Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ciało zamieniasz w wypadową bazę
na witraż oprawiony żółknącą powieką,
która zgina się w ołów trujący od dnia.
Niebo to nieodstawiony lejek,
przelewasz sny, od których pękają ogrody,
z chrustu splatasz ubranie na pełznący cień.

Masz rację, przestrzeń to podwyższający się słupek,
przy którym wymiękają żywe termometry
i rejestratory dźwięków. Pogodę połykam w kapsułkach.
Niebo próbuję rozsupłać, skrócić na pętęlkę
i zawiesić na szyi jako kluczyk do drzwi.

W rynnach domów duchy przodków prowadziły soundtrack.




Opublikowano

Oto dobry wiersz :)
Są momenty naprawdę świetne.
Choćby łykanie pogodyw kapsułkach, (zapożyczone) duchy przodków w rynnach i przewężony lejek, który swoją drogą jest przewężony z definicji i to bym postarał się poprawić :P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena ty to umięśniony:)
    • @.KOBIETA. Ciągle się uczę. Czy się kiedyś nauczę, to bez znaczenia, ważne, żeby studiować. Odpowiem Ci, o kobietach, jak odpowiadam na takie zdanie: a co Wy możecie o sobie wiedzieć - z naszego punktu widzenia? Hmm? :-) Psotka i już.
    • @LessLove   Zachwycił mnie ten wiersz. Niesamowita jest ta klamra kompozycyjna z kawą - od tej zbyt słodkiej, pełnej młodzieńczych mrzonek, po tę gorzką, która smakuje prawdą. Metafora "niepokalanego z naszej winy świata" -  niesamowita. Piękny, dojrzały tekst o tym, co mogło być, a co nigdy się nie wydarzyło.
    • @.KOBIETA.Twoja wyobraźnia psoci nie mniej niż Ty sama, puszku. Jesteście siebie warte, psotki :-)   Dziękuję. Zacząłem "oddychać" w marcu`26. Powstało 60 wierszyków (pozostałe będą się ukazywały tutaj). W kwietniu powstało kilkanaście piosenek. Żyję od marca dla tworzenia, niech się dzieje. Widać że obudził się jakiś potencjał, czyli "wywaliło mi bezpieczniki", co już  mi się zdarzało w życiu dwa razy. Zawsze twierdziłem, ze jestem zbyt poukładany na "artystę", ale tym razem pozwolę sobie na więcej. Piosenki będą cały czas, wiersze (po części na piosenki) także. Ale w planie mam również filmy - na początek seriale animowane z jajem i pieprzykiem. Jak się wypalę - zgasnę - z tego co wiem, jako "wróż" za 33 lata, w czerwcu. Pzdr.   
    • Na kamiennych schodach czarny kot oparty wąsem o Koloseum rozłożone niczym dziurawa muszla pod rzymskim niebem skropione rdzą czasu uśpione. Zmarszczki murów leniwie tworzą obraz przemijania odbity w kocim spojrzeniu jak w bezmiarze wieczności
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...