Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ojcze nasz którego nie rozumiem
ani po grecku
ani po łacinie

ojcze nasz który jesteś w niebie
gnoju hioba
puszce pandory
wątrobie pijaka
sumieniu ministra
rozlanym mleku
i w chlebie

daj nam proszę chleb zrozumieć ten wczorajszy i od święta

i odpuść nam że cię nie znamy
po równi
my i nasi winowajcy

i zwiedź nas na pokuszenie bo wola twoja
w niebie i w ziemi

a l e

zbaw nas od nas

Amen

Opublikowano

Cytując refleksje Salomona, może wraz z Anną zdołam pomóc..

Albowiem wszystko to wziąłem sobie do serca - by zgłębić to wszystko, że prawi i mądrzy oraz ich uczynki są w ręku prawdziwego Boga. Ludzie nie znają ani miłości, ani nienawiści, które wszystkie były przed nimi. Wszyscy są tacy sami w tym, co mają wszyscy. Jedno przytrafia się prawemu i niegodziwcowi, dobremu i czystemu oraz nieczystemu, a także ofiarującemu i temu, który nie ofiaruje. Dobry jest taki sam, jak grzesznik; przysięgający jest taki sam, jak każdy, kto się boi przysięgi. To jest nieszczęsne we wszystkim, co się dzieje pod słońcem: ponieważ wszystkim się jedno przytrafia, serce synów ludzkich pełne jest zła; i dopóki żyją, jest w ich sercu szaleństwo, a potem - do zmarłych! Istnieje bowiem ufność co do każdego, kto należy do żyjących, jako że żywy pies jest w lepszej sytuacji niż martwy lew. Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie. Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym, co ma się dziać pod słońcem. Idź, pokarm swój jedz z radością i wino swe pij z dobrym sercem, gdyż prawdziwy Bóg już znalazł upodobanie w twoich uczynkach. Niech twoje szaty zawsze będą białe i niechaj na twej głowie nie brakuje oliwy. Korzystaj z życia z żoną, którą kochasz, przez wszystkie dni swego marnego życia, które On ci dał pod słońcem, przez wszystkie dni swej marności, to bowiem jest twój dział w życiu i w trudzie, którym się trudzisz pod słońcem. Wszystko, co twoja ręka ma sposobność zrobić, rób całą swą mocą, bo nie ma pracy ani snucia planów, ani poznania, ani mądrości w Szeolu - w miejscu, do którego idziesz. I jeszcze raz zobaczyłem pod słońcem, że nie szybkim przypada zwycięstwo w wyścigu ani mocarzom - zwycięstwo w bitwie, ani mądrym - pokarm, ani tym, którzy się odznaczają zrozumieniem - bogactwo, ani nawet odznaczającym się wiedzą - łaska; gdyż wszystkich ich dosięga czas i nieprzewidziane zdarzenie. Wszak człowiek nie zna swego czasu. Jak ryby chwytane w zgubną sieć i jak ptaki chwytane w pułapkę, tak są chwytani w sidło synowie ludzcy w czasie nieszczęsnym, gdy nagle ich zaskakuje. (...) "Mądrość jest lepsza niż potęga; lecz mądrość ubogiego jest w pogardzie, a jego słowa nie znajdują posłuchu". Spokojne słowa mędrców słychać lepiej niż krzyk sprawującego władzę wśród głupców. Mądrość jest lepsza niż sprzęt bojowy, a jeden grzesznik potrafi zniszczyć wiele dobrego. - Kaznodziei 9, 1-18.

