Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rozmawiaj ze mną wyjaśnij do dnia
nim zmizernieją szare półcienie

dlaczego zimne cierpną ramiona
w przepaści nocy szeroko pustej
dłonie sieroce zwątpieniem

na nic ratunek w łódce z papieru
gdy nurt w pożodze szukajmy lądu

zrozumiem prawdę mój przyjacielu
choć żar spopielał i ostygł w tobie
szeptem cię proszę nie żongluj

w ciszy przed burzą stateczek spłonie
więc mów co dalej nie szczędź słów wielu

widzę jak tęsknie wzdychasz nie do mnie
myślą odpływasz w nieznane strony
zdecyduj bliżej jest ci do brzegu

czy do niej

  • Odpowiedzi 46
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Izbo, bardzo ładny i smutny wiersz.
Tylko drobiazg: puenta jest niezrozumiała, gdyż zwrot "do niej" jest niejasny - nie wiadomo, do czego ma się odnosić: do ciszy czy do burzy, czy może do drugiej kobiety?...

Opublikowano

Bardzo przypadła mi fraza z osieroconymi dłońmi i płonący nurt.
W pytaniu z puenty, chyba chodzi o prawdę.
A to "cichutkie" zapytanie z tytułu, jest przeurocze, chociaż tyle w nim niepewności, wiele dobrego mówi o peelce.
Wiersz przypomniał mi piosenkę z dawnych lat, śpiewaną przez Koconia:

Ludzie mówią najciszej,
kiedy na coś czekają,
czy ich los ukołysze,
zmieni w "tak" słowo "nie".
Cicho mówią, gdy cierpią,
gdy im serca pękają,
beznadziejne dni biegną,
smutno, szaro i źle.

A głośno i najgłośniej
krzyczy, kłamie ludzki strach,
gdy goni go zły los, rozpacz, żal.
I ludzie zaklinają
wszystkie moce, cały świat
o spokój i o szczęścia jakiś ślad.

Ludzie mówią najciszej
słowa ciepłe i czułe,
uśmiechają się tkliwie,
razem w drogę chcą iść.
Cicho szepczą o niebie,
no i niebo rozumie,
że jest bardzo potrzebne
tylko dla nich od dziś.

Wiersz prawdziwy i tak się jakoś składa, że prawda najczęściej bywa smutna.
Ładnie to pokazałaś, Izo.
Pozdrowienia zostawiam.
:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Uważam, że należy rozmawiać, ale jak widać, partner peelki robi uniki. Nie warto długo prowadzić monologu, ale rozmawiać, wyjaśniać sytuacje, nie dać się wykorzystywać i w końcu dochodzić
swego. W teorii, każdy z nas świadomy, w życiu bywa różnie.
Serdecdzności
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


W zamyśle miałam burzę; może spowodować katastrofę, jeśli przetrwają może się po niej rozpogodzi, ale jeśli nie dojdą do porozumienia, przejdą piekło, szkwał, mogą stracić wszystko - obydwoje.
Trochę to niejasne; -peelka zapytuje: bliżej do brzegu (prawdy);
wyjaśnienia, naprawienia, odnowy, czy do niej (do burzy) kłótni, huśtawki emocji, do nieznanego zakończenia.
Jeśli (po pewnej zmianie konstrukcji wiersza), miałaby to być 'inna',
to by mogła być nią np. kobieta, piłka, wódka i inne uzależnienie rodzaju żeńskiego które zakłóca partnerstwo.
Dziękuję za wnikliwe czytanie, serdeczne uściski
- baba
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie pamiętam tej piosenki, ale to piękny tekst, dziękuję za załączenie.
Tak, prawda ma decydujące znaczenie. Często boimy się prawdy, niektórzy wolą nie wiedzieć, peelka przeczuwała coś, chciała wiedzieć
co i dlaczego.
Serdeczności
- baba
Opublikowano

