Liryczny_Łobuz Opublikowano 6 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 Przygarbiony, na ugiętych nogach, włochaty Tropiąc kolejną ofiarę - zmęczony legł Leżąc patrzył i patrzył w gwiazdy Które swym blaskiem wypaliły w jego sercu Pierwsze Pytanie I już nie oddały Światu A gdy teraz rozejrzał się - jęknął Porażony ogromem Obcego * * * Potem, w ciemnościach wymyślili Boga Bo czy można żeglować bez kompasu? * * * Pod Jego wszystkowiedzącym okiem Zaczęli z bezczynnie leżących kamieni Wznosić nowy Świat - Cywilizację Następnie wykluli w niej dla siebie Wiele, wiele jednookiennych cel Z których słychać wieczny tupot Lub wieczną ciszę ...... to cele tych Którzy nadal wgapiają się w swój wycinek nieba I znowu to oni są naszą nadzieją ...
Liryczny_Łobuz Opublikowano 6 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 Kochani -proszę o wyrozumiałość :) Ten wiersz wygrzebałem dzisiaj, był zakładką w jakiejś starej książce. Napisałem go dwadzieścia kilka lat temu, a teraz mogę go umieścić na tym Portalu. Pozdrawiam - Stary Łobuz
aluna Opublikowano 8 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Woj Marku jakiś był mądrala ooooooo! Jak już napisałeś mogłeś skorygować te pchły ( gwiazdki), i po co te wielkie litery oo! Ale zamysł wskazywał że będziesz pisał , zastanawiam się jeszcze dlaczego" poza", przecież jesteśmy "w". Pozdrawiam!
Liryczny_Łobuz Opublikowano 9 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2012 O nie Haniu - nie byłem wtedy " mądralą" ale po prostu byłem przemądrzały :) I uważałem, że to ja odkrywam wszystkie Prawdy o Świecie. Na szczęście życie to niezły nauczyciel i teraz cieszę sie z tego że "wiem-że nic nie wioem" ! I jeszcze tyle (ile?) przede mną dni do odkrywania (także od zmierzchu do świtu :)) Dziękuje za korektę, ale jak wiesz nie lubię zmieniać raz już napisanych wierszy. Bo tamta jedność czasu i miejsca - to se ne vrati! Buziak na Dzień Dobry - M. PS A tytuł "Poza gniazdem" miał sugerować moment kiedy zwierzę zmienia się w człowieka i na zawsze opuszcza gniazdo-przyrodę . Teraz nie jest już częścią środowiska. To środowisko postrzega jak coś obcego - i stara się je (zwierzęta tak nie rozumują) zrozumieć - stąd konieczność sojusznika w postaci Bogów czy Boga. To właśnie pierwsze amulety stworzyły człowieka, który zaczął się "zastanawiać". A teraz - końcówka wiersza - inni szukają wyjścia z Cywilizacji, która z kolei niszczy Świat ... tak wtedy "rozumowałem" :))
Liryczny_Łobuz Opublikowano 10 Maja 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jakże cenna u kobiety - lapidarność wypowiedzi! Dziękuję ( w imieniu "tamtego" młodzieńca) z Plusik :)) Marek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się