Trefnis Mazowiecki Opublikowano 7 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 Kupki liści Zgrabionych Pod drzewami tańczą Każdym podmuchem wiatru Uśmiechnięte Kolorowymi żyłkami Tulą się jeden do drugiego Skojarzone Swatem-grabiami Szczęśliwe nadzieją Jaką daje Ta chwila Gdy przykryte białą pierzynką Czekać będą na Urodziny nowego Gdy maleństwa będą im machać Gamą zieleni Wołając wesoło szelestem I kolorowy szelest zrodził szelest zielony
Anula Szczeblowska Opublikowano 7 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 "biała pierzynka" mnie rozwaliła. Przypomina bajki z serii "Poczytaj mi mamo" :) No i te kupki nieszczęsne... Ale może się czepiam, bo nie lubię jesieni?
Jacek_P. Opublikowano 7 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 Co racja, to racja. Zgrabione liście spersonifikowane w radosne oczekiwanie na nowe pokolenie? Zgrabiałe pod słodką, białą pierzynką radośnie czekają na odejście w humus? Wyraźnie mi to przedszkolaczkowo dźwięczy, żeby dzieci nie martwić wizją nieodwołalnego odchodzenia. Ale może dlatego, żem stary sceptyk i w odchodzeniu niewiele widzę radosnego? A kupki - też dla przedszkolaczków. One wiedzą dokładnie co to jest. Pozdrawiam. Ja-zrzęda-cek
pan_ktotam Opublikowano 7 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2004 do przedmówców się dołączę/ nie mam właściwie co dodać (w/w)
seweryna żuryńska Opublikowano 8 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2004 wbrew pozorom poezja, jak każda praca umysłowa, wymaga niezwykłej logiki i precyzji zgrabione liście nie tańczą, one mogą jedynie podrywać się bezskutecznie do lotu tańcza te spadające jak deszcz jesienny w nich jest radość lotu a te ulożone w wydmy złotobarwne odmierzają czas czas mroku kocham jesień i jej życiową mądrość pozdrawiam zatem życząc wiary i wytrwałości seweryna
Piotr Sanocki Opublikowano 8 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak nie? A jak trąba powietrzna przyjdzie ? :)) A wiersz słabiutki. Dobre intencje autora zginęły gdzieś pod białą pierzynką gruzawiska geniuszu artystycznego. Następnym razem proponuję zawołać architekta, bo takie samotne budowanie pałacu może się źle skończyć ;) Pomijając niedopracowania - w tym wierszu jest zalążek(choć nie ta pora roku) klimatu ;) Pozdrawiam serdecznie
seweryna żuryńska Opublikowano 8 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2004 drogi Piotrze a jak trąba powietrzna przyjdzie, to one przerażone rozbiegają się na wszystkie świata strony ... i nie tańczą bo nie ma w tym zachwytu muzyką... ukłony niskie ślę seweryna
Piotr Sanocki Opublikowano 8 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A jak to będzie taka malutka trąbka powietrzna w środku zgarniętych liści? To będą wirowały - to byłby prawdziwy walc :) Pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się