Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

napiszę o tobie wiersz taki który porwie języki
staniesz się niebieski i przyjdziesz cicho jak sen

nie musisz pukać do drzwi kiedy niebo rodzi ciepło
łasi się jak kot do nagich ud i budzi drewno w kominku

przejdziemy przez ciała drobnymi krokami
aby nie pominąć supernowych drżących w palcach

świat będzie topnieć w dłoniach coraz więcej i coraz mniej
haseł dostępu wymiany głosek rozwieszonych na ustach

tam w środku zaginą szepty i wyznania zdobywając się
na odpowiedzi zagłuszymy jaskrawe iluminacje ulic

Opublikowano

Tekst lirycznie przeinwestowany, sprawia wrażenie walizki domykanej kolanem...
Skoro jest niebo, to po co dosładzać je jeszcze ciepłem, jeżeli przywołujemy klimat kociokominkowy, to jak mają się do niego drżące supernowe, jeżeli palce zajęte już są supernowymi, to po co w dłonie upychać jeszcze świat itd. itp.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dopowiem za Adamem H. - pseudonimowanie nie jest wadą, a bywa zaletą, jednak przesycenie nuży, gdy nie wyzwala otwarcia, gdy nie zaskakuje czymś w finale. Dodatkowo wtedy wychodzą na oczy słabostki, JAK choćby "cichy sen" (banalne), "kot do ud" (zaryzykuję stwierdzenie, że nawet kiczowate). Bardzo nieudana przerzutnia w koncówce - w dodatki nieodkrywcze "odpowiedzi" mają kontrastowo przykryć melodramatyczne "szepty i wyznania". Proszę jeszcze popracować.
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Przeczytałam na bezdechu. Odarłeś miłość z wyświechtanych, walentynkowych banałów, a jednocześnie wzmocniłeś jej potężną siłę. Najbardziej spodobało mi się odrzucenie romantycznego mitu serca i zredukowanie go do „mięśnia, który udaje bóstwo”. Miłość to tutaj zwierzę wyzbyte z nazwy, rozszarpany wiatr i rzeka bez źródła. To fascynujące, jak bardzo fizyczny i namacalny jest to obraz.   Świetnie przedstawiłeś motyw braku. Zazwyczaj opisuje się jako pustkę. Tutaj jest zupełnie odwrotnie - „świat nie pustoszeje, świat gęstnieje”. Kto kiedykolwiek kogoś stracił, rozpozna ten stan, gdy każdy najmniejszy przedmiot staje się nośnikiem pamięci, a czas dosłownie drapieżnie „warczy za nami”.   Puenta jest po prostu genialna. Prawdziwa miłość to nie bezpieczny dom, ale tytułowy instynkt, z którym nie da się wynegocjować pożegnania, to bolesna, ale niezwykle trafna diagnoza. „Instynkt nie zna pożegnań” - to zdanie już zostanie ze mną. Rewelacyjny tekst!
    • Jest złoto które: posiadamy, dotykamy i o którym marzymy.
    • Gejzer tryska. Ziemia kołysze się. Wulkan mruczy.   Wkrótce wybuchnie. Zaleje ziemię śmiertelna lawa. Wstąpi ognisty bożek.   Na żyznej glebie wyrośnie las. Odnowa!        
    • @viola arvensis   Piękny, kojący wiersz. Bije z niego niesamowity spokój i życiowa mądrość. W dzisiejszym zaganianym świecie takie zatrzymanie się i spacer po "równinie" to prawdziwy skarb. Bardzo podoba mi się ten fragment - nie zdobywam szczytów, szczyty noszę w sobie. To wspaniałe podejście do życia, w którym można odnaleźć szczęścia w prostocie i tu i teraz. A jednocześnie poruszające świadectwo ufności. "Niech się dzieje co chce, skoro Bóg jest ze mną" - to zdanie daje ogromną siłę. Z wielką przyjemnością potowarzyszyłam Tobie w tym niespiesznym spacerze. Pozdrawiam ciepło!
    • @Mel666   Przeczytałam filozoficzną dyskusję pod wierszem, bardzo ciekawą. Więc napiszę krótko.  Cały wiersz to mocna, egzystencjalna szarpanina, z której ostatecznie wyrywa nas czysta fizjologia. To świetny tekst!  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...