Kraft_ Opublikowano 5 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2012 rozmowy wypadły z wierszy znowu to samo myjesz okno dzisiaj bankiet u artystów ledwie wczoraj się wybrałem wódki dwie wypiłem jednak kochać nie przestałem ... łeb przy fontannie zmoczony nie zbierając cicho tego co pozostało przytulał nadal twój oddech a krople lodem leciały spadając nie mogąc spaść jolka jolka pamiętasz jak całowałaś lato ze snów kiedy kolorowe jarmarki wołały tak mi źle nie obudzony choćby zaraz bo nic nie zrobiłaś a dziecko za ścianą śpi kiedy słońce nie mogło wstać plażą zakonnice zapierdalały że hej a ja szukam swoich twoich pokoleń jak własnego kąta bo gdzie są moi przyjaciele wojownicy z tamtych lat kiedy stara gwardia nie rdzewieje białą flagą wymościłem fabrykę małp marchewkowym polem posiałem te ballady a po to wszystko abyś dmuchawce latawce wiatr rozpuściła cohenem we włosach razem z moim mniej niż zero kiedy trzy zapałki kolejno rozpalone nocą zobaczyły całą twoją twarz i twoje usta gorące jeszcze a ty wariatko tańcz głupia tańcz i baw się nadal mną i swoim nieszczęściem
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się