Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wychodzę sam jeden - przede mną w step droga,
I to, co odeszło, nie wróci już, nie,
Noc cicha - pustynia wpatruje się w Boga,
A zresztą nie będzie tu mowa o mnie.

W innym końcu ojczystego kraju,
Tam, gdzie rośnie znakomity pieprz,
Samuraje się zdecydowali
Przejść granicę gdy zapadnie zmierzch.

Trzej pseudoklasyczni Japończycy -
Hokusai, Basho i Mitsu-Gać
Umówili się tej ciemnej nocy
Naszych na wiadomy owoc sprać.

Całe szczęście mieliśmy, że kiedy
Popłynęła ponad rzeką mgła,
Ku brzegowi szła Katiusza błoniem,
Ku brzegowi wysokiemu szła.

Zobaczywszy nędznych napastników,
Gdy po drodze mknęli, wznosząc kurz,
Co sił w płucach ryknęła Katiusza
- Won mi stamtąd, łotrzy, ale już!

Jeszcze w ślad dodała mocne słowo,
Że nie łatwo jego wkleić w wiersz.
Choć nie obce słowo to nikomu,
Z nim rodaków wszędzie znajdziesz też.

Gdyż tamtego słowa tak szeroko,
Nie używa żaden inny kraj...
...I na ziemię padli samuraje,
I uciekli z głośnymi "banzaj!"

Dobrze im tak, wstrętnym samurajom,
Nie doczeka ich japona mać.
Tak to nasi ludzi postępują
Jeśli wróg spróbuje nas złamać!


Autor: Igor Irteniew,
Przełożył z rosyjskiego Aleksander Oniszko

Oryginał:
http://irteniev.msk.ru/verse.php3?id=00000019

Wszystkie prawa do tego tłumaczenia są zastrzeżone. (c) 2012 Aleksander Oniszko

Opublikowano

Komentarz tłumacza:

Oryginalny wiersz Igora Irteniewa zawiera nawiązania do znanych utworów rosyjskich i radzieckich poetów, między innymi tych wymienionych poniżej. W polskim tekście użyto fragmentów tłumaczeń autorów podanych w nawiasach.

1. Michaił Lermontow "Wychodzę sam jeden..." (Tłum. A. Maszewski)
2. Siergiej Jesienin "List do matki" (Tłum. Kazimierz Andrzej Jaworski)
3. Borys Laskin "Trzej Czołgiści" (brak polskiego tłumaczenia)
4. Michaił Isakowski "Katiusza" - (Tłum. Bogdan Żyranik.)
5. Wasyl Lebiediew-Kumacz "Pieśń o ojczyźnie" (Tłum. Szenwald Lucjan).

Opublikowano

o! jeszcze nikt nie skomentował :)
bo mówiąc szczerze, trudno odnieść się do takiego utworu.
po pierwsze, jest to tłumaczenie.
po drugie, jak autor tłumaczenia, w swoim autorskim komentarzu informuje, wiersz jest układanką wykonaną z kilku wierszy różnych autorów.
po trzecie, z tegoż komentarza wynika, że do przekładu użyto istniejących wcześniej przekładów na język polski, wierszy, które posłużyły do zbudowania tekstu.
myślę, że to, w sumie, już dosyć dużo, żeby mieć mieszane uczucia, chociażby z tego powodu, że trudno autorowi przekazać uwagi tyczące się fragmentów, które nie są jego autorstwa :).
myślę jednak, że zarówno tekst rosyjski, jak i jego tłumaczenie, można traktować, jak eksperyment, swoistą zabawę poezją :).
i właściwie chociaż można byłoby się przyczepić do kilku szczegółów, choć, jak wspomniałem wcześniej, nie ma to większego sensu, to w sumie tekst mi się podoba, jest zabawny. a najbardziej rozbawiło mnie ostatnie słowo, które, chcąc, nie chcąc, czyta się "zła mać" ;)
kłaniam się i pozdrawiam.
do poczytania :)

Opublikowano

Chciałbym jeszcze dodać, że w wierszu rosyjskim jednym ze źródeł efektu komicznego jest to, że tamte cytaty są prawdopodobnie powszechnie znany, a więc tak niewłaściwe ich użycie wywołuje silny efekt. Niestety, przeciętny polski czytelnik rozpozna chyba że ten fragmencik z "Rozkwitały jabłonie i grusze" :)

Podaję listę cytatów:

1. Michaił Lermontow "Wychodzę sam jeden..." (Tłum. A. Maszewski)


[indent]Wychodzę sam jeden - przede mną w step droga,
...
Noc cicha - pustynia wpatruje się w Boga
[/indent]


2. Siergiej Jesienin "List do matki" (Tłum. Kazimierz Andrzej Jaworski)


[indent]Co odeszło, juz nie wróci, nie. > I to, co odeszło, nie wróci już, nie,[/indent]

4. Michaił Isakowski "Katiusza" - (Tłum. Bogdan Żyranik.)


[indent]Popłynęła ponad rzeką mgła,
Ku brzegowi szła Kasieńka (Katiusza) błoniem,
Ku brzegowi wysokiemu szła.
[/indent]

