Bernadeta Tadych-Manuszew Opublikowano 16 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2012 jesienna zaduma dopełnia się ciszą blask zniczy rozjaśnia dusze krople deszczu trzaskiem rozgrzanego szkła budzą uśpione aniołki na moim ramieniu usiadł buro-złoty liść strzegł mnie przez chwilę jak ojciec
adam hoff Opublikowano 17 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2012 na moim ramieniu usiadł liść strzegł mnie przez chwilę jak ojciec Tylko w tej formie - dyskretnej i skupionej, bez nachalnego, dyżurnego banału : jesiennej zadumy, ciszy, zniczy, duszy, deszczu i aniołków...
Bernadeta Tadych-Manuszew Opublikowano 17 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2012 dziękuję z uśmiechem
Ran_Gis Opublikowano 18 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2012 -jak żyłem też się bałem przechodzić nocą koło cmentarza.. poz R
a._mrozinski Opublikowano 25 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2012 Nie najgorzej. Początek banalny, ale zakończenie dobre. Być może warte lepszego wiersza. A "buro-złoty" zdecydowanie mi się nie podoba.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się