Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przeminął czas wcześniejszych szans,
wszystko jest kwestią udanych prób,
to czego nie ma odleci w dal,
w marzenia lekkie spełnienia snów
i nie ma tego co już umarło,
choć wskrzesić można płomienną gorycz,
albo odrzucić truciznę świata
i znowu wierzyć, że można być wolnym,
jak powiew ciepły letniego zefiru,
chłodzący przestrzenie wznoszące motyle,
które lekkością są tylko do jutra,
na świecie chwili czasu przyozdobionej,
niosącej łaskę małą ponad prochem,
która dla oczu budzi zachwyt życiem,
i błyska blaskiem świecy ozłoconej,
świątynnej mocy serca prawdy falą,
we wnętrzu jego szumem dla nadziei,
przyświecającej słowem zrodzonym z miłości bezmiaru,
aż za horyzont ostatni siłą woli wiary.

Opublikowano

"na świecie chwili czasu przyozdobionej,
niosącej łaskę małą ponad prochem,
która dla oczu budzi zachwyt życiem,
i błyska blaskiem świecy ozłoconej,
świątynnej mocy serca prawdy falą,
we wnętrzu jego szumem dla nadziei,
przyświecającej słowem zrodzonym z miłości bezmiaru,
aż za horyzont ostatni siłą woli wiary."

pięknie:)

życzę bezmiaru miłości
dla świata dla siebie
w nieskończoność
z umiarem bez umiaru

z plusem pozdrawiam:)

Opublikowano

Ciekawy tekst. Tak wyrównać sylabizację w wersach, rozbić na strofy( chociaż akurat to mniej istotne) i będzie dobry tekst. Poczytałem z zainteresowaniem. Pozdrawiam

Opublikowano

Ładnie zaczęte. W ósmym wersie, może za "że" dać myślnik.?
Także od tego wersu rozmywa się trochę... brakuje dopracowania,
ucieka rytmika czytania. Pod koniec nieco lepiej, fajny ostatni wers.
Ten przed nim jakiś przy długie chyba... tak sobie samotnie wystaje.
Serdecznie pozdrawiam... :)

Opublikowano

Jeśli wierzyć znakom przestankowym, to należałoby czytać jednym tchem (jedna kropka??) a to trudne! Nie rozumiem, zaczynasz z wielkiej litery; po kropce - piąty wers z małej?
'Ciepły letni zefir, kóry chłodzi' - trochę ostudził mój zapał czytania, moim zdaniem, ciekawy wiersz wymagający poprawienia.
Serdeczności
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wszystko jest przecież poprawnie, tekst brzmi dobrze, mi pasuje, dlatego nic nie będę wyrównywał i zostawię tak jak jest, na strofki też nie widzę sensu dzielić wiersza, ale dzięki za wyrażenie własnego zdania, na temat jakości utworu.

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie można tam za żadne skarby dać myślnika !, tekst nie rozmywa się w cale, gdyż jest aż nad to czytelny i dopracowany tak jak powinien, rytmika nie ucieka tylko zmienia się prawidłowo, natomiast jeśli chodzi o przedostatni wers, to nie jest wcale przy długi, ani nie wystaje tylko jest wersem celowo wydłużającym rytmikę i moim zdaniem ten zabieg był potrzebny, by wiersz czytał się dobrze.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zamierzona dominacja formy nad treścią wypowiedzi. Forma jest ważnym i samoistnym celem u ciebie - w tym wierszu.   1. Każda z 7 pierwszych linijek jest złożona z dwóch samodzielnych elementów.  2.W lewej kolumnie wiersza "połówki wierszy" wchodzą ze sobą w rymy i rytmy. 3. Dwie ostatnie linijki tworzą puentę, osobną całość, refleksję podmiotu lirycznego. Pzdr  
    • i nadchodzi ta wiosna w której słychać ptaków liryczny śpiew wiosna ta kolorem drzwi odmłodzi co otwiera na oścież wiesz niebem ona taka kobaltowo pycha taka schludnie całkiem miła a na powitanie ciebie mocno znowu radość w wiosny łyk w blask polubiła ta wiosna to zimy jak co roczne zapomnienie to czarodziejskie nowo to miłosne odmłodzenie wszystko kwitnie no i łąki też w końcu swą piersią zaśpiewają bo serduszkiem promienie słońca tudzież nas witają będzie piękny kwiecień no i rodny złoty maj dorodny w las kotek mi tu ładnie teraz proszę aby graj lecie głodny będzie dużo kwiatów naj tych nośnych ulic drzewach i ptaszyny co mi raj doraźnie dłoń podgrzewa a w marcu jak w garncu coś się jakby poruszy rzucimy marzannę no i sen o wiośnie się nam wzruszy to ten który nosiliśmy tej zimy ochłodzeni a on rodnym okiem bladym świtem świat nasz w końcu zmieni jeszcze kaczeńce się podniosą w tych młodych miłosnych glebach jeszcze wierzby zapłaczą w letnich podniebnych siewach jeszcze Krokusy i fiołki olśniewają swym dorodnym plonem wiosennie woń dobywają jeszcze Tatry pokażą swą złotą wiosny naturę co zboże blaknie miłości w lecie które zwierzyna odrodzi się z zimowego zapomnienia wszystko rozchodzi się bez trosk do życia i zwątpienia bo te liście które brodzą potem będą sobie ssać to co było deszczem co im można było latem grać na fortepianie i na mandolinie i akordeonie ta wiosna tak szybko nie minie ona płonie
    • @Charismafilos mam wierszyk ale się w jęzor ugryzę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Idę spać bo mnie tu bałamucisz  Dobranoc Dawid i nie siedź za długo bo Cię oczy będą bolały
    • @Gosława i w te słowa ją nieśmiało klecić mowę swą wspaniałą Skoro już mnie panienka tak bez gaci zobaczyła I tak miła dla mnie raczyć była Przyjmę i zapaskę i pantalony ale tylko od mej przyszłej żony ;)
    • @Charismafilos a że gosposia morowa baba była to do czyszczenia gacie poprosiła  W zamian zapaskę dała i pantalony  A malarz stał jak urzeczony

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...