Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

bardzo interesujący, szczgólnie ten fragm. zastanawia że
oba- kręgosłupy...że są dwa. Jeden jak się domyślam ten
dobry, a drugi skrzywiony. Wiersz, który wprawia w zamyślenie.
A może otrząśnięcia? Coś bym może inaczej pomyślała nad formą
Serdecznie J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


.. dziękować za interesujący i że zastanawia :)) ... a drugi to nie skrzywiony ( choć czasem jest ) tylko moralniak, a niekiedy jego gorsetem jest kac ( nie jak w moim przypadku jewetta ) :))
... jeśli chodzi o formę to może i masz rację, że można pomyśleć inaczej :)) - ale ja jestem ( jak zwykle ) początkujący w białym. Kieruję się jedyną zasadą podpowiedzianą mi niegdyś tu na forum ( ze sto lat temu ) przez Krzycha Marka ... " biały - to taki rebus, że im więcej wytniesz czarnego tym jest lepszy i bardziej podatny na domysły czytających " ... :)) ( to jak w polityce = że zostało już samo białe i domysły - co adwersarz miał na mysli hi hi hi ) - a ponadto nie posiadam żadnych: szkół , kolokwiów czy warsztatów w pisaniu :)) = każdy wiersz, utwór jest pierwszy :)) a o formę ponoć ( nie lubię tego wielkiego słowa ) " zawsze " można się spierać :)) ... hi hi hi nawet nie wiesz ile " za " powywalałem, i że " plamka żólta " i że otęcha i jeszcze miałem jeden dylemat
" za twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba gorsety ( wypić ? = że są )

... ale zostało jak jest ... pozdro :))
Opublikowano

Jakoś mi się zdaje ten wiersz rozliczeniem z sobą , z losem ..
Pytaniem, czy jest warte cierpienie , doznania czy służą czemuś czy tylko kolejny garb, ciężar na plecy wnoszą .Powiadają że wszystko jest po coś , czemuś służy i tego należy się trzymać ,,,pozdr,

Opublikowano

dziękować za Twoje "dziękowanie" - takie akuratne :)

za mowę
trudne wyrazy w oczach
bez wyrazu

za wiarę
tak łatwo w tłumie bez niego
swoją

powroty
nocnych marków codzienne
chichoty

i trwanie
aj, dość gadania
do roboty!

czas to pisania :)



pozdro :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


.. dziękować za interesujący i że zastanawia :)) ... a drugi to nie skrzywiony ( choć czasem jest ) tylko moralniak, a niekiedy jego gorsetem jest kac ( nie jak w moim przypadku jewetta ) :))
... jeśli chodzi o formę to może i masz rację, że można pomyśleć inaczej :)) - ale ja jestem ( jak zwykle ) początkujący w białym. Kieruję się jedyną zasadą podpowiedzianą mi niegdyś tu na forum ( ze sto lat temu ) przez Krzycha Marka ... " biały - to taki rebus, że im więcej wytniesz czarnego tym jest lepszy i bardziej podatny na domysły czytających " ... :)) ( to jak w polityce = że zostało już samo białe i domysły - co adwersarz miał na mysli hi hi hi ) - a ponadto nie posiadam żadnych: szkół , kolokwiów czy warsztatów w pisaniu :)) = każdy wiersz, utwór jest pierwszy :)) a o formę ponoć ( nie lubię tego wielkiego słowa ) " zawsze " można się spierać :)) ... hi hi hi nawet nie wiesz ile " za " powywalałem, i że " plamka żólta " i że otęcha i jeszcze miałem jeden dylemat
" za twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba gorsety ( wypić ? = że są )

... ale zostało jak jest ... pozdro :))

dziękować

za plamki
obwarzanek blednący
światło

latanie we śnie
skrzydło mało wprawione
chodzenie

twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba

niekiedy potrzeba trzaśnięcia (trząśnięcia(?)
by móc nadal mówić
bądź miłościw mnie grzecznemu (zostawiłabym grzesznemu, jednak,
chyba, że to ma być taki wiersz z przekorą..? bo zbyt staje się
kolokwialny- bez urazy). Podm. liryczny zastanawia się, czy ma dziękować czy też nie...Podobno za wszystko trzeba, tak podpowiadam, J.



Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


...całus za zrozumienie ( choć jak w wielu tu kawałkach jest to również niejako - przynajmniej częściowe - rozliczenie, czy walka z osobowością = dziekuję za co chcę - jak również i poniżej Kaliope ) ... a podświadomość nas uczy i uczy i uc... dopóki się nie nauczymy :)) pozdro :))) i dzięki, że zajrzałaś
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


.. dziękować za interesujący i że zastanawia :)) ... a drugi to nie skrzywiony ( choć czasem jest ) tylko moralniak, a niekiedy jego gorsetem jest kac ( nie jak w moim przypadku jewetta ) :))
... jeśli chodzi o formę to może i masz rację, że można pomyśleć inaczej :)) - ale ja jestem ( jak zwykle ) początkujący w białym. Kieruję się jedyną zasadą podpowiedzianą mi niegdyś tu na forum ( ze sto lat temu ) przez Krzycha Marka ... " biały - to taki rebus, że im więcej wytniesz czarnego tym jest lepszy i bardziej podatny na domysły czytających " ... :)) ( to jak w polityce = że zostało już samo białe i domysły - co adwersarz miał na mysli hi hi hi ) - a ponadto nie posiadam żadnych: szkół , kolokwiów czy warsztatów w pisaniu :)) = każdy wiersz, utwór jest pierwszy :)) a o formę ponoć ( nie lubię tego wielkiego słowa ) " zawsze " można się spierać :)) ... hi hi hi nawet nie wiesz ile " za " powywalałem, i że " plamka żólta " i że otęcha i jeszcze miałem jeden dylemat
" za twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba gorsety ( wypić ? = że są )

... ale zostało jak jest ... pozdro :))

dziękować

za plamki
obwarzanek blednący
światło

latanie we śnie
skrzydło mało wprawione
chodzenie

twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba

niekiedy potrzeba trzaśnięcia (trząśnięcia(?)
by móc nadal mówić
bądź miłościw mnie grzecznemu (zostawiłabym grzesznemu, jednak,
chyba, że to ma być taki wiersz z przekorą..? bo zbyt staje się
kolokwialny- bez urazy). Podm. liryczny zastanawia się, czy ma dziękować czy też nie...Podobno za wszystko trzeba, tak podpowiadam, J.




... hm ... Judysiu - Trzaśnięcia = jak trzaśnięcie, złamanie kręgosłupa, bo taki mam autentycznie i chodzę w gorsecie jewetta - już to pisałem ( aha i cieszę się, że chodzę ) :))))
... i ma być Cz = grzecznemu - już o tym pisałem Innocentemu gdzieś powyżej , ale ok , jeszcze raz...
... jestem za cywilizacją życia dlatego tam jest CZ . Ćwiczę to od wielu, wielu lat ( od kiedy mój starszy syn szedł do komunii i tak przekręcał paciorek " bądź miłościw mnie grzeCZnemu " - a ma już chyba z ...dzieści kilka lat :)))... i uwierz mi , że mimo próby zmiany przez tyle lat samemu zdarza mi się tam usłyszeć SZ , choć mówię CZ - tak silnie jest to zakodowane przez Czarnych , tych na Ż ( co się nie wymienia ich nazwy żeby nie być posądzonym o ksenofobię ) :))) Ponadto ważną dla mnie rzeczą jest wybaczenie sobie błędów ( mogę następną razą postąpić inaczej, ale nie muszę się do końca życia dołować, że grzeSZny - " Świeżość ":)) ) = " Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne ... Tylko dziś jest twoje. -Jan Paweł II (Karol Wojtyła) " a dodam jeszcze słowa ( już nie pomnę kogo ) że " największą przywarą człowieka jest to, że odradza się nawet po najgłebszym niepowodzeniu " - tu mi współbrzmi Twój wiersz " Świeżość " :))) .... więc carpe diem. A ja nie mam zamiaru pracować na życie pozagrobowe, choć staram się być grzeCZny :)) i zdecydowanie jestem przeciw cywilizacji smierci. Dlatego między innymi cenię sobie kawałki typu " Folwark Orwella " Krzycha Kurca, czy Twój o " Świeżości " ( mam nadzieję, że nie obrazi się za zmiękczenie imienia w pseudo lub rzeczywistym imieniu, którym się podpisuje), gdzie przynajmniej po części ta cywilizacja jest zauważana i odsłaniana ( i dziękować za to , że być może ktoś otworzy lub być może przetrze ze zdziwienia oczy ) - choć to co napisałem ja i Krzysztof to tylko wierzchołek góry ) :)))
...podmiot liryczny jeszcze się rzeczywiście nie zdecydował czy tylko dziękować, czy również się upić
( " jedynie co warto ... to upić sie warto " :))) ... choć podpowiadasz, że tylko dziękować ?
...a swoją drogą chiba jednak wpiszę duże Cz do tekstu = żeby wszyscy nie pytali czy to aby nie pomyłka i czy to aby nie przekora ? - co o tym sądzicie ??? pozdro:)) dla wszystkich czytających




Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


.. dziękować za interesujący i że zastanawia :)) ... a drugi to nie skrzywiony ( choć czasem jest ) tylko moralniak, a niekiedy jego gorsetem jest kac ( nie jak w moim przypadku jewetta ) :))
... jeśli chodzi o formę to może i masz rację, że można pomyśleć inaczej :)) - ale ja jestem ( jak zwykle ) początkujący w białym. Kieruję się jedyną zasadą podpowiedzianą mi niegdyś tu na forum ( ze sto lat temu ) przez Krzycha Marka ... " biały - to taki rebus, że im więcej wytniesz czarnego tym jest lepszy i bardziej podatny na domysły czytających " ... :)) ( to jak w polityce = że zostało już samo białe i domysły - co adwersarz miał na mysli hi hi hi ) - a ponadto nie posiadam żadnych: szkół , kolokwiów czy warsztatów w pisaniu :)) = każdy wiersz, utwór jest pierwszy :)) a o formę ponoć ( nie lubię tego wielkiego słowa ) " zawsze " można się spierać :)) ... hi hi hi nawet nie wiesz ile " za " powywalałem, i że " plamka żólta " i że otęcha i jeszcze miałem jeden dylemat
" za twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba gorsety ( wypić ? = że są )

... ale zostało jak jest ... pozdro :))

dziękować

za plamki
obwarzanek blednący
światło

latanie we śnie
skrzydło mało wprawione
chodzenie

twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba

niekiedy potrzeba trzaśnięcia (trząśnięcia(?)
by móc nadal mówić
bądź miłościw mnie grzecznemu (zostawiłabym grzesznemu, jednak,
chyba, że to ma być taki wiersz z przekorą..? bo zbyt staje się
kolokwialny- bez urazy). Podm. liryczny zastanawia się, czy ma dziękować czy też nie...Podobno za wszystko trzeba, tak podpowiadam, J.




... hm ... Judysiu - Trzaśnięcia = jak trzaśnięcie, złamanie kręgosłupa, bo taki mam autentycznie i chodzę w gorsecie jewetta - już to pisałem ( aha i cieszę się, że chodzę ) :))))
... i ma być Cz = grzecznemu - już o tym pisałem Innocentemu gdzieś powyżej , ale ok , jeszcze raz...
... jestem za cywilizacją życia dlatego tam jest CZ . Ćwiczę to od wielu, wielu lat ( od kiedy mój starszy syn szedł do komunii i tak przekręcał paciorek " bądź miłościw mnie grzeCZnemu " - a ma już chyba z ...dzieści kilka lat :)))... i uwierz mi , że mimo próby zmiany przez tyle lat samemu zdarza mi się tam usłyszeć SZ , choć mówię CZ - tak silnie jest to zakodowane przez Czarnych , tych na Ż ( co się nie wymienia ich nazwy żeby nie być posądzonym o ksenofobię ) :))) Ponadto ważną dla mnie rzeczą jest wybaczenie sobie błędów ( mogę następną razą postąpić inaczej, ale nie muszę się do końca życia dołować, że grzeSZny - " Świeżość ":)) ) = " Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne ... Tylko dziś jest twoje. -Jan Paweł II (Karol Wojtyła) " a dodam jeszcze słowa ( już nie pomnę kogo ) że " największą przywarą człowieka jest to, że odradza się nawet po najgłebszym niepowodzeniu " - tu mi współbrzmi Twój wiersz " Świeżość " :))) .... więc carpe diem. A ja nie mam zamiaru pracować na życie pozagrobowe, choć staram się być grzeCZny :)) i zdecydowanie jestem przeciw cywilizacji smierci. Dlatego między innymi cenię sobie kawałki typu " Folwark Orwella " Krzycha Kurca, czy Twój o " Świeżości " ( mam nadzieję, że nie obrazi się za zmiękczenie imienia w pseudo lub rzeczywistym imieniu, którym się podpisuje), gdzie przynajmniej po części ta cywilizacja jest zauważana i odsłaniana ( i dziękować za to , że być może ktoś otworzy lub być może przetrze ze zdziwienia oczy ) - choć to co napisałem ja i Krzysztof to tylko wierzchołek góry ) :)))
...podmiot liryczny jeszcze się rzeczywiście nie zdecydował czy tylko dziękować, czy również się upić
( " jedynie co warto ... to upić sie warto " :))) ... choć podpowiadasz, że tylko dziękować ?
...a swoją drogą chiba jednak wpiszę duże Cz do tekstu = żeby wszyscy nie pytali czy to aby nie pomyłka i czy to aby nie przekora ? - co o tym sądzicie ??? pozdro:)) dla wszystkich czytających






