Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiersz z cyklu: rozpłakała się bida i płacze. Nudny, wtórny, napęczniały jak balon, jakaś laska gdzieś tam, lasek gdzie indziej, kosmiczny sos nie wiadomo po co i na co...
Bzdury patykiem po śniegu pisane siusiakiem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Posłuchaj, wredna suko. Jeśli teraz zbiegną się wszystkie okoliczne psy i zaczną ujadać na twoją modłę, to i tak nie będzie to ten koniec wiersza, jaki byś chciała, żeby był, i jaki wszem wobec ogłaszasz, że jest. Przecież świat nie kończy się na tym zwierzyńcu i nie wściekłe psy decydują o dalszych losach tego czy innego utworu.



brzydko Panie Kubas przez ogromniaste K jak... dokończ sobie sam.
podpisuję się pod słowami Michała i aż je zacytuję:

"Wiersz z cyklu: rozpłakała się bida i płacze. Nudny, wtórny, napęczniały jak balon, jakaś laska gdzieś tam, lasek gdzie indziej, kosmiczny sos nie wiadomo po co i na co...
Bzdury patykiem po śniegu pisane siusiakiem."
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Posłuchaj, wredna suko. Jeśli teraz zbiegną się wszystkie okoliczne psy i zaczną ujadać na twoją modłę, to i tak nie będzie to ten koniec wiersza, jaki byś chciała, żeby był, i jaki wszem wobec ogłaszasz, że jest. Przecież świat nie kończy się na tym zwierzyńcu i nie wściekłe psy decydują o dalszych losach tego czy innego utworu.




...k.....Waldek!...miej ...Ty Boga w sercu!!!....szok:(...jeszcze k....ten tytuł..."na lata świetlne"...ban...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Posłuchaj, wredna suko. Jeśli teraz zbiegną się wszystkie okoliczne psy i zaczną ujadać na twoją modłę, to i tak nie będzie to ten koniec wiersza, jaki byś chciała, żeby był, i jaki wszem wobec ogłaszasz, że jest. Przecież świat nie kończy się na tym zwierzyńcu i nie wściekłe psy decydują o dalszych losach tego czy innego utworu.




...k.....Waldek!...miej ...Ty Boga w sercu!!!....szok:(...jeszcze k....ten tytuł..."na lata świetlne"...ban...

Spokojnie, Heniu. Przeżyło się nie takie ciężkie czasy. Pamiętasz, jak służyliśmy w wojsku w jednej kopanii i sierżant..., no wiesz zresztą, co Ci będę mówił.


...Waldek...Ty mnie nie wciągaj...w żadną kompanię...zawiodłeś:(

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @aniat. ...
    • Nadszedł dzień, w którym słowo wreszcie zamarzło - „znużenie” było tylko przeciągiem, „kres” - pierwszym, twardym kryształem lodu. Zaczęło się od drobinki szronu na języku, która zamiast tajać, zaczęła narastać, powoli wypełniając sklepienie mowy. Obracasz ten chłód - gładką kostkę, czując, jak przyjemnie znieczula podniebienie, jak odbiera smak wszystkim innym sprawom. Przyglądasz się jej z bliska - nie jest już ostra, nie rani krawędzią. Matowieje, gęstnieje, traci przejrzystość, staje się doskonale obła od ciągłych powrotów. I coraz bardziej podoba ci się ten mróz, który nosisz pod językiem. Myśl o końcu staje się czysta, wybielona z lęku - tak sterylna, że aż piękna.     inspiracja - książka Anny Ciarkowskiej, "Pestki".  
    • "Zbroja godności"   Nie chcę być biedny. Znam zapach tego strachu, więc gryzę beton, by wyrwać mu swoje. Pomoc? Tak, gdy krew cieknie albo braknie dachu – ale nie karm mnie tak, bym odrzucił zbroję. Jałmużna to smycz: miękka, jedwabna, złudna, która oswaja wilka, aż stanie się psem. Prawdziwa wartość jest szorstka i brudna, mierzona łokciem i harówki dniem.   Szanuj staranie, ale broń swej godności: darmowe ziarno to tylko głód w ratach. Człowiek się rodzi w procesie kreacji, a nie w kolejce po resztki od świata. Stałem kiedyś i ja w takim rzędzie, czując ten chłód od spodu, ale pięt nie wbiłem w grunt. Nie dla mnie była ta kolejka.   Wybrałem ból w dłoniach zamiast ucisku w żołądku, bo wolność ma zapach potu, a nie zasiłku w rubelkach. Więc nie proś o lekkość, lecz o twardą skórę, bo łatwy chleb smakuje jak glina. Tylko to, co sam wyrwiesz, buduje strukturę – reszta to rdza, co od środka nas ścina.   — Leszek Piotr Laskowski
    • opisany stan ducha peela która ma wręcz zaborczego partnera   najwyższa pora zrzucić pancerz wszelką toksyczność za drzwi wywalić bo zgniecie ciebie jak marną kartę zrobić to szybko siebie ocalić   pozdrawiam
    • super lapidarne tak jak powinno być   wzruszeniem ramion strącasz smutek z oczu spłynęły spowiedzi łzy doganiasz siebie może uśmiech lecz drzazga w sercu jak tkwi tak tkwi   pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...