Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

(Prosta historia... )


Widzisz?
Szukają się nawzajem,
choć o tym nie wiedzą
a gdy się odnajdą
i ty usłyszysz: "Nareszcie!"

W blasku słońca
jedna kropla, jak
diamentowa kula z sekretem
tworzy tęczę - od wschodu
do zachodu ich świata
jakby chciała im dać
dach nad głowami,
a może most, by
do wody nie wpadli

...a łączyć będą
ciągle ich dłonie
splecione w wianek
naturalnych kwiatów,
należących
do niego i do niej,
do niego i do niej...
zupełnie jak w raju

I ja tak szukałam
tej jednej kropli w słońcu
i mojej tęczy
Widzisz?
Wreszcie znalazłam

Opublikowano

Nie jestem "pan" -jak już coś, to "pani" :) ( na co zresztą wskazują formy osobowe czasowników - niedokładnie Pani przeczytała -czy też może wątpliwa znajomość j.polskiego...? ), no i zapomniała Pani napisać ,że jej sie nie podoba ;) Ale i tak gorąco pozdrawiam i dziekuje za komentarz :)

Opublikowano

"SZANOWNA PANI" ? - Proszę sobie darować te "uprzejmości". Ja w swoją znajomość j.polskiego w ogóle nie wątpię, a skoro Pani wątpi - proszę wybaczyć - to już nie mój problem. Mimo wszystko pozdrawiam i dziękuję za wysiłek włożony w komentowanie wiersza.

L.K.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Na wirusy to chyba nie bardzo cokolwiek pomaga, bo one nie są żywe tak jak bakterie. Może tylko żeby się nie namnażały. Może będzie już lepiej. 
    • oto siedzimy tutaj ty ja i oni i ty masz tajemnice i ja nie jestem szczery na parapecie kwiat rozczapierzył palce walcząc o przetrwanie spóźniona konewka w spóźnionej dłoni wyschnięta twarz zegara z fałdem Verragutha anioł stróż jak hobbit latający tam i z powrotem mosty spragnione człowieka aut szyn pociągów na skraju mój podpis PC i rok lata całe choć zła jest akwarela przez chwilę byliśmy dziećmi i mniej jest tych chwil na lekach choć śpię mniej i miej mnie na względzie kiedy wejdziesz antynomiczne przeklnij i jeśli zechcesz cokolwiek mąci ci umysł zdradź kto mi zapieprzył godzinę twój zwrot po zawrocie głowy spieszą się galaktyki muszą nadrobić w czarną przestrzeń decyzje bez odwrotu jak to ma działać do cholery wytworne perpetuum mobile - ziemia droga ruch (okrężny) ja nietrzeźwy i ty pijana oni i wreszcie bez nich kolor butelek na ścianach centralny punkt wszechświata z dystansem fiksujący soczewkę blisko blisko   i coraz dalej i dalej    dość.    
    • @_M_arianna_W... fajne!
    • Zapytasz: skąd się tam wzięła ta odrealniona istota?   Gdybym go sam nie zobaczył, a on nie prosił mnie o pokarm, uznałbym go za nocną zjawę sunącą poprzez uroczą Grenadę.   Zlazł bezszelestnie z płótna Dalego, ogonem zawijając — flamenco tańczy. Skacze ponad dachami złotej Malagi, zwinny jak kot Don Kichota z Manczy.   Piękny rycerz o pociągłej twarzy siedzi tam ciągle i o czymś marzy. Jakże chciałoby się do niego podejść, zahaczyć w tańcu o gorącą Kordobę.   Uczuciem uderzyć w pierś bailaory, wytrącić jej ze zwinnej dłoni kastaniety, na kopię nadziać wszystkie podniety i tobie je podarować, piękna Sewillo.
    • @Łukasz Jurczyk tak...masz rację  dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @.KOBIETA. dzięki serdeczne  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...