Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

bardzo interesujący, szczgólnie ten fragm. zastanawia że
oba- kręgosłupy...że są dwa. Jeden jak się domyślam ten
dobry, a drugi skrzywiony. Wiersz, który wprawia w zamyślenie.
A może otrząśnięcia? Coś bym może inaczej pomyślała nad formą
Serdecznie J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


.. dziękować za interesujący i że zastanawia :)) ... a drugi to nie skrzywiony ( choć czasem jest ) tylko moralniak, a niekiedy jego gorsetem jest kac ( nie jak w moim przypadku jewetta ) :))
... jeśli chodzi o formę to może i masz rację, że można pomyśleć inaczej :)) - ale ja jestem ( jak zwykle ) początkujący w białym. Kieruję się jedyną zasadą podpowiedzianą mi niegdyś tu na forum ( ze sto lat temu ) przez Krzycha Marka ... " biały - to taki rebus, że im więcej wytniesz czarnego tym jest lepszy i bardziej podatny na domysły czytających " ... :)) ( to jak w polityce = że zostało już samo białe i domysły - co adwersarz miał na mysli hi hi hi ) - a ponadto nie posiadam żadnych: szkół , kolokwiów czy warsztatów w pisaniu :)) = każdy wiersz, utwór jest pierwszy :)) a o formę ponoć ( nie lubię tego wielkiego słowa ) " zawsze " można się spierać :)) ... hi hi hi nawet nie wiesz ile " za " powywalałem, i że " plamka żólta " i że otęcha i jeszcze miałem jeden dylemat
" za twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba gorsety ( wypić ? = że są )

... ale zostało jak jest ... pozdro :))
Opublikowano

Jakoś mi się zdaje ten wiersz rozliczeniem z sobą , z losem ..
Pytaniem, czy jest warte cierpienie , doznania czy służą czemuś czy tylko kolejny garb, ciężar na plecy wnoszą .Powiadają że wszystko jest po coś , czemuś służy i tego należy się trzymać ,,,pozdr,

Opublikowano

dziękować za Twoje "dziękowanie" - takie akuratne :)

za mowę
trudne wyrazy w oczach
bez wyrazu

za wiarę
tak łatwo w tłumie bez niego
swoją

powroty
nocnych marków codzienne
chichoty

i trwanie
aj, dość gadania
do roboty!

czas to pisania :)



pozdro :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


.. dziękować za interesujący i że zastanawia :)) ... a drugi to nie skrzywiony ( choć czasem jest ) tylko moralniak, a niekiedy jego gorsetem jest kac ( nie jak w moim przypadku jewetta ) :))
... jeśli chodzi o formę to może i masz rację, że można pomyśleć inaczej :)) - ale ja jestem ( jak zwykle ) początkujący w białym. Kieruję się jedyną zasadą podpowiedzianą mi niegdyś tu na forum ( ze sto lat temu ) przez Krzycha Marka ... " biały - to taki rebus, że im więcej wytniesz czarnego tym jest lepszy i bardziej podatny na domysły czytających " ... :)) ( to jak w polityce = że zostało już samo białe i domysły - co adwersarz miał na mysli hi hi hi ) - a ponadto nie posiadam żadnych: szkół , kolokwiów czy warsztatów w pisaniu :)) = każdy wiersz, utwór jest pierwszy :)) a o formę ponoć ( nie lubię tego wielkiego słowa ) " zawsze " można się spierać :)) ... hi hi hi nawet nie wiesz ile " za " powywalałem, i że " plamka żólta " i że otęcha i jeszcze miałem jeden dylemat
" za twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba gorsety ( wypić ? = że są )

... ale zostało jak jest ... pozdro :))

dziękować

za plamki
obwarzanek blednący
światło

latanie we śnie
skrzydło mało wprawione
chodzenie

twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba

niekiedy potrzeba trzaśnięcia (trząśnięcia(?)
by móc nadal mówić
bądź miłościw mnie grzecznemu (zostawiłabym grzesznemu, jednak,
chyba, że to ma być taki wiersz z przekorą..? bo zbyt staje się
kolokwialny- bez urazy). Podm. liryczny zastanawia się, czy ma dziękować czy też nie...Podobno za wszystko trzeba, tak podpowiadam, J.



Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


...całus za zrozumienie ( choć jak w wielu tu kawałkach jest to również niejako - przynajmniej częściowe - rozliczenie, czy walka z osobowością = dziekuję za co chcę - jak również i poniżej Kaliope ) ... a podświadomość nas uczy i uczy i uc... dopóki się nie nauczymy :)) pozdro :))) i dzięki, że zajrzałaś
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


.. dziękować za interesujący i że zastanawia :)) ... a drugi to nie skrzywiony ( choć czasem jest ) tylko moralniak, a niekiedy jego gorsetem jest kac ( nie jak w moim przypadku jewetta ) :))
... jeśli chodzi o formę to może i masz rację, że można pomyśleć inaczej :)) - ale ja jestem ( jak zwykle ) początkujący w białym. Kieruję się jedyną zasadą podpowiedzianą mi niegdyś tu na forum ( ze sto lat temu ) przez Krzycha Marka ... " biały - to taki rebus, że im więcej wytniesz czarnego tym jest lepszy i bardziej podatny na domysły czytających " ... :)) ( to jak w polityce = że zostało już samo białe i domysły - co adwersarz miał na mysli hi hi hi ) - a ponadto nie posiadam żadnych: szkół , kolokwiów czy warsztatów w pisaniu :)) = każdy wiersz, utwór jest pierwszy :)) a o formę ponoć ( nie lubię tego wielkiego słowa ) " zawsze " można się spierać :)) ... hi hi hi nawet nie wiesz ile " za " powywalałem, i że " plamka żólta " i że otęcha i jeszcze miałem jeden dylemat
" za twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba gorsety ( wypić ? = że są )

... ale zostało jak jest ... pozdro :))

dziękować

za plamki
obwarzanek blednący
światło

latanie we śnie
skrzydło mało wprawione
chodzenie

twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba

niekiedy potrzeba trzaśnięcia (trząśnięcia(?)
by móc nadal mówić
bądź miłościw mnie grzecznemu (zostawiłabym grzesznemu, jednak,
chyba, że to ma być taki wiersz z przekorą..? bo zbyt staje się
kolokwialny- bez urazy). Podm. liryczny zastanawia się, czy ma dziękować czy też nie...Podobno za wszystko trzeba, tak podpowiadam, J.




... hm ... Judysiu - Trzaśnięcia = jak trzaśnięcie, złamanie kręgosłupa, bo taki mam autentycznie i chodzę w gorsecie jewetta - już to pisałem ( aha i cieszę się, że chodzę ) :))))
... i ma być Cz = grzecznemu - już o tym pisałem Innocentemu gdzieś powyżej , ale ok , jeszcze raz...
... jestem za cywilizacją życia dlatego tam jest CZ . Ćwiczę to od wielu, wielu lat ( od kiedy mój starszy syn szedł do komunii i tak przekręcał paciorek " bądź miłościw mnie grzeCZnemu " - a ma już chyba z ...dzieści kilka lat :)))... i uwierz mi , że mimo próby zmiany przez tyle lat samemu zdarza mi się tam usłyszeć SZ , choć mówię CZ - tak silnie jest to zakodowane przez Czarnych , tych na Ż ( co się nie wymienia ich nazwy żeby nie być posądzonym o ksenofobię ) :))) Ponadto ważną dla mnie rzeczą jest wybaczenie sobie błędów ( mogę następną razą postąpić inaczej, ale nie muszę się do końca życia dołować, że grzeSZny - " Świeżość ":)) ) = " Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne ... Tylko dziś jest twoje. -Jan Paweł II (Karol Wojtyła) " a dodam jeszcze słowa ( już nie pomnę kogo ) że " największą przywarą człowieka jest to, że odradza się nawet po najgłebszym niepowodzeniu " - tu mi współbrzmi Twój wiersz " Świeżość " :))) .... więc carpe diem. A ja nie mam zamiaru pracować na życie pozagrobowe, choć staram się być grzeCZny :)) i zdecydowanie jestem przeciw cywilizacji smierci. Dlatego między innymi cenię sobie kawałki typu " Folwark Orwella " Krzycha Kurca, czy Twój o " Świeżości " ( mam nadzieję, że nie obrazi się za zmiękczenie imienia w pseudo lub rzeczywistym imieniu, którym się podpisuje), gdzie przynajmniej po części ta cywilizacja jest zauważana i odsłaniana ( i dziękować za to , że być może ktoś otworzy lub być może przetrze ze zdziwienia oczy ) - choć to co napisałem ja i Krzysztof to tylko wierzchołek góry ) :)))
...podmiot liryczny jeszcze się rzeczywiście nie zdecydował czy tylko dziękować, czy również się upić
( " jedynie co warto ... to upić sie warto " :))) ... choć podpowiadasz, że tylko dziękować ?
...a swoją drogą chiba jednak wpiszę duże Cz do tekstu = żeby wszyscy nie pytali czy to aby nie pomyłka i czy to aby nie przekora ? - co o tym sądzicie ??? pozdro:)) dla wszystkich czytających




Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


.. dziękować za interesujący i że zastanawia :)) ... a drugi to nie skrzywiony ( choć czasem jest ) tylko moralniak, a niekiedy jego gorsetem jest kac ( nie jak w moim przypadku jewetta ) :))
... jeśli chodzi o formę to może i masz rację, że można pomyśleć inaczej :)) - ale ja jestem ( jak zwykle ) początkujący w białym. Kieruję się jedyną zasadą podpowiedzianą mi niegdyś tu na forum ( ze sto lat temu ) przez Krzycha Marka ... " biały - to taki rebus, że im więcej wytniesz czarnego tym jest lepszy i bardziej podatny na domysły czytających " ... :)) ( to jak w polityce = że zostało już samo białe i domysły - co adwersarz miał na mysli hi hi hi ) - a ponadto nie posiadam żadnych: szkół , kolokwiów czy warsztatów w pisaniu :)) = każdy wiersz, utwór jest pierwszy :)) a o formę ponoć ( nie lubię tego wielkiego słowa ) " zawsze " można się spierać :)) ... hi hi hi nawet nie wiesz ile " za " powywalałem, i że " plamka żólta " i że otęcha i jeszcze miałem jeden dylemat
" za twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba gorsety ( wypić ? = że są )

... ale zostało jak jest ... pozdro :))

dziękować

za plamki
obwarzanek blednący
światło

latanie we śnie
skrzydło mało wprawione
chodzenie

twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba

niekiedy potrzeba trzaśnięcia (trząśnięcia(?)
by móc nadal mówić
bądź miłościw mnie grzecznemu (zostawiłabym grzesznemu, jednak,
chyba, że to ma być taki wiersz z przekorą..? bo zbyt staje się
kolokwialny- bez urazy). Podm. liryczny zastanawia się, czy ma dziękować czy też nie...Podobno za wszystko trzeba, tak podpowiadam, J.




