżaleniem... ale przecież trwa nadal. jedność nie ustaje, mimo zmiany w relacjach - zmiany spowodowanej być może chorobą, być może inną tragedią, jakimś kryzysem, po którym właśnie na herbacianej tafli drżą ręce - ale przecież są nadal... i ona jest, peelka, chociaż wie, że teraz musi nauczyć się na nowo dostrzegać cud wschodzącego słońca, cieszyć z takiej codzienności, która jest, bo wciąż kocha. więc dlaczego nie? - dlaczego koty mają dostrzegać różnicę? życie toczy się dalej, chociaż to tak bardzo trudne... Haniu, bardzo mi się podoba wiersz. pozdrawiam serdecznie, in-h.
aluna Opublikowano 12 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jacku bardzo dziękuje za czytanie(samotności tak a reszta,,,?) ,,,ale na szczęście jeszcze nie ,,,,! Pozdrawiam! Hania
aluna Opublikowano 12 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Alinko dziękjuę ,,,za kolejny....! Miło poczytać taki post ! Serdeczności! Hania
aluna Opublikowano 12 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuje Oxyvko za czytanie mojego pisania, miło , bardzo , bardzo! Zabrakło,,,ale to nie w takich realiach...! Za podobanie barzdo dziekuje , nie ukrywam ,ze miło czytać Twoje odniesienia,,,! Serdeczności samych ! Hania
aluna Opublikowano 12 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kaliope , zawsze , obszerny , trafny komentarz, zaskoczyłas mnie swoją wnikliwością , i rozczytaniem! Dziękuje wierna czytelniczko! Miło , niezmiernie! Serdeczności! Hania
Nata_Kruk Opublikowano 12 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2012 Aluno, ten obrazek podoba mi się... żal, bo... ale i chwytanie codzienności, jesli się da, z uśmiechem, pomimo, że... Warto zajrzeć w okno, kot poprawia humor, filgarnie.. ;) Zastanawiałam się, czy za słowo.. razem.. nie dać.. nas. Sama zdecyduj. Pozdrawiam.!
sława_zaczek Opublikowano 12 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2012 wzruszył Haniu, ciekawie napisany, i żal, że się skończył :))) pozdr!!!ES
aluna Opublikowano 12 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuje Stasiu ,że masz taki nuedosyt,,,ale więcej cv ,,,nie dopisałam! Dziękuje , za i za czytanie! Uściski! Hania
Sokratex Opublikowano 13 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ładnie, bez ekstazy, spokojnie opowiedziane co dzieje się z peelką. Wyciąłem "że" i "ciebie" które wydaje się zbyteczne w kontekście następnego wersu - popatrz, czy rzeczywiście coś wnosiły? Pozdrawiam.
aluna Opublikowano 14 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ładnie, bez ekstazy, spokojnie opowiedane co dzieje się z peelką. Wyciąłem "że" i "ciebie" które wydaje się zbyteczne w kontekście następnego wersu - popatrz, czy rzeczywiście coś wnosiły? Pozdrawiam. Dziękuje Sokratexsie , za .."Ładnie, bez ekstazy, spokojnie opowiedane ..."!Milo poczytać ! Rzeczywiście , przewietrzyły , -dziękuje raz jeszcze ! Pozdrawiam! Hania
Janusz_Ork Opublikowano 14 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 Aluno, bardzo dobrze naszkicowany obraz sytuacji i uczuć. Ale obojętnie co by nie pisać - najtrudniejsze jest to, że swoje bóle musimy przeżyć do końca sami. Nikt nam tego nie odbierze. I ten fakt sprawia, że życie jest czasem tak bolesne i trudne. Pozdrawiam serdecznie. J.
aluna Opublikowano 14 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuje za odniesienie , masz rację co by nas nie spotkalo ,,musimy powalczyć , isami ciągnąć ten wóz codzienności! Serdecznie! Hania
aluna Opublikowano 14 Lipca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuje Natko za czytanie i swoje subiektywne,,,odebranie przekazu! Dla mnie ważne to razem ,,,bo zawsze ,,,osobno,,,! Serdecznie! Hania
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się