Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przekleństwo moje zawsze dziwną:
Szklaną różą, obietnicą naiwną.
Co stokroć raną rzeźbię w umyśle;
Nie, nie samą śmiercią oczywiście!

Śmierci się zwierzam swoim lamentem,
Co krwią płynie i wstrętem,
Przez serce róży, nienawiść karmi.
Tonącej duszy i tak nie barwi.

Nie barwi życia, bo zbyt obolałe
Przez niepozorne róży kolce wspaniałe!
Bohaterka szklana, szyderczo mami.
Nie oddychać, nie żyć... Wolność- nie rani!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...