Opublikowano

Nie gorszę się 'dupą', jesli jest tam, gdzie winna być, tutaj jest
zbędna, sam wiersz jest dobitny, mocny w swoim wyrazie, choć spodziewałam się mocniejszego akcentu w puencie; moim zdaniem 'nuda' jest słaba, nudna. Skończyłabym na:

'zbaw nas od nas (może dodać - 'samych'??)
Amen'
To jest rewelacyjne!!
W każdym bądź razie, to do mnie mocniej przemawia! (w pojęciu 'nas' - mieszczą się: ja, ty, on, my, wy, oni - ludzie)

Heeej!
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki, przyznaję Ci rację z tą nudą, na razie pozostawiam jak jest, ale postaram się dopracować tą część. Znasz jakieś dobre określenie na poczucie apatii wobec transcendencji? Czy dać sobie z nią spokój i po prostu ciąć?
Opublikowano

Servus.. Odczytując ponownie twój utwór odnoszę wrażenie, że.. skutkiem jakichś osobistych przeżyć popadłeś w determinizm w znaczeniu uproszczonego wyjaśniania zjawisk przez ciebie postrzeganych w oparciu o jakąś ich przyczynę (tytuł zdaje się ją wskazywać). Ta pojedyncza przyczyna zdaje się stanowić o: wątrobie pijaka, który na złość babci postanowił sobie zafundować marskość wątroby :) ; sumieniu ministra defraudującego fundusz emerytalny ; rozlanym mleku i chlebie w chlewie (tzn. wczorajszym):) A tak przy okazji próśb podmiotu wiersza zapytam ciebie (podmiot wiersza by nie odpowiedział :)) Czy odpuściłbyś twojemu ojcu (i/lub matce), że cię nie znają? Czy może być większa wina.. Zważywszy na wymowę modlitewnej sentencji Jezusa Chrystusa, utrwalonej w Ew. wg Jana 17, 3: "To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa." odpowiadam sobie, że za brak znajomości (poznawanie) nie będzie.. sam wiesz czego. Życie wieczne (i odpuszczenie, czyli przebaczenie) jest dla tych, których zachowanie określa czasownik w czasie teraźniejszym niedokonanym - poznawanie, w odniesieniu do DWÓCH najważniejszych osób w całym Uniwersum. Nieinteresowanie się nimi oznacza.. transcendentność wobec niebios i mieszkających tak istot, wobec których podmiot wiersza albo postanowił być bogiem, albo ma ich w czarnej, co tym bardziej czyni daremnymi jego prośby. Daremne jest zrzucanie winy za to na winowajców - po równo. Sędzia całej Ziemi zna prawdę i dostrzega, że tkwiąc w tych samych okolicznościach co podmiot wiersza (a nawet gorszych), nie jeden Jego sługa, zachowuje się wręcz przeciwnie, do proszącego o zwiedzenie i zbawienie od siebie i nudy. Możliwe też, że podmiot wiersza (i nie tylko on) zaplątał się w filozoficzne wywody tak bardzo, ze transcendencja jest dla niego tym samym, co transcendentalność :) No cóż, hołdując myśli, że nic co nie przeszło przez zmysły nie może się znaleźć w umyśle odcina się od prawd objawionych w Słowie Bożym. Zakładając a priori prawdziwość tego założenia (aksjomat), podmiot wiersza (i nie tylko on) generuje błędność wywodów (dowodów, rozważań, ustaleń) wynikająca z błędności owego założenia. Tak oto podmiot wiersza (i nie tylko on) potwierdza prawdziwość natchnionych (objawionych) wypowiedzi, których dogłębne rozważenie mogłoby go doprowadzić do zreflektowania się(gdyby nie był fikcyjny):

