WiJa Opublikowano 18 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2012 Wtedy jeszcze klatek (schodowych) nie zamykano - pewnie też dlatego przeżyłem a przynajmniej miałem pewne schronienie - dom - ile to setek kilometrów od domu zresztą i tak do czasu aresztu do wyjaśnienia co ja tu robię - w końcu sam bez grosza tyle kilometrów od domu. No i wytłumacz to wszystkim czego tak szukałem a mogłem sobie siedzieć (i jeszcze bimbać z wszystkiego) tu gdzie miałem (i do dzisiaj mam) jak u Pana Boga za piecem - przecież takie grzeczne dziecko - nawet jeśli już (czyli wówczas) młodzieniec. Dzisiaj wiem - po prostu tak to we mnie krew się burzyła tak się oburzałem na to co nie powinienem.
Mirosław_Niewierszyn Opublikowano 18 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2012 Ciekawa historia i dobry wiersz. Dla mnie na plus, jedynie powtórzenie kilometrów od domu trochę razi.
WiJa Opublikowano 19 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2012 Mirosław Niewierszyn Mithotyn Agnieszka K Dziękuję za własne podejścia. Wtedy to zawsze można dojść do czegoś, a niekoniecznie tego samego. Pozdrawiam
tomek87 Opublikowano 19 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2012 dysponujesz specyficznym pisaniem, podoba mi się końcowy fragment, bo tyleż samo wiem o sobie, co w nim powiedziałeś ;) pozdro
Pomyłek_Stokrotny Opublikowano 19 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2012 WiJa Jesteś Pan miłym facetem widać, że nie lubiącym sprawiać nikomu przykrości. Nie jestem przemądrzały. Ja czuję poezję. Dobrą. Jeżeli ktoś ma ten pierwiastek talentu to może naprawdę coś osiągnąć. Tutaj pochwałki są obojętne. Wiara i lekkie nawiedzenieto rodzina weny i mocy. Niech Pan unika zbędnych słów i skondensuje formę do paradoksu i niedopowiedzenia. Przez nadmiar spójników wpada pan w opowiadanie. Odnośnie formy przekazu to niech Pan wyłączy real. Gruba baba jest szczupłą laską z przyklejonymi 30 kg. Pana klatka to czyściec. Reszta niebo i piekło. Zbyt zły na niebo, za mało zły na piekło. Jak ktoś dostał w dupę i się nie spodlił to odnajduje w sobie człowieczeństwo, jego istotę. Aresztowali Pana źli ludzie, będący po stronie dobra. Bimbać to dziadowskie słowo. Niech Pan unika. I wulgaryzmów. Zawsze kochane dziecko, Nawet gdy młodzieniec, ciągle dziecko, już młodzieniec. Przecież tu sami poeci, domyslą się. Okrzepła krew kiedyś zbyt gorąca. Z niemieckiego Dichter nto poeta. Znaczy śzczelny, ściśnięty. Mało słów dużo treści. Z rymowanymi inna sprawa. Po forum niech Pan sobie wiele nie obiuecuje. Eksperyment proponuję. Ktoś kto kocha poezję, a sam nie piszę wyjdzie z tego forum po 10 minutach. Potrzebna szczerość. Ale jak to? Zganię, mnie zganią. 5 lat temu napisałem pierwszy wiersz. Początkowo radosna twórczość. Wena, nad którą nie panowałem. Po 3 latach pracy nad materią poetycką ktoś wyłożył swoje pieniądze i wydał mój tomik. Fakt, dla lewactwa bogoojczyźniany bełkot, ale to mój Bóg, moja Polska, moje sumienie, moje wiersze. Powodzenia. Nie chciałem być mentorem, ale rady były szczere. Może Pan je całkowicie zignorować. Acha! Piszę też nierymowane, ale mnie to tak nie kręci. Nie czuję ich w swoim wykonaniu.
WiJa Opublikowano 20 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się. Pozdrawiam.
WiJa Opublikowano 20 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobre, a nawet bardzo dobre i to (chociaż tylko tyle). Acz i tak nie ma jednego bez drugiego (przynajmniej dla mnie). Pozdrawiam
WiJa Opublikowano 20 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wgłębiając się w szczegóły odpowiadam tak: bez względu na wszystko pisałem, piszę i będę pisał po swojemu. Inaczej po prostu nie umiem, nawet jeżeli to moje pisanie też nie jest za bardzo poprawne, tj. nie za bardzo trzymam się pewnych reguł poprawności językowej. A co do powyższego wiersza, to zasadniczo w takiej szerszej frazie mało kiedy piszę wiersze, ale jak widać, zdarza się, sam nie wiem dlaczego, widocznie i akurat ten temat wymagał takiej frazy. Bo najczęściej to ja bardzo, a nawet za bardzo kondensuję wypowiedź wierszem, tak że nawet w końcowym efekcie wiersze stają się (wcale nie żartuję) łamigłówkami. I to właśnie najczęściej mi się zarzuca, że moja twórczość jest po prostu niezrozumiała. Proszę zerknąć na dwa, trzy poprzednie moje wiersze, to się Pan przekona. Inne uwagi i wskazówki oczywiście biorę sobie do serca i do głowy. A nawet muszę przyznać, że zaskoczyły, poruszyły i wzruszyły mnie pańskie twierdzenia. Dziękuję więc za nie. A czy ktoś pisze wiersze rymowane czy wolne, to dla mnie w gruncie rzeczy nie ma żadnego znaczenia, byleby to nie była twórczość wtórna. Pewnie więc musi to być twórczość jedyna w swoim rodzaju i wyrazie, wręcz swojska i na czasie. Pozdrawiam.
Pomyłek_Stokrotny Opublikowano 23 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wgłębiając się w szczegóły odpowiadam tak: bez względu na wszystko pisałem, piszę i będę pisał po swojemu. Inaczej po prostu nie umiem, nawet jeżeli to moje pisanie też nie jest za bardzo poprawne, tj. nie za bardzo trzymam się pewnych reguł poprawności językowej. A co do powyższego wiersza, to zasadniczo w takiej szerszej frazie mało kiedy piszę wiersze, ale jak widać, zdarza się, sam nie wiem dlaczego, widocznie i akurat ten temat wymagał takiej frazy. Bo najczęściej to ja bardzo, a nawet za bardzo kondensuję wypowiedź wierszem, tak że nawet w końcowym efekcie wiersze stają się (wcale nie żartuję) łamigłówkami. I to właśnie najczęściej mi się zarzuca, że moja twórczość jest po prostu niezrozumiała. Proszę zerknąć na dwa, trzy poprzednie moje wiersze, to się Pan przekona. Inne uwagi i wskazówki oczywiście biorę sobie do serca i do głowy. A nawet muszę przyznać, że zaskoczyły, poruszyły i wzruszyły mnie pańskie twierdzenia. Dziękuję więc za nie. A czy ktoś pisze wiersze rymowane czy wolne, to dla mnie w gruncie rzeczy nie ma żadnego znaczenia, byleby to nie była twórczość wtórna. Pewnie więc musi to być twórczość jedyna w swoim rodzaju i wyrazie, wręcz swojska i na czasie. Pozdrawiam. Acha. Wiersz jest dla mnie niezły i zrozumiały. Wskazówki nie miały prawa Pana urazić. I chyba był Pan ponad... Powodzenia.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się