Moj odbór tylko...autorka wątpi poszukuje prawdy i...szeptem żonglując ,,,oczekuje na słowa prawdy , ktore rozjaśnią przyszłość!
Pozdrawiam autorkę świetnego przekazu!
Hania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Marek, nie strasz proszę, tylko mi zaraz wytknij co i jak, bardzo Cię proszę! Może przestanie skrzypieć, jak pomożesz naoliwić!
Czekam z niecierpliwością, serdeczności
- baba
Opublikowano

Lubię rozmawiać i rozgadywać każdy temat, aż sprawa się myjaśni. Myślę, że tego oczekuje bohaterka wiersza. Ale ostatnie trzy wersy stawiaja dla mnie pytanie, czy bliżej do brzegu, czyli porozumienia i dogadania się w związku, czy do niej tej drugiej.
Ciekawy, prowokujący do rozmyślania nad treścią.
Pozdrawiam:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


W zamyśle miałam burzę; może spowodować katastrofę, jeśli przetrwają może się po niej rozpogodzi, ale jeśli nie dojdą do porozumienia, przejdą piekło, szkwał, mogą stracić wszystko - obydwoje.
Trochę to niejasne; -peelka zapytuje: bliżej do brzegu (prawdy);
wyjaśnienia, naprawienia, odnowy, czy do niej (do burzy) kłótni, huśtawki emocji, do nieznanego zakończenia.
Jeśli (po pewnej zmianie konstrukcji wiersza), miałaby to być 'inna',
to by mogła być nią np. kobieta, piłka, wódka i inne uzależnienie rodzaju żeńskiego które zakłóca partnerstwo.
Dziękuję za wnikliwe czytanie, serdeczne uściski
- baba
Rozumiem. Teraz rozumiem. Ale w wierszu jest to niejasne jednak. Może by coś tam zmienić w zakończeniu?
Ale wiem, jakie to trudne, kiedy wiersz jest skończony i ma określoną konstrukcję. Łatwiej coś zmienić po kilku miesiącach czy latach niż od razu po napisaniu.
Serdeczności. :-)
Opublikowano

bardzo podoba mi się lekko "drżacy" tytuł: chcę poznać prawdę, choć boję się..."mów wreszcie prawdę", "szptem cię proszę nie żongluj" i jako argument: "w ciszy przed burzą nasz statek tonie"...

"bliżej do brzegu
czy do niej?"

mądry wiersz o potrzebie szczerej rozmowy w związku.

jeszcze tylko mała sugestia: ostatnie dwa wersy oddzieliłabym spacją, ale to tylko takie tam moje...

cieplutko pozdrawiam, Izo :)
Krysia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Myślę, że w każdym związku bywają nieporozumienia, które powinno się wyjaśnić zanim wyrosną do dużych problemów. Każdy dąży do poznania prawdy (chyba, że się jej boi). Peelka chce ją -poznać, myślę, że gotowa jest przebaczyć o ile uwierzy, że ją kocha i że się dogadają co i jak.
Miło było z Tobą pogwarzyć, serdeczne uściski
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Bożena De-Tre ? dziękuję za wpis pod wierszem

