Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bigos takie ma zalety,
że czym więcej odgrzewany
to jest bardziej smakowity
i ochoczo spożywany.

Pozdrawiam
HJ

A więc wiwat bigosowi
co go HJ ekstra zrobił
ale wcześniej na rozgrzewkę
zrób nam HJ cud nalewkę



Naleweczkę bez kłopotu
zrobię z suszu do kompotu
potem wedle receptury
spirytusik z grubej rury

czyli z flaszki do słoika
by alkohol w susz pownikał
i wydobył aromacik
- finansowo się opłaci

a i w smaku nie odstaje
i niezłego kopa daje
a po za tym z nóg powala
- naleweczka jak ta lala.

Pozdrawiam
HJ

Pyszne, szacun HJ ;))))))
Opublikowano

Nie chcę Wam psuć zabawy. Też się kiedyś bawiłem w komentarze polegające na przerzucaniu się rymami. Od jakiegoś czasu (może to kwestia wieku?) raczej mnie one irytują. Nawet przy wierszu "bardzo rymowanym" oczekiwał bym raczej rzeczowej dyskusji niż dopasowywania rymów do rymów. Czasem wbrew logice i za wszelką cenę. Byle sie rymowalo. No ale bawcie się dobrze. Nie chcę Wam tego psuc. :) - jak było na początku ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bigos takie ma zalety,
że czym więcej odgrzewany
to jest bardziej smakowity
i ochoczo spożywany.

Pozdrawiam
HJ

[quote]A więc wiwat bigosowi
co go HJ ekstra zrobił
ale wcześniej na rozgrzewkę
zrób nam HJ cud nalewkę

Pierdu, pierdu, gadu, gadu
a plusików ani śladu,
wrzucam Waść Ci do koszyka
i osoba ma stąd znika ;)



Nie o plusy ja zabiegam
bo nie głosowanie
gdyż nie ono daje radość
ale rymowanie.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bigos takie ma zalety,
że czym więcej odgrzewany
to jest bardziej smakowity
i ochoczo spożywany.

Pozdrawiam
HJ

A więc wiwat bigosowi
co go HJ ekstra zrobił
ale wcześniej na rozgrzewkę
zrób nam HJ cud nalewkę



Naleweczkę bez kłopotu
zrobię z suszu do kompotu
potem wedle receptury
spirytusik z grubej rury

czyli z flaszki do słoika
by alkohol w susz pownikał
i wydobył aromacik
- finansowo się opłaci

a i w smaku nie odstaje
i niezłego kopa daje
a po za tym z nóg powala
- naleweczka jak ta lala.

Pozdrawiam
HJ

Pyszne, szacun HJ ;))))))



Mleko w puszce podgrzewane
musi być skondensowane
a gdy gęstość ma karmelu
(przyrządzałem na weselu)

miksujemy razem z wódką,
by odpłynąć białą łódką
w świat rozkoszy i doznania
a ów przepis mam z Poznania.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zarzucano kucharzowi
(ktoś zachwala, ktoś grymasi)
że za modą nie nadążą
i że byle jak pitrasi

a wiadomo, nie każdemu
choćby złoto wkładać w usta
nie dogodzi się jednako
bo przeróżne mamy gusta

ty pochwalasz inny gani
a z jednego kotła lane,
jednakowo pitraszone,
jednakowo przyprawiane.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Skoro aż po widnokręgi
zboża całe łany
czyż przeszkadza jeden kąkol
nawet nie lubiany

przecież to jest kropla w morzu,
igła w stogu siana
taka mała okruszynka
niezauważana.

Pozdrawiam
HJ


Tu się z panem zgodzić muszę
w sprawie tego kwiatka
coraz mniej na naszych łąkach
kąkola, bławatka

Kiedyś często spotykany
wśród zbóż i zielników
pospolity kąkol polny
dzisiaj już w zaniku

więc darujmy sobie żarty
na temat kąkola
niech spokojnie rośnie sobie
i zachwaszcza pola
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Skoro aż po widnokręgi
zboża całe łany
czyż przeszkadza jeden kąkol
nawet nie lubiany

przecież to jest kropla w morzu,
igła w stogu siana
taka mała okruszynka
niezauważana.

