Mateusz Kielan Opublikowano 3 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2012 Nikt mi nie wspomniał o Rimbaudzie, gdy miałem kilkanaście lat; natknąłem się na niego później, zbyt późno na iluminację. Kto dziś wytrzyma sezon w piekle? Poezja ma już inny wymiar i groźna bywa tylko w Chinach; bronią handluje cały świat a w imię Boga i dla sprawy pobłogosławią ją kapłani, bo przecież zawsze było tak. Nic nie słyszałem o Miłoszu i w domu i na kiepskich lekcjach; Broniewski, Przyboś, Majakowski, byle nie jakiś odszczepieniec. Knut poetyckich postulatów prostował ścieżki i kierował w awangardowe bzdety śmieszne, dziecięce bunty przeciw przodkom. A w imię sprawy i dla ludu wrogów kat wyeliminował. Prosta w obsłudze nieskończoność, która być może nie istnieje w przestrzeni większej od miłości, gdzie pewne, co niewiarygodne, pozwala jeszcze mieć nadzieję, że wszystko może się wydarzyć.
Anna_Para Opublikowano 3 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2012 Mateuszku: Bóg - jednak napisałabym wielką literą, i "się" z klauzuli ostatniego wersu schowałabym przed "zdarzy". Uzupełniłabym przecinki, bo wiesz: albo...albo:) Cóż: Miałam to szczęście, że spotkałam się poezją Rimbauda jeszcze w liceum, miałam dobre polonistki. Ale też słuchałam, co śpiewają idole mojej epoki: śpiewający poeci, a wśród nich Jonasz Kofta, który śpiewał: "Rimbaud, Aniele Stróżu mój", a Miłosz? Tak, mnie także zaskoczył. I długo nastawiona byłam, jak do jeża, aż przeczytałam jego "Walc". I już pokochałam, i już mu uwierzyłam. Ostatnia strofa jest przepiękna, mądra, refleksyjna - przynosi nadzieję. Cieplutko, plusikuję, Para:) Ps. I jeszcze prezent: www.youtube.com/watch?v=RDcVG9BOtdU
Mateusz Kielan Opublikowano 3 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2012 Dzięki Aniu za czytanie, komentarz i korektę. I za prezent. :))
Oxyvia Opublikowano 3 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2012 W moim odbiorze wiersz jest wyrazem żalu i rozczarowania tym, że Peelowi nie wszystko w dzieciństwie mówiono, że pewne ważne rzeczy przed nim ukrywano, czyli że go okłamywano. Tak, ja też czuję się oszukana, jestem pewnie z tego samego pokolenia. Ale nie winię za to moich Najbliższych ani moich Nauczycieli. Nie Ich. Oczywiscie Ty możesz mieć inne doświadczenia i inne odczucia. Natomiast wiersz mi się podoba, chociaż jest prawie dosłowny, jak proza. To nie szkodzi w tym wypadku.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się