... hm ... Judysiu - Trzaśnięcia = jak trzaśnięcie, złamanie kręgosłupa, bo taki mam autentycznie i chodzę w gorsecie jewetta - już to pisałem ( aha i cieszę się, że chodzę ) :))))
... i ma być Cz = grzecznemu - już o tym pisałem Innocentemu gdzieś powyżej , ale ok , jeszcze raz...
... jestem za cywilizacją życia dlatego tam jest CZ . Ćwiczę to od wielu, wielu lat ( od kiedy mój starszy syn szedł do komunii i tak przekręcał paciorek " bądź miłościw mnie grzeCZnemu " - a ma już chyba z ...dzieści kilka lat :)))... i uwierz mi , że mimo próby zmiany przez tyle lat samemu zdarza mi się tam usłyszeć SZ , choć mówię CZ - tak silnie jest to zakodowane przez Czarnych , tych na Ż ( co się nie wymienia ich nazwy żeby nie być posądzonym o ksenofobię ) :))) Ponadto ważną dla mnie rzeczą jest wybaczenie sobie błędów ( mogę następną razą postąpić inaczej, ale nie muszę się do końca życia dołować, że grzeSZny - " Świeżość ":)) ) = " Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne ... Tylko dziś jest twoje. -Jan Paweł II (Karol Wojtyła) " a dodam jeszcze słowa ( już nie pomnę kogo ) że " największą przywarą człowieka jest to, że odradza się nawet po najgłebszym niepowodzeniu " - tu mi współbrzmi Twój wiersz " Świeżość " :))) .... więc carpe diem. A ja nie mam zamiaru pracować na życie pozagrobowe, choć staram się być grzeCZny :)) i zdecydowanie jestem przeciw cywilizacji smierci. Dlatego między innymi cenię sobie kawałki typu " Folwark Orwella " Krzycha Kurca, czy Twój o " Świeżości " ( mam nadzieję, że nie obrazi się za zmiękczenie imienia w pseudo lub rzeczywistym imieniu, którym się podpisuje), gdzie przynajmniej po części ta cywilizacja jest zauważana i odsłaniana ( i dziękować za to , że być może ktoś otworzy lub być może przetrze ze zdziwienia oczy ) - choć to co napisałem ja i Krzysztof to tylko wierzchołek góry ) :)))
...podmiot liryczny jeszcze się rzeczywiście nie zdecydował czy tylko dziękować, czy również się upić
( " jedynie co warto ... to upić sie warto " :))) ... choć podpowiadasz, że tylko dziękować ?
...a swoją drogą chiba jednak wpiszę duże Cz do tekstu = żeby wszyscy nie pytali czy to aby nie pomyłka i czy to aby nie przekora ? - co o tym sądzicie ??? pozdro:)) dla wszystkich czytających






Zdzisławie wreszcie Cię zrozumiałam(:(:(: o ty jeweecie. No mniejsza z tym. Życzę w takim razie dużo zdrówka i jak najwięcej nadzei i wiary w lepsze dziś, jutro. Wiersz " świeżość" na zachęcać do wiary,a nie do nie wiary(pokazuje wybór człowieka), to tak gwoli wyjaśnieniom. Nie każdy zna te dwie cywilizacje, chociaż jak pisałam ten wiersz, ani przez myśl mi nie przeszedł ten temat, jednakże zgadzam się, że można go wpasować w temat cywilizacji życia i śmierci. Jestem za życiem(:(to tak prywatnie). Mam nadzieję,że teraz jest wszystko jasne jak słoneczko J. serdecznie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


.. dziękować za interesujący i że zastanawia :)) ... a drugi to nie skrzywiony ( choć czasem jest ) tylko moralniak, a niekiedy jego gorsetem jest kac ( nie jak w moim przypadku jewetta ) :))
... jeśli chodzi o formę to może i masz rację, że można pomyśleć inaczej :)) - ale ja jestem ( jak zwykle ) początkujący w białym. Kieruję się jedyną zasadą podpowiedzianą mi niegdyś tu na forum ( ze sto lat temu ) przez Krzycha Marka ... " biały - to taki rebus, że im więcej wytniesz czarnego tym jest lepszy i bardziej podatny na domysły czytających " ... :)) ( to jak w polityce = że zostało już samo białe i domysły - co adwersarz miał na mysli hi hi hi ) - a ponadto nie posiadam żadnych: szkół , kolokwiów czy warsztatów w pisaniu :)) = każdy wiersz, utwór jest pierwszy :)) a o formę ponoć ( nie lubię tego wielkiego słowa ) " zawsze " można się spierać :)) ... hi hi hi nawet nie wiesz ile " za " powywalałem, i że " plamka żólta " i że otęcha i jeszcze miałem jeden dylemat
" za twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba gorsety ( wypić ? = że są )

... ale zostało jak jest ... pozdro :))

dziękować

za plamki
obwarzanek blednący
światło

latanie we śnie
skrzydło mało wprawione
chodzenie

twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba

niekiedy potrzeba trzaśnięcia (trząśnięcia(?)
by móc nadal mówić
bądź miłościw mnie grzecznemu (zostawiłabym grzesznemu, jednak,
chyba, że to ma być taki wiersz z przekorą..? bo zbyt staje się
kolokwialny- bez urazy). Podm. liryczny zastanawia się, czy ma dziękować czy też nie...Podobno za wszystko trzeba, tak podpowiadam, J.