Izajasza 5, 18-25: Biada tym, którzy ciągną przewinienie sznurami nieprawdy, a grzech jakby powrozami wozu; tym, którzy mówią: "Niech jego dzieło się pośpieszy; niechże przyjdzie szybko, abyśmy je widzieli; i niech się przybliży i przyjdzie rada Świętego Izraelskiego, abyśmy ją poznali!" Biada tym, którzy mówią, że dobre jest złe, a złe jest dobre, którzy ciemność przedstawiają jako światło, a światło jako ciemność, którzy gorycz przedstawiają jako słodycz, a słodycz jako gorycz! Biada tym, którzy są mądrzy we własnych oczach i roztropni wobec własnego oblicza! Biada mocnym w piciu wina i mężczyznom, którzy mają energię życiową do mieszania odurzającego napoju, tym, którzy za łapówkę ogłaszają niegodziwca za prawego i którzy prawemu odbierają prawość! Toteż jak język ognia trawi ścierń, a sucha trawa znika w płomieniach, tak korzeń ich będzie jak stęchlizna, a ich kwiat będzie się unosił jak pył, gdyż odrzucili prawo Jehowy Zastępów i wzgardzili wypowiedzią Świętego Izraelskiego. Dlatego Jehowa zapałał gniewem na swój lud i wyciągnie swą rękę przeciw niemu, i ich uderzy. I góry zadrżą, a trupy ich będą jak odpadki pośrodku ulic. Ze względu na to wszystko jego gniew się nie odwrócił, a jego ręka wciąż jest wyciągnięta.

Jeremiasza 8, 8-13: Jak możecie mówić: "Jesteśmy mądrzy i jest u nas prawo Jehowy"? Zaiste, fałszywy rylec sekretarzy pracował w oczywistym fałszu. Mądrzy się zawstydzili. Przerazili się i zostaną złapani. Oto odrzucili słowo Jehowy, jaką więc mają mądrość? Dlatego ich żony dam innym, ich pola tym, którzy wezmą je w posiadanie; bo od najmniejszego aż do największego każdy ciągnie niesprawiedliwy zysk; od proroka aż do kapłana każdy postępuje fałszywie. I usiłują niedbale leczyć ranę córy mego ludu, mówiąc: Jest pokój! Jest pokój!”, podczas gdy nie ma pokoju. Czy się wstydzili, że popełniali obrzydliwość? Po pierwsze, wcale nie potrafili się wstydzić; po drugie, nawet nie umieli czuć się upokorzeni. Dlatego upadną wśród upadających. Potkną się w czasie, gdy zostanie na nich zwrócona uwaga’ - powiedział Jehowa. Gdy będę zbierał, położę im kres’ - brzmi wypowiedź Jehowy.

1 Koryntian 1, 18-31; 3, 18-20: (...) dla tych, którzy giną, mowa o palu męki jest głupstwem, ale dla nas, którzy dostępujemy wybawienia, jest mocą Bożą. Napisano bowiem: "Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odtrącę inteligencję intelektualistów". Gdzież jest mędrzec? Gdzież uczony w piśmie? Gdzież uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupstwo? Skoro bowiem w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swą mądrość, Bóg uznał za dobre, by przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących. Gdyż i Żydzi proszą o znaki, i Grecy szukają mądrości; ale my głosimy Chrystusa zawieszonego na palu - dla Żydów powód do zgorszenia, a dla narodów głupstwo; jednakże dla powołanych, zarówno Żydów, jak i Greków, głosimy Chrystusa - moc Bożą i mądrość Bożą. Bo to, co głupie u Boga, jest mądrzejsze niż ludzie, a to, co słabe u Boga, jest silniejsze niż ludzie. Widzicie bowiem, bracia, jak was powołał, że powołano niewielu mądrych na sposób cielesny, niewielu mocnych, niewielu szlachetnie urodzonych; lecz Bóg wybrał to, co głupie u świata, by zawstydzić mędrców, i Bóg wybrał to, co słabe u świata, by zawstydzić to, co silne, i Bóg wybrał to, co nieszlachetne u świata, i to, na co się patrzy z góry, to, czego nie ma, by obrócić wniwecz to, co jest, aby żadne ciało nie chlubiło się wobec Boga. Ale właśnie dzięki Niemu jesteście w jedności z Chrystusem Jezusem, który stał się dla nas mądrością od Boga, a także prawością i uświęceniem, i uwolnieniem na podstawie okupu; żeby było tak, jak jest napisane: "Kto się chlubi, niech się chlubi w Jehowie" (...) Niechaj nikt samego siebie nie zwodzi: Jeżeli ktoś wśród was myśli, że jest mądry w tym systemie rzeczy, niech się stanie głupi, aby móc się stać mądrym. Gdyż mądrość tego świata jest u Boga głupstwem; bo jest napisane: "On chwyta mądrych w ich własnej przebiegłości". I znowu: "Jehowa wie, że rozważania mędrców są daremne".

