Lilka_Laszczyk Opublikowano 12 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2012 Dążę do pełności i ładu sumienia sytość rośnie we mnie jak trawa po burzy wypełniając szczelnie aż po brzeg znudzenia plastikowe niebo pocztówki z podróży kupuję różności w przygodnych marketach zapełniam przepastne we wnętrzu metraże niedoszłe marzenia stawiam na zakrętach mroczne Velazquezy w pustych korytarzach nie pójdę daleko nie dotknę obłoków nie rozwinę skrzydeł niech sobie łopoczą resztę niespełnienia ukryję głęboko zresztą biec donikąd nie bardzo jest po co 1
Grażyna_Kudła Opublikowano 12 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lilko, wydaje mi się, że chęć sprostania formie, przerosła nieco treść. Rozumiem, chodzi o rymy, liczbę sylab, a wtedy łatwo zgubić to "coś" Nie przemawia do mnie np: pełność sumienia. Sumienie pełne czego? Jak mogą łopotać nie rozwinięte skrzydła? Ale podoba mi się ostatni wers. Dla niego warto dopieścić to i owo. Moim skromnym zdaniem. Pozdrawiam :)
Lilka_Laszczyk Opublikowano 13 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lilko, wydaje mi się, że chęć sprostania formie, przerosła nieco treść. Rozumiem, chodzi o rymy, liczbę sylab, a wtedy łatwo zgubić to "coś" Nie przemawia do mnie np: pełność sumienia. Sumienie pełne czego? Jak mogą łopotać nie rozwinięte skrzydła? Ale podoba mi się ostatni wers. Dla niego warto dopieścić to i owo. Moim skromnym zdaniem. Pozdrawiam :) Grażyno, Dziękuje bardzo za komentarz. Jesli nawet tylko ostatni wers się podobał, to i tak się cieszę. PS. Skrzydła opuszczone smętnie w dół, też moga łopotać, tylko inaczej. Pozdrawiam
Oxyvia Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Sytość nie jest spełnieniem, jak seks nie jest miłością, a technika nie jest kulturą. Bardzo dobry wiersz, smutny. Wielu z nas tak właśnie się czuje.
Magda_Tara Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 płynę sobie płynę i bach w potok! i od razu lżej w upale. :) plus, Lilaku za te sylaby, rymy, rytmy, za wierszyk! buziak!
Baba_Izba Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Czytałam już dawniej, wiersz Twój mnie zainteresował, teraz miałam troszkę czasu, wygładziłam go troszeczkę, wyrównałam, mam nadzieje, że nie weźmiesz mi tego za złe, bo wiersz i temat wart zachodu. Uważam, że jest ciekawy:Dążę do sytości i ładu sumienia spokój rośnie we mnie jak trawa po burzy wypełniając szczelnie aż po brzeg znudzenia plastikowe niebo pocztówki z podróży kupuję różności w przygodnych marketach zapełniam przepastne we wnętrzu metraże niedoszłe marzenia stawiam na zakrętach wśród Velazquezów z mrocznych korytarzy nie pójdę daleko nie dotknę obłoków nie rozwinę skrzydeł niech sobie łopoczą resztę niespełnienia ukryję głęboko zresztą biec donikąd nie bardzo jest po co Serdecznie pozdrawiam - baba
Lilka_Laszczyk Opublikowano 13 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Oksywio! Opakowania zastępcze (pamietasz może te słoiczki z czasów komunistycznych zapakowane byle jak... Nasze czasy to właśnie wysycenie się różnościami i produktami zastępczymi. Tak to widze i tak to starałam sie opisać. ...a miało być wesoło i pogodnie, może nastepnym razem. Och te myśli nieuczesane, ty w swoja stronę, a one w swoją! Pozdrawiam serdecznie Lilka
Lilka_Laszczyk Opublikowano 13 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ...Między wichrami płyną obłoki, odeszły w ciemnośc zmęczone kroki... Fajnie,że zanurzyłaś sie przez chwilke w moim potoku! Dzięki za rymy i rytmy których zawsze jestem niepewna. Pozdrawiam ciepło Lilka
Nata_Kruk Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Lilko, naprawdę dobry pomysł... niezłe wykonaie... myślę, że Iza fajnie "dopieściła" wersy, moim zdaniem, warto skorzystać z podszeptów. Serdecznie Cię pozdrawiam... :)
aluna Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Mam nadzieję Lilko ,że sytość to nie przesyt jedzeniem , wyrzutami sumienia to , "niestrawnośc codziennego naszego życia, pełnego goryczy , trosk....a market to u cieczka po ...zaspokojenie ,,,ale tylko tak ,a może az tak zwyczajnie! Serdecznie! Hania +
Lilka_Laszczyk Opublikowano 13 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Babo Izbo, Bardzo Ci dziękuję za wygładzenie i uładzenie i sugestie, z których w większości skorzystałam. W pierwszej zwrotce nie może byc spokój, bo spokój to coś innego niż tytułowa "sytość". Wszelkie twoje rady i podpowiedzi przyjmuje teraz i w przyszłości z wdzięcznością. Dopiero się uczę pisania i takie komentarze jak twój są jak najbardziej cenne. Pozdrawiam serdecznie i wdzięcznie Lilka
Lilka_Laszczyk Opublikowano 13 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam Cię Nato pod moim wierszykiem. Skorzystałam z podszeptów i chyba rzeczywiście na dobre wyszło to wierszowi. Cieszą jak zwykle twoje słowa, a w szczególności to ...niezłe wykonanie... Pozdrawiam pomeczowo Lilka
Lilka_Laszczyk Opublikowano 13 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Haniu, Miło Cię gościć. Sytość to nie tylko wypełnienie brzucha różnościami, ale tez wypełnienie siebie i swojego otoczenia niepotrzebnościami, które w ostatecznym rozrachunku nie wnosza niczego. Pozdrawiam ciepło Lila
Oxyvia Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Oksywio! Opakowania zastępcze (pamietasz może te słoiczki z czasów komunistycznych zapakowane byle jak... Nasze czasy to właśnie wysycenie się różnościami i produktami zastępczymi. Tak to widze i tak to starałam sie opisać. ...a miało być wesoło i pogodnie, może nastepnym razem. Och te myśli nieuczesane, ty w swoja stronę, a one w swoją! Pozdrawiam serdecznie Lilka Opakowania zastępcze i ceny umowne - pewnie, że pamiętam. Chodziliśmy w zastępczych opakowaniach i żyliśmy umownie. ;-) I nic się właściwie nie zmieniło, tylko tyle, że te wszystkie umowności i zastępczości krzyczą reklamą i zasypują nas zewsząd, tworząc iluzję prawdziwego życia.
