Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[center] dwudziestu

wychodzę na ulicę
od środka nabrzmiewam
wierszem

niosę go w sobie
pieszczę gładzę i strzygę
przycinam pazury wygładzam
karmię przewijam przebieram
ostrożnie prowadzę za rękę
bardziej prostuję niż
krzywię

a ogień jest we mnie
a łuna nade mną

potykam się
diabli nadali
ktoś wali mnie
w bark

jak obudzony
stoję na rynku

stragany kasa
tłum się kołysze i wrze
koniec końca ledwie dosięga miary
jakaś paniusia odciąga ciekawskiego jamnika
we łbie mi dymi i chyba zaraz coś pęknie i wrzasnę
ale
- po co to wszystko? - myślę - przecież poezji nikt tutaj nie czyta
obdartą nędzarką jest dzisiaj dla rozbuchanego świata
który woła o krwawe ofiary i przaśne rozkosze

tym większy szacunek mam
dla Was dwudziestu
czy choćby
kilku
na
stu
V

[/center]

Opublikowano

To chyba po komentarzach te liczenie będzie. Fakt zwraca uwagę tekst jedynie tym bluzgiem i tym szablonem pisania. Reszta ta wyliczanka pierdół zresztą chaotyczna. Po cholerę imię wstawiać. Tym uwagę na ten przygłupawy tekst autor chce zwrócić uwagę???

Opublikowano

Mirosławie .ale dałes mi do przemysłu ,wyszczerbiony fortepian trzeba naprawić , tylko stroiciela dobrego Ci trzeba,,,a najlepiej nastrój go Sam!
Zabieram!
Pozdrawiam!
+

Opublikowano

Tak, teraz też to widzę, Panie Bogdanie. Na początku było trochę ostrzej, ale z dość oczywistych względów, nieco wygładziłem. A tak to wyglądało:



[center]dwudziestu

inspirowany twórczością bliżej nieznanego mi poety

wychodzę na ulicę
od środka pęcznieję
wierszem

niosę go w sobie
pieszczę gładzę i strzygę
przycinam pazury naciągam
karmię przewijam i skręcam
ostrożnie prowadzę za rękę
bardziej prostuję niż
krzywię

a łuna nade mną
a ogień jest we mnie

potykam się
diabli nadali
ktoś uderza
mnie w ramię
popycha
przepraszam
pomyłka

jak obudzony
stoję na rynku

stragany kasa
koniec końca
ledwo dosięga
jakaś paniusia

odciąga ode mnie ciekawskiego jamnika
zaraz krzyknę
ale

- o kurwa! Heniu! - myślę
po co to wszystko??? przecież nikt tutaj nie czyta!

tym większy szacun
dla Was dwudziestu
czy kilku
[/center]

Wklejam, bo kilka komentarzy powyżej straciło odniesienie. I jak Pan myśli, warto nad tym jeszcze pracować coby zrobić wiersz na serio, czy raczej sobie odpuścić? Bo mam mieszane uczucia.
Dziękuję za przyłączenie się i pozdrawiam.

P. S.: Dwudziestu raczej nie zbiorę. To trudno osiągalne maksimum.

Opublikowano

Zasadniczo miało być o konieczności szacunku dla czytelników (czego tutaj często brakuje), nawet jeśli znalazłoby się ich tylko kilku w nieczytającym świecie, ale rozumiem, że musi być coś, co bardziej wali po głowie, albo to samo tylko bardziej obciążone. No nic, może jeszcze kiedyś wrócę do tematu, bo łaził za mną od dłuższego czasu. Po ulicach też :).
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • dwie pamiętliwe bestie powtarzają stary schemat ale czy naprawdę  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - głupio wyszło - poprawiłem - dziękuje że fajne -                                                                                                  Pzdr.słonecznie.
    • @Máire A czy nie da się po prostu na to wszystko mieć wy... walone?   Zamiast wsadzać łeb do piekarnika, może lepiej wstać od kompa, wyłączyć telefon - i przede wszystkim media społecznościowe - i zastanowić się - czego JA (!) chcę od życia. W zalewie informacji można się pogubić, ale przecież po pierwsze można je traktować selektywnie, a po drugie - punktem odniesienia powinno być jasne określenie własnych wartości, priorytetów, celów - i zintegrowanie ich z poczuciem wpływu na naszą wewnętrzną rzeczywistość.   Problemem współczesnych kobiet - ale mężczyzn także, bo można napisać analogiczny wiersz o facetach - jest nadmiar. Nadmiar opcji, dróg, ścieżek, wzajemnie się wykluczających, a każda z nich sprzedawana jest w ładnym opakowaniu marketingowym, tak, że nie wiadomo co wybrać dla siebie, bo to kusi, tamto wydaje się atrakcyjne, a tamto jeszcze ciekawsze... A czasami mniej, skromniej, spokojniej znaczy najlepiej.   Najgorszą robotę chyba robią social media, bo one zmuszają do nieustannej gotowości - przede wszystkim emocjonalnej - aby na coś odpowiadać. Dosłownie - ludziom np, na jakieś wpisy, na hejt - ale też na oczekiwania, podskórne, ukryte - na wymagania i iluzje ideału, wyciągnięte z przysłowiowej ... tylnej części ciała... które stado podchwyci i potem wszyscy w amoku się dostosowuj., Obiektywnie nie wiadomo po co i dlaczego. Jak się do tego zdystansować, to jest po prostu "świrowanie mola".  Ale da się przeprogramować podejście, rozstać się z tą rzeczywistością zachowując zdrowy kontakt z tą częścią nas samych, która się domaga uwolnienia z matni. Lecz trzeba się nie tylko pytać, czego ona nie chce, ale również - czego chce.    
    • @Waldemar_Talar_Talar    Gdyby pogoda taka była,  zawsze by nas cieszyła.   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Witaj - kolejny wieczór przybity do ściany uśmiechy martwe bądź umierające - smutny moment wiersza -                                                                                                            Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...