Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


wątpię abyś dzisiaj zdał egzamin z katechizmu
na pewno nie nadążasz za interpretacjami
najprostszych przypowieści

test wielokrotnego wyboru z pytaniem
o liczbę przykazań głównych
jeszcze niedawno zakrawałby na prowokację

coraz trudniej nie zgadzać się z argumentami
które pisane na wodzie i w powietrzu
są bliższe ciału niż obietnice

przyzwyczajony do porażek w wyborach
zachowujesz stoicki spokój

twój śmiech rozlega się przecież ostatni
a wnioski z niewłaściwie zrozumianych metafor
i tak nie wykraczają poza granicę błędu

Opublikowano

Sporo przesiadziałem nad tym tekstem... Wnioski:

Drażni ilość partykuł, po co wzmacniać środki? Nadaje to tekstowi charakter sztuczności.

test wielokrotnego wyboru z (pytaniem) to w nawiasie - zdecydowanie przerzuciłbym do następnego wersu.

Wiersz jest tak w samym sobie namieszany, że zamiast się bronić, odpycha czytelnika, a szkoda, bo jest całkiem, całkiem. trudno nie zgadzać się z argumentami, które pisane na wodzie i w powietrzu są bliższe ciału - niż obietnice. to ciekawe.

Zainteresował, trudno jednak zgodzić się z argumentami podmiotu lirycznego, no ale może właśnie taki był zamiar tekstu.

Pozdrawiam,
Piotr

Opublikowano

Dla mnie trochę to przeintelektualizowane , bo naszpikowane wyrażeniami typu - interpretacje , test, argumenty, , wnioski , granica błędu, ciężko się to czyta choć myśl może przednia schowana za wspomnianym betonem słów
Pozdrawiam Kredens

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...