Anna_Myszkin Opublikowano 20 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2012 frasobliwie wybijam ataktyczny rytm butem w niewygodnej parze bez spoglądania w karnet wiem: po północy zagrają styropianem na szkle myśl o przespanym balu jedyny wspólny kawałek
maria_bard Opublikowano 20 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A jaki, Myszkino, a jaki kawałek ;-)??? Tak śmieszne dwa pierwsze wersy, że gubię się w sensownym znalezieniu ad hoc sensu dalszych słów. Poczekaj - wrócę... :-) Na pewno czegoś nie pojęłam i i wyjdę na ...no..;-) Rączka. E. To jest o kacu, jako żywo! Na razie nic nie wiem. Pa. ;-)))
Anna_Myszkin Opublikowano 21 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli dwa pierwsze śmieszą, to dobrze, bo bez tego byłoby za ciężko - "ataktycznego" nie zabiorę, żeby nie-wiem-kto grzmiał ;))) "Tytuł", Elu, jest przed ostatnim wersem ;) A, i nie za głęboki on Ci jest w całości. Pa! :)
Anna_Para Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 Przejmujący, smutny tekst o zmarnowanych szansach. Zamykasz to w metaforze balu, i bardzo Cię rozumiem. A pisk styropianu na szybie... brrrr. Mam tę samą wrażliwość na ten dźwięk. Szczerze wyznam, że także mam podobny bal w "doświadczeniu":( Cieplutko pluskam, Para:)
Nata_Kruk Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 Anno, co za wejście, ale ono dużo mówi. Znaczenie.. ataktyczny.. sprawdziałam i widzę, że bardzo Ci zależy na tym słowie, więc nie "ruszam". Druga z kończącym wersem szeleści także dopowiedzeniami spomiędzy... W karneciku może pustka/ciągle takie samo życie, ciągle coś/ktoś o chwilę za późno i świadomość przespania balu/minionego czasu.. jedyne, co łączy tych dwoje. Dla mnie jest dobrze i ciekawie, bo forma krótka, ale można z niej wyciągać i wyciągać. Pozdrawiam... :)
maria_bard Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli dwa pierwsze śmieszą, to dobrze, bo bez tego byłoby za ciężko - "ataktycznego" nie zabiorę, żeby nie-wiem-kto grzmiał ;))) "Tytuł", Elu, jest przed ostatnim wersem ;) A, i nie za głęboki on Ci jest w całości. Pa! :) Ani jednego złego słowa nie powiedziałam o "ataktycznym". Bardzo mi się podoba - taki zbuntowany. Dlatego mnie rozbawił wczoraj ten wiersz. Jest mikroskopijnym buncikiem przeciw nieciekawym zdarzeniom z życia sfer i niesfer ;-). To, że przesypiamy (stąd ten wczoraj skojarzony kac) mozliwości bycia razem z jakimś sensem, bez darcia uszu chrobotami - to prawda. Mam jednak wrażenie nieprzemijające, że tekst Twój ma przymrużone oko na tę prawdę. Bo cóż innego? Zawsze można zwołać inny bal... ;-). Uściski. Elka.
Anna_Myszkin Opublikowano 21 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło mi, że wpadłaś z rewizytą, Anno, mimo że "kawałek" przywołał raczej niepożądane wspomnienie. W wyjątkowo podłym nastroju się pisał, przyznaję, z wersem "drugi raz nie zaproszą nas wcale" w tle, ale postanowiłam, że peelka następnym razem położy nacisk na "niech żyje bal" - obiecuję to sobie i Tobie ;) Dziękuję i pozdrawiam :)
Anna_Myszkin Opublikowano 21 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli dwa pierwsze śmieszą, to dobrze, bo bez tego byłoby za ciężko - "ataktycznego" nie zabiorę, żeby nie-wiem-kto grzmiał ;))) "Tytuł", Elu, jest przed ostatnim wersem ;) A, i nie za głęboki on Ci jest w całości. Pa! :) Ani jednego złego słowa nie powiedziałam o "ataktycznym". Bardzo mi się podoba - taki zbuntowany. Dlatego mnie rozbawił wczoraj ten wiersz. Jest mikroskopijnym buncikiem przeciw nieciekawym zdarzeniom z życia sfer i niesfer ;-). To, że przesypiamy (stąd ten wczoraj skojarzony kac) mozliwości bycia razem z jakimś sensem, bez darcia uszu chrobotami - to prawda. Mam jednak wrażenie nieprzemijające, że tekst Twój ma przymrużone oko na tę prawdę. Bo cóż innego? Zawsze można zwołać inny bal... ;-). Uściski. Elka. Wydłubałaś jednak, Elu - zdałam sobie sprawę, że wyszło jak wyszło dopiero po napisaniu ;) Mrużenie oczu pomaga peelce, zwłaszcza kiedy myśli, że jest panią swojego rytmu. To prawda - póki trwa nasz "bal", zawsze można zmienić lokal ;) Pozdrawiam, Elu, szczególnie serdecznie i nieco smętnie, bo nie zajrzę tu, ani nigdzie indziej w Sieci przez siedemnaście dni.
Anna_Myszkin Opublikowano 21 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak ja się cieszę, kiedy Czytelnik sam sobie wszystko dopowie, ale chyba nie jestem w tym szczególnie egzotyczna ;) Tak, "ataktyczny" jest ważny, bo daje peelce namiastkę poczucia niezależności, a brzmienie "a-taktyczny" miało służyć przedstawieniu peelki w pozytywnym świetle, jako osoby, która nie ima się żadnej taktyki. Takie tam... Dziękuję, pozdrawiam i do poczytania po przerwie :) PS Przepraszam, Nato, za zamieszanie w kolejności odpowiedzi, ale padam po całym dniu gonitwy.
Anna_Para Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 Myszkino, to pięknie, że zakładasz "następny raz". Ktoś mi kiedyś powiedział, że tylko raz zajeżdża złota kareta... Oby Ci się udało. Dziękuję, cieplutko, Para:)
Anna_Myszkin Opublikowano 21 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja, Anno, mam już playlistę ułożoną, zdaje się, do końca balu, ale mojej peelce, jeśli trzeba będzie, z dyni, z pyłu gwiezdnego, czy z czego tam znajdę, zmajstruję taki pojazd, jaki jej się zamarzy. Aż tyle mogę dla niej zrobić - mam gest, prawda? ;)) Pozdrawiam i życzę spełnienia tego, czego sama sobie życzysz, Anno :)
Lilka_Laszczyk Opublikowano 22 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Czerwca 2012 Skoro jednak zagrają ten kawałek, wspólny, to nie jest tak źle. Szykuj karnecik i zasłoń uszy przed tym rzeczywiście obrzydliwym dźwiękiem. Styropian po szybie, paznokieć po tablicy itd. Krótko Anno, ale ile treści i myślenia przy tym! Pozdrawiam Lilka
Janusz_Ork Opublikowano 23 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2012 Paralela do Kopciuszka dobra, myśl przejrzysta. Tak to czasem niestety bywa z królewiczem (a u mężczyzn z królewną). Pozdrawiam. J.
Emmka_Szlajfka Opublikowano 26 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2012 tak krótko napisane, a tyle do przemyślenia! dzięki za refleksję, pozdrawiam:))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się