Zdzisławie wreszcie Cię zrozumiałam(:(:(: o ty jeweecie. No mniejsza z tym. Życzę w takim razie dużo zdrówka i jak najwięcej nadzei i wiary w lepsze dziś, jutro. Wiersz " świeżość" na zachęcać do wiary,a nie do nie wiary(pokazuje wybór człowieka), to tak gwoli wyjaśnieniom. Nie każdy zna te dwie cywilizacje, chociaż jak pisałam ten wiersz, ani przez myśl mi nie przeszedł ten temat, jednakże zgadzam się, że można go wpasować w temat cywilizacji życia i śmierci. Jestem za życiem(:(to tak prywatnie). Mam nadzieję,że teraz jest wszystko jasne jak słoneczko J. serdecznie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


.. dziękować za interesujący i że zastanawia :)) ... a drugi to nie skrzywiony ( choć czasem jest ) tylko moralniak, a niekiedy jego gorsetem jest kac ( nie jak w moim przypadku jewetta ) :))
... jeśli chodzi o formę to może i masz rację, że można pomyśleć inaczej :)) - ale ja jestem ( jak zwykle ) początkujący w białym. Kieruję się jedyną zasadą podpowiedzianą mi niegdyś tu na forum ( ze sto lat temu ) przez Krzycha Marka ... " biały - to taki rebus, że im więcej wytniesz czarnego tym jest lepszy i bardziej podatny na domysły czytających " ... :)) ( to jak w polityce = że zostało już samo białe i domysły - co adwersarz miał na mysli hi hi hi ) - a ponadto nie posiadam żadnych: szkół , kolokwiów czy warsztatów w pisaniu :)) = każdy wiersz, utwór jest pierwszy :)) a o formę ponoć ( nie lubię tego wielkiego słowa ) " zawsze " można się spierać :)) ... hi hi hi nawet nie wiesz ile " za " powywalałem, i że " plamka żólta " i że otęcha i jeszcze miałem jeden dylemat
" za twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba gorsety ( wypić ? = że są )

... ale zostało jak jest ... pozdro :))

dziękować

za plamki
obwarzanek blednący
światło

latanie we śnie
skrzydło mało wprawione
chodzenie

twarde kręgosłupy
nie wiedząc który boli bardziej
za oba

niekiedy potrzeba trzaśnięcia (trząśnięcia(?)
by móc nadal mówić
bądź miłościw mnie grzecznemu (zostawiłabym grzesznemu, jednak,
chyba, że to ma być taki wiersz z przekorą..? bo zbyt staje się
kolokwialny- bez urazy). Podm. liryczny zastanawia się, czy ma dziękować czy też nie...Podobno za wszystko trzeba, tak podpowiadam, J.