To żaden rewanż Servus.. to przejaw mojej miłości agape :) Choćbyś nie dał temu wiary i tak jest jak piszę :)

Opublikowano

Ave Stempelek!
Twój komentarz mnie trochę zawiódł, liczyłem na uwagi dotyczące formy, a nie treści wiersza. Jeżeli masz jakieś formalne uwagi dotyczące doboru słów i ich odcieni znaczeniowych, zapisu tekstu etc. to śmiało je wrzucaj tutaj. Jeśli zaś chodzi o kwestie światopoglądowe, to pisz je następnym razem na priva, nie będziemy nudzić czytelników prywatną dyskusją, zgadzasz się? Miłego dnia, życzę :-)

Opublikowano

OK Servus Zakodowałem: interesuje cię tylko forma.

Co do niej, to razi mnie wyraźne nawiązanie do tzw. modlitwy Pańskiej, w połączeniu z elementarnym brakiem szacunku dla jej Autora i Adresata. Jeśli zamiarem twoim było obrażanie uczuć religijnych taką formą, to jak czytasz ze zrozumieniem nie tylko moje komentarze, osiągnąłeś ów cel.

Opublikowano

Po długich i burzliwych naradach z Anną Parą, prowadzonych przez priva, zdecydowałem się na zaproponowaną przez nią formułę kompromisową tj. gnoju hioba zamiast dupy czarnej, nie ma mowy o żadnych dziuplach, gałęziach, dziurach i innych semifreudach. Za poświęcony mi czas, serdecznie dziękuję ;)

Natomiast słuchając rad Baby wyciąłem nudę naszą wieczną i zmieniłem nas na nas samych. Wielkie dzięki Babo! :)

Stempelkowi zaś dziękuję za uwagę i zaangażowanie w czytaniu wiersza, wiele to znaczy. Nie będę toczył wojen religijnych, wiek XVII dawno już się skończył :)) co do formy formy wzorowanej na Modlitwie Pańskiej nie zamierzam jej zmieniać.

Jeszcze raz wszystkim dziękuję. Gdyby jednak ktoś miał jeszcze jakieś celne uwagi, będę wdzięczny.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Teraz jest wiersz, moim skromnym zdaniem -bardzo w porządku!
A zakończenie w sam raz, nic dodać, nic ująć! Podoba mi się nieprzeciętnie! Człowiek jest największym wrogiem człowieka i środowiska w krórym żyje. Niestety! Serdeczności
- baba
Opublikowano

Cieszę się, że nie będziesz ze mną toczył wojny religijnej, na wzór tych, które toczyli nie tylko krzyżowcy. Pewnie szybko bym poległ, jak ongiś nie jeden lolard (sic!) Co do formy formy wzorowanej na Modlitwie Pańskiej to, wiedzę że chociaż określiłeś ją tym razem używając dużych liter. Życzliwie i z miłości (do jej Autora i Adresata przede wszystkim) napisałem, co uwazam za słuszne - sądzić twoje czyny nie moja to rola. Niemniej, jak oznajmił Jezus: "Mówię wam, że z każdej nieużytecznej wypowiedzi, którą ludzie wyrzekną, zdadzą sprawę w Dniu Sądu; bo na podstawie twoich słów zostaniesz uznany za prawego i na podstawie twoich słów zostaniesz potępiony" - Ew. wg Mateusza 11, 36; 37.

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...