Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Organy Hammonda muskają obrzeża westchnienia
struna niepokoju opada synkopą
perkusja szemrząc kusi nieopatrznie
tęskniący saksofon żartobliwie szepcze
o tym, że mogło, ale niekoniecznie…
wibrafonowym pluskiem przybliżają usta
wyśnienia w ciszy zaplątują
dłoń do dłoni

potem odszedłeś
niebo się nie zawaliło
dziwne

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pewnie, że powinno, dlatego dziwne. Odnośnie muzyki, to tylko słucham, najczęściej tej mało komercyjnej, ale pięknej. Dziękuję za przeczytanie. Pozdrawiam wiosennie. :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No, ok, może faktycznie trochę przekombinowałam w pierwszej cześci, ale o drugiej to Ty przesadziłeś, ale milutko... nie godnam takiego skojarzenia. Dzięki za zatrzymanie. :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Podejrzewam, że możesz mieć rację. Za jakiś czas przeczytam jeszcze raz i może dojrzę czego za dużo, a może nawet poprawię? Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

przesadziłem? :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Miłość
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic.
Jestem może bledsza,
trochę śpiąca
trochę bardziej milcząca
lecz widać można żyć bez powietrza!

jakoś z tym wierszem mi się skojarzyło :). nie wiesz czemu?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...