... hm ... Judysiu - Trzaśnięcia = jak trzaśnięcie, złamanie kręgosłupa, bo taki mam autentycznie i chodzę w gorsecie jewetta - już to pisałem ( aha i cieszę się, że chodzę ) :))))
... i ma być Cz = grzecznemu - już o tym pisałem Innocentemu gdzieś powyżej , ale ok , jeszcze raz...
... jestem za cywilizacją życia dlatego tam jest CZ . Ćwiczę to od wielu, wielu lat ( od kiedy mój starszy syn szedł do komunii i tak przekręcał paciorek " bądź miłościw mnie grzeCZnemu " - a ma już chyba z ...dzieści kilka lat :)))... i uwierz mi , że mimo próby zmiany przez tyle lat samemu zdarza mi się tam usłyszeć SZ , choć mówię CZ - tak silnie jest to zakodowane przez Czarnych , tych na Ż ( co się nie wymienia ich nazwy żeby nie być posądzonym o ksenofobię ) :))) Ponadto ważną dla mnie rzeczą jest wybaczenie sobie błędów ( mogę następną razą postąpić inaczej, ale nie muszę się do końca życia dołować, że grzeSZny - " Świeżość ":)) ) = " Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne ... Tylko dziś jest twoje. -Jan Paweł II (Karol Wojtyła) " a dodam jeszcze słowa ( już nie pomnę kogo ) że " największą przywarą człowieka jest to, że odradza się nawet po najgłebszym niepowodzeniu " - tu mi współbrzmi Twój wiersz " Świeżość " :))) .... więc carpe diem. A ja nie mam zamiaru pracować na życie pozagrobowe, choć staram się być grzeCZny :)) i zdecydowanie jestem przeciw cywilizacji smierci. Dlatego między innymi cenię sobie kawałki typu " Folwark Orwella " Krzycha Kurca, czy Twój o " Świeżości " ( mam nadzieję, że nie obrazi się za zmiękczenie imienia w pseudo lub rzeczywistym imieniu, którym się podpisuje), gdzie przynajmniej po części ta cywilizacja jest zauważana i odsłaniana ( i dziękować za to , że być może ktoś otworzy lub być może przetrze ze zdziwienia oczy ) - choć to co napisałem ja i Krzysztof to tylko wierzchołek góry ) :)))
...podmiot liryczny jeszcze się rzeczywiście nie zdecydował czy tylko dziękować, czy również się upić
( " jedynie co warto ... to upić sie warto " :))) ... choć podpowiadasz, że tylko dziękować ?
...a swoją drogą chiba jednak wpiszę duże Cz do tekstu = żeby wszyscy nie pytali czy to aby nie pomyłka i czy to aby nie przekora ? - co o tym sądzicie ??? pozdro:)) dla wszystkich czytających






