Witold Marek Opublikowano 9 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 W miłości lubisz ocet. Tak osobny i krwawy, ulatniany z nektaru, rozdziela tętno smaku w bólu kwiat tężejący, cierpką stroną uniesień wiodący pokuszeniem: prosto w dym po nadziei. W miłości bierzesz głodem - bo ją słabość klaruje; wiotczeją skrzydła maku, a gad zżera swój ogon, aż wchodzi dzień komornik i wymiata pył z kątów, zostaje lita skała, echo zaś się wypala. W miłości widzisz koniec; tej szczególnej choroby koniec tkwi w larwie pragnień, czając się pod oddechem; nie jak zorza ku ziemi; nie jak drzewo ku niebu. Lampa stłuczonej wody - kamyk w sedno muzyki.
Witold Marek Opublikowano 9 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 * ars amandi (łac.) - sztuka kochania. Tej nie polecam :)
Messalin_Nagietka Opublikowano 9 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 to nie bajdy ars amandi czynem obu płci co w Bogu widząc obraz ramy poblask wiary sedno chcieli w jedno MN ps. baczę by takowej "ars"(en Lupen) i Aman (d=t)(i wykreślone) nie użyczył mi dalszy trakt - bom już ją przeżył - dzięki Witoldzie za wspomnienia
Janusz Lechicki Opublikowano 9 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2004 Zaproszenie do miłości I "Masz być półsenna Teraz masz być siwa Przy młodej twarzy to będzie jak gołąb Masz być napięta Tylko z twarzą gołą Którą blask wznieca to znów cień obmywa Masz być o świcie Teraz masz być bosa Przez szron biegnąca jak przez niski ogień Masz być zbłąkana Wciąż myląca drogę Jak dym przyziemny lub sarna w zakosach Masz być zgoniona Teraz masz być stara Drepcząca w kółko z różańcem przy ustach Chuda - zjadliwa Niezdarna - już tłusta W peruce W chórze W gniewie W okularach Idę do ciebie przez zbutwiałe sny W ciżmach z ołowiu - w koronie ze rdzy" S. Grochowiak Tak się kojarzy. Pozdrawiam serdecznie Janusz Lechicki
Witold Marek Opublikowano 10 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2004 Messalin Nagietka: Tak bardzo Boga to może lepiej do tego nie mieszać, bo jeszcze wyjdzie profanum, aż sam się w końcu zdziwię... "wiary sedno /chcieli w jedno" - a to ukradnę i przemaluję :) Janusz Lechicki: Jeśli tak się kojarzy, to cała przyjemność po mojej stronie :) bowiem tekst powstał swego czasu jako odpowiedź dla mojej znajomej, zdaniem której "w Szekspirze jest za mało Grochowiaka", a "w Grochowiaku Szekspira". Pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 10 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie kradnij - proszę - weź MN
Witold Marek Opublikowano 10 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To nie to samo (nawet kubkom smakowym).
Marek Paprocki Opublikowano 11 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2004 wiersz czyta się dobrze, jest nieprzewidywalny, o miłości bez lukru, ciekawe zdania np.wchodzi dzień komornik... Pozdrawiam
Witold Marek Opublikowano 12 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lukier jeśli jest, to zwykle dodany, z nas samych... Dobrze że nie postrzeżono tego jako epatowanie swoistym sadyzmem - czego się trochę bałem. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się