Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

minęliśmy się
tylko że ty parkowałeś
to do ciebie niepodobne
ale włączyłeś klakson
nigdy nie włączasz klaksonu

w knajpie czekał na mnie
na samym środku sali jeden
pusty stolik
i podchmielone gapie
martini - wymknęło się z ust

kto wymyślił zakaz palenia
nie mogę spokojnie
wynoszę wino przed knajpę
ciągnę ulubionego papierosa
nawet dobrze nam bez ciebie

tylko dlaczego jesteś na języku
dlaczego nie ktoś inny
chodzisz po myślach
nie panuję nad ciągłym zwarciem
czy ty w ogóle umiesz czytać

jest czarno na białym
uwaga linia wysokiego napięcia

Opublikowano

tak coś nie tak z tymi literkami, czy to forum kiedyś będzie działało poprawnie?
jak naciskam odśwież to na chwilę jest poprawnie i dalej "figle",
staje się to męczące :(
nie wiem czy wprowadzenie korekty coś da, ale zaraz spróbuję...
pozdrawiam

Opublikowano

włącza się światło albo odkurzacz, bo to można wyłączyć, klakson to jak strzelanie z pistoletu, nie włącza się pistoletu tylko się strzela, więc użyłbym innego zamiennika, choćby trąbił

tak samo się ma sprawa z papierosem, "ciągnę papierosa", może lepiej zaciągam się?


takie moje marudzenie
a jako całość ma to specyficzny klimat


pozdr

Opublikowano

Dziwne dajesz tytuły Jolanto - po kiego grzyba w ogóle ktoś miałby chcieć czytać utwór pod takim tytułem?
Ja poprzestałam na irytacji spowodowanej tytułem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie mam pojęcia - jednak czytających wcale nie tak mało :)
kto ma ochotę poczyta, zostawi ślad, kto nie też dobrze,
niby po co mam się rzucać w oczy?
wystarczy, że jestem na języku ;)

serdecznie pozdrawiam LadyC :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Stefan mi radzi "obciągać", osobiście wolę ciągnąć,
pomyślę może to pierwsze zamienię na gwizdanie,
sama nie wiem - prawdopodobnie wtedy wszyscy mnie wygwizdają,

Maćku -tak na poważnie przemyślę rady :)
pozdrowionka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale w tytule krzaczek i chyba już taki zostanie. czasem mnie te krzaki wkurzają, co jakiś czas powracają i zniechęcają do pisania.

WiJa, ślicznie dziękuję
życzę miłego weekendu :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ale w tytule krzaczek i chyba już taki zostanie. czasem mnie te krzaki wkurzają...
bo to peelke cheba ciągnie w krzaki :) i stąd :)

byłem, czytałem, pozdrawiam
zaryzykuję i powiem, że peelka jak peelka, ale autorka zapewne w te krzaki ;)
no przecież wiosna idzie !!!
wiosennie pozdrawiam i już :)*

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @bazyl_prost Świetne to! Najbardziej podoba mi się zakończenie, które wskazuje na dobrowolne zdystansowanie się od świata, który jest, jaki jest. Każdy szuka jakiejś lepszej rzeczywistości, miota się i zapętla w tych próbach odnalezienia albo naprawienia, bez zwracania uwagi na skutki. Peel znalazł swoją aurea mediocritas - witaminy + alienacja + święty spokój. Ten wiersz został bardzo dobrze napisany, wg. mnie.  
    • @Łukasz Jurczyk    Ciekawa historia, o tym nie wiedziałam. Lubię starożytność, ale nie zastanawiałam się nad takimi wojennymi szczegółami. A lubię wiedzieć więcej. :)  Dzięki! 
    • @Magdalenanie czytałaś pewnie, trzeba się stiunować , migrena
    • @bazyl_prost no a jak
    • @Myszolak    To karty Tarota - nigdy ich nie widziałam "na żywo".  I nigdy nie pozwolę sobie wróżyć - bardzo sugestywny wierszyk, ale znam pewną historię związaną z chodzeniem do "wróżki".  @Wiechu J. K.   Każdy ma swoje doświadczenia i przeżycia. Ja nigdy sobie nie wróżyłam, mało tego - na "Andrzejkach" zawsze udawałam wróżkę i to ja wymyślałam wróżby - zawsze pozytywne. Podobno miałam do tego "wyobraźnię". :) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak samo to działa w drugą stronę. :)))    @Wiechu J. K.  @Myszolak  Krótko napiszę wam pewne prawdziwe zdarzenie. Otóż sąsiadka moich rodziców ciągle chodziła do wróżki, była w ich wieku, ja byłam wówczas w liceum. Często przychodziła do naszego domu i opowiadała, jaka ta wróżka jest wspaniała. Pewnego dnia wpadła do nas niespodziewanie, cała zapłakana. Już od progu wołała, że spadnie na nią nieszczęście.  Po ogarnięciu zamieszania, mama wreszcie poprosiła ją, aby powiedziała, co się stało.  A ona na to - jeszcze nic, ale wróżka powiedziała jej, że niedługo zostanie bez męża. A ona, że pewnie Rysiek (jej mąż, kierowca Tira) zginie w wypadku. I już nawet zastanawiała się, czy skremować ciało czy pochować klasycznie.     Finał - Rysiek się z nią rozwiódł, bo ze wspólnego konta wydała masę pieniędzy na ... wróżkę.  I jak tu nie wierzyć we wróżby wróżek?!     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...