Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

O, ty, co w lśniącej zbroi
I z kopią het, na wroga
Co wieczność sobie roisz
U boku Pana Boga
W nagrodę za te trupy
Za sług swych poświęcenie
(I za bogate łupy)
Otrzymać chcesz zbawienie
O kresie myśl Rolanda
Rolandzie, póki żyjesz
Bo honorowa granda
Z honorem cię zabije
Choć Bóg wiernemu słudze
I śmierć da, kiedy trzeba
Szafując życiem cudzym
Nie zasmakujesz nieba

I ty, co grozę święcisz
I pragniesz wciąż terroru
I pieniądz cię nie nęci
I dziewki, i honory
Co kraj swój pragniesz zbawić
Morderstwem, strachem, postem
W błękitnej krwi się pławisz
I depczesz ludzi prostych
Co tysiąc żyć zabierasz
Podpisem na papierze
O losie Robespierra
Pomyśl, o Robespierrze
Kto raz wzniósł las gilotyn
Ten nie uniknie kata
Zdobędzie swą Golgotę
I zejdzie z tego świata

I ty, co w płaszczu szarym
Choć pławisz się w honorach
Pod zadem koń jest kary
Za karkiem zbrojna sfora
Co gotów jesteś z dumą
I rany znieść, i blizny
I wściekłych armat rumor
Dla chwały swej Ojczyzny
Choć dziś niezwyciężony
Gnasz naprzód, jak pies gończy
Gdyś jest Napoleonem
Jak Napoleon skończysz
Samotny, na wygnaniu
Gdy wszystko już utracił
Przez krewnych opluwany
Otruty przez przyjaciół

I ty, co z boku judzisz
I siejesz zakłamanie
Daremnie też się trudzisz
Minie twe panowanie
Fałszywą dajesz wolność
I czeki bez pokrycia
Podstępem, świętą wojną
Rozgniatasz wrogie życia
Pamiętaj kres Lincolna
Subtelny mój Lincolnie
Gdy Ameryka wolna
Wynagrodziła hojnie
Tego, co jej darował
Miliony głodujących
Dotrzyma lufa słowa
I gierki twoje skończy

Tak mówi mi nieboskłon
I ziemia z bólu drżąca
Choć dziś moc mają boską
Nadejdzie dzień ich końca
Tak śpisz, jak pościeliłeś
Jak gotowałeś - jadasz
Coś warzył, to wypijesz
Jak rządzisz, tak upadasz

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove to zbłądziłeś:) @LessLove

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @.KOBIETA. Zapraszam na kontynuację, niebawem ciąg dalszy - mam nadzieję, ostatnia część :) Pozdrawiam ciepło :) @Berenika97 Czasami tak się dzieję - trzymamy się kurczowo filozofów, lecz w moment i oni potrafią odejść w zapomnienie :) Dobrej nocy!   @MIROSŁAW C.@Benjamin Artur@Poet Ka Dziękuję serdecznie za odwiedziny i reakcje :)
    • @violetta Twój wierszyk odebrałem jako opis spaceru z Maluszkiem (wnuczką). Jeśli to były Twoje rączki, to zbłądziłem :-)
    • Dzień II   Od rana myślę o stoikach oni mówili – panujcie nad emocjami epikurejczycy – żyjcie spokojnie uciekajcie od cierpień   Przychodzisz powoli dostojnie spoglądasz z gracją nadzwyczajnie w sercu ukłucie w środku duchota   Dzisiaj, jakby specjalnie oczy podkreśliłaś eyelinerem usta wydawały się pełniejsze   Zamieniamy się zmianami ja od rana – wychodzę Ty do północy – zaczynasz pracę   Przy drzwiach odwracam się jesteś – obserwujesz każdy krok mój pojedynczy   Łapię się za głowę – od wczoraj jestem zależny od Ciebie wykonam każdy Twój nakaz i polecenie   W domu zbyt spokojnie cisza powinna wyciszać i koić w ciszy myśli zapętlają się   A każda próba zajęcia siebie czymkolwiek – parapetów przecieraniem odkurzaniem, myciem podłogi powrót mych myśli powoduje   Za oknem widzę naszą pracę spontanicznie ubieram się pójdę tylko na kawę   Nie dowierzasz po godzinach wróciłem akurat na Twoją przerwę   Idziemy zapalić siadasz naprzeciwko mnie   Milczysz staram się wydusić słowo zachować równowagę i fason   Wymieniamy się spojrzeniami to nie konkurs – kto z nas dłużej wytrzyma bez mrugnięcia powiekami   Nadal milczysz wybuchasz śmiechem zagadujesz, przełamując barierę   Trzydzieści minut minęło jak palca pstryknięcie jak papierosa jednego wypalenie   Ciąg dalszy nastąpi…
    • greed   to jest złoto babci pierścień z ametystem to jest moje złoto złoto z pierścienia to jest złoto ciotki ametyst jeszcze nie umierała. to jest złoto babci babcia również... jest ze złota - O! ZŁOTA KOBIETA gna pod rękę z włoszczyzna, a penis z ogórka się nie załapał, biedak, dzisiaj użyję słów... ...delikatnie pociągnę niezręczny te! macik odbuduje spalone mosty płaczące jak bomby tym złotem właśnie tego dokonam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...