Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ten tekst na plus jest i popieram słowa. Może rozbuduj go bardziej. tak by dotarło większości, że chodzi o głupoty wymyślone przez tego socjopatę Darwina. Facet psychiczny był to i teorię wymyślił prosto ze szpitala dla obłąkanych. Ja nikomu wrogiem ani przyjacielem nie jestem, patrzę z boku. Wielu modli się pod figurą a jak ... postępują. Ten tekst warto rozwinąć to moje prywatne zdanie.

Opublikowano

Złego koniec już blisko,
On Jeden wie wszystko.
Zna też dzień i godzinę,
z prawdą się nie minę.
Choćbym się bardzo starał
życia przeleje się czara.
Wpatrzony w Jego oblicze,
wsłucham się w błogą ciszę.
Przepełni mnie spokój wielki,
smutek odejdzie wszelki.





Opublikowano
Złego koniec już blisko,
On Jeden wie wszystko.

Zna też dzień i godzinę,
z prawdą się nie minę.
Choćbym się bardzo starał
życia przeleje się czara.
Wpatrzony w Jego oblicze,
wsłucham się w błogą ciszę.
Przepełni mnie spokój wielki,
smutek odejdzie wszelki.

Podobnie myśli niejeden
a przecież On stworzył Eden.
Śpiew ptasząt w nim pobrzmiewał
i szumnie wietrzyk powiewał.
Błogo miało być bezkreśnie
zarówno za dnia jak we śnie.
Brak posłuszeństwa to sprawił
że nie raz człowiek już łzawił.
Umarł również już nie jeden..
Nastanie nowy cny Eden!
Jezus zapewnił tak łotra
dowodzi zeznanie Piotra
że w raju z Nim ci będą
tacy co wiarę posiądą
przejawią ją też w życiu
w swym miłosnym uczuciu
do Niego oraz Jehowy
- zakończę owymi słowy.

:)
Opublikowano
to człowiek jest temu winien,
że postępuje jak nie powinien.
Jak Pan Stworzenia nakazuje,
samotny przez życie wedruje.
I pustkę taką czuje w sobie,
i zapomina o Jego Osobie.

...
nie negując twoich stwierdzeń
- dość w Biblii ich potwierdzeń -
wskażę też ową przyczynę
- główną - Szatana przewinę
sprawił i sprawia albowiem
pokusy że tak to powiem
i w błąd także wprowadza
gdy własną drogą doradza
wżdy postępować swawolnie
albo jakkolwiek dowolnie
albo też zawsze się wachać
- na Słowo ze wzgardą machać
tymczasem Jezus oświadczył
- tym nam przysługę wyświadczył -
że Słowo Boże jest prawdą
nie traktuj go więc ze wzgardą
ono jak lampa oświeci
bardziej niż jacyś poeci
pouczy wskaże zbawienie
określi święte wielbienie
Tego co Bogiem wyłącznie
zanim się koniec rozpocznie
świata którego podły bóg
wciąż prześladuje Bożych sług
zaślepia także umysły
by Boże prawdy nie błysły
tym których zwodzi bzdurami
lub fałszywymi cudami
też naukami ludzkim
lub tradycjami barwnymi

:)




Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jola z Bartkiem w szkole parą byli. Jola jakiś wabik w sobie miała, więc Bartkowi wszyscy zazdrościli, gdy po lekcjach na niego czekała. Znajomi wróżyli im wesele. Cztery lata to trwało bez mała, aż powiedziała w pewną niedzielę:   „Chyba Bartku trochę odpoczniemy. Cztery lata to dla mnie za wiele. Jakiś czas się widzieć nie będziemy, bo na studia jadę do Brukseli. Odległość rodzi same problemy. Mądrzy ludzie mi tak powiedzieli.”   Kiedyś po powrocie z zagranicy, przez przypadek, po Wielkiej Niedzieli, spotkała go Jola na ulicy. Zapytała, gdy się przywitali:   „Mieszkasz Bartku w tamtej kamienicy? Może byśmy znów się spotykali? Na to zawsze jest dobra godzina. Zobaczymy więc, co będzie dalej.”   Bartek na to: „Też czasem wspominam nasze dawne, wspólne szkolne lata. Lecz wspaniałą żonę mam i syna, idę do żłobka po małolata.”
    • Kupi: soda Dosi - puk.    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dzięki. Tak, to była odpowiedź pod Zielonym groszkiem na komentarz. :) Pozdrawiam :)
    • Zakazany temat i ta - mety - na zakaz.    
    • ~~ Dla Pimpusia mieszkaniem jest dom właścicieli, gdzie sypia na fotelu swoim ulubionym. Ma również altankę - letni domek w sadzie, który czasem odwiedza, ganiając gawrony. . Domek ten, z płaskim daszkiem rozgrzanym od słońca bywa wręcz wymarzonym dla kota Mruczusia. Ten bowiem lubi ciepło, więc zwinięty w kłębek przysypia wciąż na daszku altanki Pimpusia. . Obaj są przyjaciółmi już od maleńkości, więc jeden drugiemu krzywdy by nie zrobił. Wprost przeciwnie, gdy któryś ma swoje kłopoty, to drugi już do walki byłby się sposobił. . Tak było końcem wiosny tego właśnie roku, kiedy to obce psisko goniło Mruczusia. Ten zdążył zwiać na drzewo - takich pełno wokół, lecz miaucząc przywoływał w ten sposób Pimpusia. . Co tam się wyprawiało!!! Kiedy Pimpuś skoczył na o wiele większego od siebie sierściucha, kot z wysoka spadając wczepił się w grzbiet jego, no a Pimpuś dobierał się do psiska brzucha .. . Z podkulonym ogonem zwiewał, gdzie pieprz rośnie, tenże psiak, co wystraszył naszego tu kotka. No, a dwaj przyjaciele wielce dumni z siebie poszli sobie na spacer, omijając błota .. ~~
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...