Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

sufit w deszczowe
ornamenty
niebezpiecznie
ugięty pod
składowiskiem
starych mebli

kabel Foucaulta
zwyczajny
w sam raz
odmierzony
ruchem obrotowym
rdzenia kręgowego

stąd ordynarność
stołu blaskiem
dopełniona
tłuszczu ofiarnego
lśniące rozmazy

zmieszana z solą
jędrność organizmu
wiotczeje w palcach
odchodzi niedbale

wahliwie
nad krzesłem
do góry nogami

Opublikowano
CYTAT (Pelman @ Aug 14 2003, 08:16 PM)
Oto przedstawiasz fakt.
Bez emocji, naukowo. Tonem beznamiętnym.
A przecież powinno wstrząsnąć. Zaszokować. Nie tanią sensacją ale uwypukleniem przyczyn.

Pozdrawiam

Już nie szokuje. Za dużo tego wokół i człowiek się uodparnia. Przynajmniej na jakiś czas.
Nie bierz tego opisu dosłownie, może wtedy zobaczysz, że jednak może wstrząsnąć. To druga warstwa.
Pozdr.
  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

[quote=] sufit w deszczowe
ornamenty
niebezpiecznie
ugięty pod
składowiskiem
starych mebli

kabel Foucaulta
zwyczajny
w sam raz
odmierzony
ruchem obrotowym
rdzenia kręgowego

stąd ordynarność
stołu blaskiem
dopełniona
tłuszczu ofiarnego
lśniące rozmazy

zmieszana z solą
jędrność organizmu
wiotczeje w palcach
odchodzi niedbale

wahliwie
nad krzesłem
do góry nogami



Tytuł zachęca.
Treść rozczarowuje.
Umięjętne operowanie słowem nie uzasadnia celowości pisania takich
postmodernistycznych koszmarków. Wg mnie - oczywiście.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka uderzyła mnie ta "bulimia tekstowa", gwałtowne łapczywe słowa- ich ogrom, a potem cisza. nie wiem czy nazwałabym to bulimią( ciekawa metafora), może to wena? kapryśna, czasem jest czasem nie ma. Czy anoreksja? nie
    • @Stukacz piękna liryka miłosna, te "kaskady perłowe" w duchu poetów romantycznych
    • @AnieLa powiem słowami Jerzego Lieberta   Uczę się ciebie, człowieku. Powoli się uczę, powoli. Od tego uczenia trudnego Raduje się serce i boli. O świcie nadzieją zakwita, Pod wieczór niczemu nie wierzy, Czy wątpi, czy ufa — jednako —  Do ciebie człowieku należy. Uczę się ciebie i uczę I wciąż cię jeszcze nie umiem —  Ale twe ranne wesele, Twą troskę wieczorną rozumiem.          
    • @obywatel - "Wyjątkowo zimny maj jest- na Warmii jest gdzie jest gaj? Pięknie byłoby
    • @Migrena Czysty (brudny) Eros. Bardzo dobra realizacja tematu. Poetyka, jak zawsze u Ciebie, skrajnie naturalistyczna i technicystyczna, mało organistyczna - twoja rozpoznawalna licentia poetica.   Zaskoczę wielu(e) czytających, ale w tym wierszu narracja jest bardzo subtelna - jeśli odnieść się do Twojej metody opisu rzeczywistości. Oczywiście można odnieść wrażenie, że traktujesz akty schematycznie, zawsze jak starcie, agresję,  anihilację - z reguły, u ciebie, oczekiwaną lub inspirowaną przez kobietę.   Cóż, nie jest to seks tantryczny - który bardzo poważam, ani sztuka Kamasutry, który podziwiam... Ale tu nie miejsce na wygłaszanie "zdania odrębnego" w temacie. Różnie odczuwamy kobiety, kobiecość i seks - a erotyka jest ojczyzną kobiet, choćby się od tego mocno odżegnywały. Gratuluję, jesteś jedną z mocnych marek tego portalu. Pzdr.   P.S. /zamiast "rozrywa gwinty", dałbym "zrywa gwinty"/ @Alicja_Wysocka Alu, jesteś uosobieniem subtelnej kobiecości. Migrena będzie Ci zawsze trochę podpadał :-) Miłego Dnia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...