5. Wasyl Lebiediew-Kumacz "Pieśń o ojczyźnie" (Tłum. Szenwald Lucjan).


[indent]nie obce słowo to nikomu

[/indent]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bezsenna noc  Kamieni      Kryształowy owoc Czerwieni      Staw iskier  Zamieni słowo  W kryształowy owoc      W bezmiarze pełni Mieni mi się w czerwieni  Wola słowa, która krząta się  W stawie iskier, przemieniona  W bezdenny proch ludzkiego języka   
    • nie mam ochoty na zimę nie mam ochoty na blisko nie obchodzi mnie imię nie obchodzi nazwisko nie mam chęci na dystans ani chęci na lato chcę krzyczeć MERRY CHRISTMAS w gwiazdkowej pidżamie psikus, a to!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Szum drzew śpiewa nad jeziorem Falami rozpaczy i żalu Przemawia woda jęzorem O balu, o balu   Nad jeziorem zamek z kamienia Księżniczka we śnie zaklęta Tak piękne miała marzenia Jednak przeklęta, przeklęta   Żywa, choć nieżywa już No cóż, no cóż   Śni bal, królewicza pięknego Na tysiąc gości wesele Więcej nie śni niczego Tak niewiele, niewiele   Lecz wyśniła nie życie A sen w pustce zupełnej I puste wyśniła wycie Jednak pełnej, tak pełnej   I tylko rozpacz i żal A śnił się bal, śnił bal   Niesyta, niespełniona, nieprzytomna Leży na łożu z kamienia Snów swych niepotomna Bez znaczenia, bez znaczenia   W gorączce życia i śmierci Co tchnieniem odrętwiałym W sumienie śpiącej wierci Snem tak trwałym, tak trwałym   Znów śni się baśń Któż waś, któż waś   I śni się rycerz w zbroi I śni się zamek złoty I w śnie się miłość roi Ktoś ty, ktoś ty   I śni się bal i wesele W śnie pogrążona rozpaczy Tak mało, a tak wiele Cóż znaczy, cóż znaczy   Kim ów rycerz był Co śnił się, co się śnił   A rycerz w śnie natchniony Księżniczkę piękną spotyka I widzi dwie korony Lecz sen umyka, umyka   Gdzie umknął sen niewinny Cóż znaczą białe ognie Co palić się nie powinny A palą zgodnie, tak zgodnie   I w sercu żar Bo śnił się bal, śnił bal   W zbroi do boju rusza Lasy przemierza i gaje Wichrem gnana dusza Nie ustaje, nie ustaje   Odległe tereny podbija I snu nie znajduje pięknego Mieczem ostrym wywija Cóż z tego, cóż z tego   A przed sobą dal I żal, i żal   W rozpaczy w sen zapada W sercu boleść i pustka Powieka ciężka opada Oko łza muska, łza muska   I śni zamek i skarbiec wielki I śni się służba i wojna Jednak znikł ślad wszelki Księżniczki co strojna, co strojna   W sen strojna i w żal Bo śnił się bal, śnił bal   W sen strojna księżniczka płacze Skórę gorzka łza rani I tylko ból i rozpacze I ludzie zebrani, zebrani   I pogrzeb, i snu kres wszelki I pustka głucha gdzieś znikła I znikł rycerz wielki Do którego przywykła, przywykła   Mimo starań i prób Głęboki grób, ah, grób   Rycerz do zamku zmierza A tam księżniczka zaklęta Na horyzoncie wieża I ona przeklęta, przeklęta   Na progu wejścia staje A tam treny śpiewają Księżniczki nie poznaje I grają, i grają   Treny śpiewane we łzach Oj, ach, oj, ach   I baśń co się śniła Tej jednej jedynej nocy Rojeniem ledwie była W niemocy, w niemocy   I legł rycerz bez natchnienia Gdy brakowało kroku Legł pod wieżą z kamienia O zmroku, o zmroku   I sen, i mrok Gdy był o krok, o krok
    • @Charismafilos Dziękuję bardzo! 
    • Są ludzie, którym szczęście mignie tylko na moment, na moment tylko się ukaże po to tylko, by uczynić życie tym smutniejsze i okrutniejsze. Stanisław Dygat   nocami wciąż przychodzą chwile gdy myśli zawiązują moje ciało na ciasny supeł bez oddechu   za dnia zakasuję rękawy i biorę się do pracy nie mogę przecież zawieść   odśnieżam mosty maluję karuzele jasnymi barwami stawiam na stole dwie gorące kawy by próbować się cieszyć   by było jak dawniej jak zawsze   lecz od świata oddziela mnie dziś nieprzemakalna przesłona nie czuję smaków zapachów nie słyszę dźwięków kolory i kształty są zamazane rozmyte   nocami ubywa mnie niczym śniegu lub ognia zależy co wybierzesz jestem daleko o wiele wierszy nienapisanych jeszcze a może już nigdy   nie wiem czego się chwycić spadając w dół górskiej rzeki spadając spadając   spadając   kiedyś może zechcesz rozplątać te wszystkie supły i będzie jak dawniej na zawsze    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...