Zdzisławie wreszcie Cię zrozumiałam(:(:(: o ty jeweecie. No mniejsza z tym. Życzę w takim razie dużo zdrówka i jak najwięcej nadzei i wiary w lepsze dziś, jutro. Wiersz " świeżość"-stąd taki tytuł też,ma zachęcać do wiary,a nie do nie wiary(pokazuje wybór człowieka- w tym odradzaniu się), to tak gwoli wyjaśnieniom. Nie każdy zna te dwie cywilizacje, chociaż jak pisałam ten wiersz, ani przez myśl mi nie przeszedł ten temat, jednakże zgadzam się, że można go wpasować w temat cywilizacji życia i śmierci. Jestem za życiem(:(to tak prywatnie). Mam nadzieję,że teraz jest wszystko jasne jak słoneczko J. serdecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hmm..Ty też czasem w tą stronę się uśmiechasz(?)(: (: (: - to uśmiechy takie moje(apropo każdy uśmiecha się inaczej!), nie przywdziałam uwagi na to, chociaż smuteczki toto nie są,J.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Gdy Dorotka parówkę (wieś Łąg) bierze z gracją do ust albo rąk, to rozlega się dzwon alarmowy u żon, że w ich chłopach się budzi King Kong     "Przegląd od AI Ten wiersz to limeryk – krótki, humorystyczny, a często rubaszny utwór poetycki oparty na schemacie rymów AABBA. Prezentowany tekst opiera się na grze słów i dwuznaczności, a jego treść jest typowa dla ludowej lub internetowej twórczości satyrycznej, wykorzystującej lokalny kontekst (wieś Łąg w województwie pomorskim). Analiza limeryku: Sytuacja: Dorotka z gracją spożywa parówkę. Reakcja: Żony miejscowych chłopów reagują niepokojem (dzwon alarmowy). Puenta: Obawa żon, że zachowanie Dorotki budzi w ich mężach dzikie żądze (metafora "King Konga"). Limeryki charakteryzują się zazwyczaj rymowanymi wersami (tu: Łąg/rąk, dzwon/żon/Kong) i mają na celu wywołanie śmiechu poprzez absurdalną sytuację."   :D
    • Je i z drabem Adam. I zarazi madame bardziej     I ma bardzo wielki pejs As. Je pikle Iwo z drabami
    • Wór. A kot u autokarów   Keramzyty z Marek?
    • @Charismafilos Bracie, niby ludzie rozumieją, że peel i autor to nie te same podmioty, ale pokusa jest zbyt potężna. Nie jestem też pewien czy 'ukrywanie się za peelem' nie jest uproszczeniem. Przecież wiadomo, że peel przemawia przez Twój aparat psychiczny. Ale interpretować wiersz twardo mówiąc 'tytakiowaki' - to jednak przegięcie. Dam przykład - zamieściłem wierszyk Black Jack. Kolega odpisał w komentarzu tymi słowy: "Ładnie o sobie". I co ja mam z nim począć jak to jest przetworzenie doświadczeń sprzed 20 lat i tamtego człowieka już nie ma? Tłumaczyć? Trudno, niech mu będzie, że dzień w dzień siedzę w kasynie czy cokolwiek tam sobie o mnie wydumał.   @Atlas Sorry, że żeglujemy już obok wiersza.    
    • Po zimnym ulewnym deszczu, Gdy spowił okolicę dotkliwy chłód, Ucichł plusk wody w rynsztoku, Zastygać począł ulicznych kałuży brud,   W starego kościoła cieniu, Przystanął bezszelestnie smutny duch, Oblicze jego cienisty krył kaptur, A zamyślił się pogrążony w smutku.   Tyleż posępny co tajemniczy, Choć wicher przeszył go mroźny, W milczeniu stał niewzruszony Starym murom nie mówiąc nic,   Samemu przybywając z przeszłości, Dziwiąc się czasom współczesnym, Choć pozostając niewidzialnym, Skrycie łzy gorzkie uronił.   Niewidzialne jego łzy, Pochmurnemu niebu się skarżyły, A przeraźliwy straszny ich krzyk, Niósł się ludzkim uchem niesłyszalny,   A ich żałosna skarga, Niesłyszalna choć głośna, Zdolna poruszyć każdego anioła, W takie oto ubrana była słowa:   ,,Każda jedna wojna... Tonie we mgle fałszu i kłamstw, Niczym zburzonego kościoła wieża, W opustoszałej wsi zapomnianej przez czas,   Przemilczane, zapomniane bitwy, Niewygodne dla rozdmuchanej propagandy Niekiedy więcej kryją o niej prawdy, Niż historycznych opracowań opasłe tomy…   W cieniu każdej wojny, Wyrastają nowe, niekiedy bezimienne groby, Posępne wdowy w czerni, Pośród szlochów wypłakują swe oczy,   Niezliczone starcia i potyczki Których nie znajdziemy w podręcznikach historii Kryją swoje wielkie sekrety, Strzeżone przez duchy żołnierzy poległych…   W cieniu każdej wojny... Politycy i biznesmeni z czystymi dłońmi, W garniturach nienagannie skrojonych, Brylują w blasku fleszy,   Gdy tymczasem w okopach, Pośród wszechobecnego cuchnącego błota, Każdy kęs chleba i każda konserwa, Na wagę są srebra i złota…   W cieniu każdej wojny, Biznesowi magnaci majątek chcą zbić, Nie licząc się z cierpieniem maluczkich, Milionów matek nie obchodzą ich łzy,   I choć poorana wybuchami ziemia, Nasiąka krwią niczym stara gąbka, Oni liczą zyski w siedmiocyfrowych sumach, Zatajając przed światem prawdziwy ich bilans…”   Gdy spomiędzy gęstej jak mleko mgły, Uliczne latarnie z wolna zaświeciły, A blask ich z początku nikły, Przez szarugę z wolna się przebił,   Duch poległego przed laty  partyzanta, Tonąc w niewidzialnych swych łzach, Nieśpiesznie począł się rozpływać, Zakryła go zmierzchu kurtyna…   Gdy przeminą kolejne wojny, Kolejne poległych żołnierzy duchy, Pochmurnemu niebu wykrzyczą swe skargi, Niesłyszalne uchem ludzkim.   I przez nikogo niezauważone, Rozpłyną się z wolna we mgle, Najcichszym nie zdradzą się szelestem, Czasem gorzką pozostawią łzę…        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...