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @viola arvensis @Berenika97 dzięki serdeczne  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Próbuję znaleźć własną, niepowtarzalną formę przekazu. To trudne ... ale właśnie do tego dążę. Choć ostatecznie jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Mnie też… taki, który po prostu chodzi i niczego nie udaje :) Dzięki
    • @Sylwester_Lasota Kto by tam wierzył poetom? Czy się śniło czy zdarzyło, piosenka jest :)
    • @Berenika97 Magiczny, pełen niedopowiedzeń utwór. Cudownie opisałaś moment narodzin relacji i oswajania przestrzeni. Zdanie o ciszy, która „przestała należeć wyłącznie do Luizy”, jest po prostu genialne. Jako miłośniczka kotów muszę też dodać, że Leon w roli idealnego pośrednika skradł moje serce! Gratuluję świetnego wiersza!
    • Dzisiejszej nocy miałem sen o rybie. Tak bardzo, że nie mogłem doczekać przebudzenia. Zatem jak tylko owe nastąpiło, wstałem i wybiegłem na ulicę, ale musiałem zawrócić, gdyż po usłyszeniu wrzasku sąsiadki→”Sodoma i Gomora” spostrzegłem, że zapomniałem założyć odzienia wszędzie.    Po jakimś czasie już wyglądając jak cywilizowany człowiek, stoję w sklepie rybnym niecierpliwie drepcząc. Szum niczym w muszli nabrzeżnej lub klozetowej, gdyż ludzi niczym śledzi w ławicy. Na moje szczęście stałem ostatni. Dlatego przyszło mi wybierać w ciszy.    Po chwili niezupełnie jednak, gdyż usłyszałem cienki, przytłumiony głosik. Dobiegał z półki, gdzie stały puszki z sielawkami. Sprzedawca nic nie słyszał, ale podał o którą poprosiłem. Na szczęście trafiłem w dziesiątkę. Czyli szepcącą.    W domu odwinąłem z apetytem blaszane wieczko, gdyż gadających jeszcze nie jadłem i byłem ciekawy smaku. Nagle patrzę, a tu malusie dziewczę, od połowy w dół rybką.    – A ty tu skąd – zapytałem ciekawie. – I czemuś tak czerwona? – Bom w pomidorach, głupolu. Wyciągnij mnie wreszcie, gdyż te oślizgłe trupy sielawek, dotykają moich ślicznych wdzięków. – A tyś kto? – Zaciąłeś się przy goleniu i tak ci zostało, że wciąż o to samo pytasz? – A jak cię wyciągnę, to co? – To wrzucisz do słoika z wodą, żebym urosła, chociaż bez wody, też egzystować potrafię, o czym zapewne nie wiedziałeś, głupolu. – No nie! Chyba?   Wiem. Moje zachowanie nie było zbyt mądre. Widocznie ta dziwna sytuacja, tak na mnie podziałała. Karmiłem ją w słoiku, później w większym, zaś akwarium kupiłem, później nie mogłem się kąpać, bo wannę zajmowała. Niby chciała, że mogę leżeć przy niej, ale łuski na jej udach, mnie drażniły. Aż w końcu się w niej zakochałem.    Lecz po jakimś czasie zaczęło ją ciągnąć do krainy ojców, czyli w kierunku morza. Zapakowałem ją przeto do samochodu, z ciężkim sercem rozstania, lecz jej szczęście było dla mnie ważniejsze. Kocem zakryłem jej łuskowane nogi. A właściwie jedną z ogonem, by w razie kontroli, władza nie dopytywała. Po namiętnym rozstaniu, tylko chlupnęła i tyle ją widziałem, mając zadrapania na całym ciele, po ostrych, rozkosznie czułych łuskach.   * Dzisiejszej nocy też miałem sen o rybie. Po przebudzeniu, coś mnie tchnęło z tej tęsknoty i włączyłem telewizor. Właśnie pokazywano rozbity o brzeg starodawny statek. Podobno kapitan i cała załoga oraz wszyscy na pokładzie, a nawet ich majtki, tak byli zauroczeni jakimś widokiem, siedzącym na kamieniu, wystającym z wody, że walnęli w skałę i wszyscy utonęli lub zostali rozszarpani przez rekiny, albo też z tęsknoty, za tym co widzieli.     Na drugi dzień i następne, obejrzałem podobne wiadomości, tyczące różnych stron świata. Dziwiłem się tylko, dlaczego te statki są takie stare. Jakby nie z mojego czasu. Jednakowoż przyznać muszę, że także współczesnych z zawartością, zaczęło ubywać, a plaże i miasta pustoszały.     W końcu postanowiłem, nie słuchać owych strasznych wiadomości, tylko pójść do sklepu rybnego. Było w owym całkiem pusto, gdyż większość mieszkańców, wypłynęła statkiem na wycieczkę i jeszcze nie wróciła. Został tylko sprzedawca.      Popatrywałem sentymentalnie na puszki z sielawkami, wspominając moją ukochaną.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...