... hm ... Judysiu - Trzaśnięcia = jak trzaśnięcie, złamanie kręgosłupa, bo taki mam autentycznie i chodzę w gorsecie jewetta - już to pisałem ( aha i cieszę się, że chodzę ) :))))
... i ma być Cz = grzecznemu - już o tym pisałem Innocentemu gdzieś powyżej , ale ok , jeszcze raz...
... jestem za cywilizacją życia dlatego tam jest CZ . Ćwiczę to od wielu, wielu lat ( od kiedy mój starszy syn szedł do komunii i tak przekręcał paciorek " bądź miłościw mnie grzeCZnemu " - a ma już chyba z ...dzieści kilka lat :)))... i uwierz mi , że mimo próby zmiany przez tyle lat samemu zdarza mi się tam usłyszeć SZ , choć mówię CZ - tak silnie jest to zakodowane przez Czarnych , tych na Ż ( co się nie wymienia ich nazwy żeby nie być posądzonym o ksenofobię ) :))) Ponadto ważną dla mnie rzeczą jest wybaczenie sobie błędów ( mogę następną razą postąpić inaczej, ale nie muszę się do końca życia dołować, że grzeSZny - " Świeżość ":)) ) = " Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne ... Tylko dziś jest twoje. -Jan Paweł II (Karol Wojtyła) " a dodam jeszcze słowa ( już nie pomnę kogo ) że " największą przywarą człowieka jest to, że odradza się nawet po najgłebszym niepowodzeniu " - tu mi współbrzmi Twój wiersz " Świeżość " :))) .... więc carpe diem. A ja nie mam zamiaru pracować na życie pozagrobowe, choć staram się być grzeCZny :)) i zdecydowanie jestem przeciw cywilizacji smierci. Dlatego między innymi cenię sobie kawałki typu " Folwark Orwella " Krzycha Kurca, czy Twój o " Świeżości " ( mam nadzieję, że nie obrazi się za zmiękczenie imienia w pseudo lub rzeczywistym imieniu, którym się podpisuje), gdzie przynajmniej po części ta cywilizacja jest zauważana i odsłaniana ( i dziękować za to , że być może ktoś otworzy lub być może przetrze ze zdziwienia oczy ) - choć to co napisałem ja i Krzysztof to tylko wierzchołek góry ) :)))
...podmiot liryczny jeszcze się rzeczywiście nie zdecydował czy tylko dziękować, czy również się upić
( " jedynie co warto ... to upić sie warto " :))) ... choć podpowiadasz, że tylko dziękować ?
...a swoją drogą chiba jednak wpiszę duże Cz do tekstu = żeby wszyscy nie pytali czy to aby nie pomyłka i czy to aby nie przekora ? - co o tym sądzicie ??? pozdro:)) dla wszystkich czytających






Zdzisławie wreszcie Cię zrozumiałam(:(:(: o ty jeweecie. No mniejsza z tym. Życzę w takim razie dużo zdrówka i jak najwięcej nadzei i wiary w lepsze dziś, jutro. Wiersz " świeżość"-stąd taki tytuł też,ma zachęcać do wiary,a nie do nie wiary(pokazuje wybór człowieka- w tym odradzaniu się), to tak gwoli wyjaśnieniom. Nie każdy zna te dwie cywilizacje, chociaż jak pisałam ten wiersz, ani przez myśl mi nie przeszedł ten temat, jednakże zgadzam się, że można go wpasować w temat cywilizacji życia i śmierci. Jestem za życiem(:(to tak prywatnie). Mam nadzieję,że teraz jest wszystko jasne jak słoneczko J. serdecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hmm..Ty też czasem w tą stronę się uśmiechasz(?)(: (: (: - to uśmiechy takie moje(apropo każdy uśmiecha się inaczej!), nie przywdziałam uwagi na to, chociaż smuteczki toto nie są,J.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...