Baba_Izba Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zrób jeszcze coś z ósmym wersem, załamał wiersz (rytm - sylaby; średniówka wszędzie (poza tym wersem) po 6 sylabie). Heej! - baba
Kaliope_X. Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2012 Czytałam Twój wiersz wcześniej Lilko, a dzisiaj zaglądam i jest tak równiutki, wygładzony, czysty - przyjemnie płynąć kolejnymi wersami. Ciekawy neologizm - "niepotrzebności" - naprowadził mnie na taką myśl: większość różności nie jest nam wcale potrzebnych. Ludzię nieraz dążą do zdobycia/osiągnięcia czegoś (rzeczy materialnych, korzyści innego rodzaju, zaspokojenia zachcianek), co wypełnia jakiś kawałek wewnętrznej "pustki" - która jest nią o tyle, o ile przeceniamy wartość lub rzeczywistą konieczność "nasycenia się" nimi. Wtedy i Velazquezów jest już za dużo, i skrzydła tracą swoje właściwości, i nagle okazuje się, że już nie ma po co biec, donikąd... Podobny tematycznie jest wiersz Aluny; obydwa o jakimś rodzaju niespełnienia, które jest nam wdrukowywane wielkimi literami, przez otaczający przepych i konsumpcjonizm. Od nas tylko zależy, czy chcemy żyć pod plastikowym niebem... kłaniam się, z podobaniem - a jakże! in-h. :)
Lilka_Laszczyk Opublikowano 14 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ponowne dzięki Babo! Zmienilam
Lilka_Laszczyk Opublikowano 14 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kaliope, Miło ponownie przeczytać twoje refleksje. Jak zwykle przemyślane dokładnie. Przyjemnością dla autorki jest zauważalna uwaga, poświęcana jego pisanienie. Zachęca do dalszej pracy! A'propos twojego komentarza... Kiedyś byłam poproszona o pomoc w likwidowaniu mieszkania po starszej osobie. Okazało się to pracą kilkudniową. Wynosiliśmy i wyrzucaliśmy i rozdawaliśmy tysiące takich własnie niepotrzrebności, którymi ten człowiek obrastał przez lata. Dla niego były one w jakis sposób ważne, a dla osób postronnych okazały się tylko problemem z którym nie bardzo co zrobić... Pozdrawiam nieodmniennie ciepło Lilka
lena2_ Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2012 Lilu! pięknie napisałaś,jesteśmy niby syci, ale zawsze pozostaje jakieś niespełnienie i nie bardzo wiemy jak je zaspokoić.Wiersz bliski mi tematyką:):) zabieram do ulubionych
Kaliope_X. Opublikowano 14 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2012 [quote] Kaliope, Miło ponownie przeczytać twoje refleksje (...) A'propos twojego komentarza... Kiedyś byłam poproszona o pomoc w likwidowaniu mieszkania po starszej osobie. Okazało się to pracą kilkudniową. Wynosiliśmy i wyrzucaliśmy i rozdawaliśmy tysiące takich własnie niepotrzrebności, którymi ten człowiek obrastał przez lata. Dla niego były one w jakis sposób ważne, a dla osób postronnych okazały się tylko problemem z którym nie bardzo co zrobić... Pozdrawiam nieodmniennie ciepło Lilka cała przyjemność po mojej stronie, Lilko. Odnośnie Twojego przykładu - no właśnie. Zwróciłaś uwagę na jeszcze jedną ważną rzecz. Subiektywne pojęcie potrzeby. To, o czym pisałam wcześniej, może tyczyć się każdego człowieka, może być schematem, na taką generalizację pozwoliłam sobie po trosze z autopsji (choć mimo wszystko unikam dedukcyjnego myślenia, bo może być krzywdzące), a po trosze z uwagi na oczywistą wymowę wiersza. Natomiast każda potrzeba, również otaczania się przedmiotami - elementami kultury, której każdy człowiek jest jednocześnie twórcą i odbiorcą - jest subiektywna. Moje "bibeloty" dla innych mogą być czymś zbędnym, podczas, gdy ja mam do nich sentyment, albo po prostu słabość... i odwrotnie, istotne dla kogoś rzeczy, w moim odczuciu mogą być takimi właśnie "niepotrzebnościami" :) A każdy ma przecież prawo dążyć do pełności i ładu sumienia... hmm... :))) Lilko, gryzę się w język, bo temat rzeka, a w swoim wierszu wszystko dokładnie powiedziałaś :) Miło mi zawsze z Tobą pogawędzić... miło w ogóle tutaj "porozmawiać", jeśli wiersze skłaniają do refleksji (chyba też po części taki mają cel). pozdrawiam serdecznie, in-h. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się