Pozdrawiam
HJ


Tu się z panem zgodzić muszę
w sprawie tego kwiatka
coraz mniej na naszych łąkach
kąkola, bławatka

Kiedyś często spotykany
wśród zbóż i zielników
pospolity kąkol polny
dzisiaj już w zaniku

więc darujmy sobie żarty
na temat kąkola
niech spokojnie rośnie sobie
i zachwaszcza pola


Nie raz kąkol sobie westchnął
- Koniec mój niedługi,
idą żniwa i niebawem
kombajny i pługi

choćbym nie wiem jak się chował
to mi nie odpuszczą
i bez cienia wątpliwości
ze zboża wyłuszczą

a więc nie ma co biadolić
taki los kąkoli
tylko szkoda, ze tak krótko
żyłem a to boli.


Pozdrawiam
HJ

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bigos takie ma zalety,
że czym więcej odgrzewany
to jest bardziej smakowity
i ochoczo spożywany.

Pozdrawiam
HJ

A więc wiwat bigosowi
co go HJ ekstra zrobił
ale wcześniej na rozgrzewkę
zrób nam HJ cud nalewkę




Naleweczkę bez kłopotu
zrobię z suszu do kompotu
potem wedle receptury
spirytusik z grubej rury

czyli z flaszki do słoika
by alkohol w susz pownikał
i wydobył aromacik
- finansowo się opłaci

a i w smaku nie odstaje
i niezłego kopa daje
a po za tym z nóg powala
- naleweczka jak ta lala.

Pozdrawiam
HJ

Pyszne, szacun HJ ;))))))



Mleko w puszce podgrzewane
musi być skondensowane
a gdy gęstość ma karmelu
(przyrządzałem na weselu)

miksujemy razem z wódką,
by odpłynąć białą łódką
w świat rozkoszy i doznania
a ów przepis mam z Poznania.

Pozdrawiam
HJ

ziarna kawy w młynku zmiel
w kubek wrzątek na nie wlej
kogla-mogla z jajka utrzyj
słodkim puchem płyn ów przykryj

świat rozkoszy i doznania
zbliży Wrocław do Poznania
i połączą swe kolory
w czarno-biały znak firmowy

Chyba potrzebujemy tutaj jakiegoś działu kulinarnego ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Skoro aż po widnokręgi
zboża całe łany
czyż przeszkadza jeden kąkol
nawet nie lubiany

przecież to jest kropla w morzu,
igła w stogu siana
taka mała okruszynka
niezauważana.

Pozdrawiam
HJ


Tu się z panem zgodzić muszę
w sprawie tego kwiatka
coraz mniej na naszych łąkach
kąkola, bławatka

Kiedyś często spotykany
wśród zbóż i zielników
pospolity kąkol polny
dzisiaj już w zaniku

więc darujmy sobie żarty
na temat kąkola
niech spokojnie rośnie sobie
i zachwaszcza pola


Nie raz kąkol sobie westchnął
- Koniec mój niedługi,
idą żniwa i niebawem
kombajny i pługi

choćbym nie wiem jak się chował
to mi nie odpuszczą
i bez cienia wątpliwości
ze zboża wyłuszczą

a więc nie ma co biadolić
taki los kąkoli
tylko szkoda, ze tak krótko
żyłem a to boli.


Pozdrawiam
HJ



Żyją krótko kąkole i jętki
muszki owocowe długo nie latają
żywot ludzki także prędki,
dnie przez palce przeciekają

Nie ma to jak żółw czy słoń
ten nażyje się do woli
w rzece też nieśpieszna toń
gdy nurtem swawoli

Nieistotny trwania czas
czy to dzień czy tysiąc lat
ważne żeby cieszył nas
bigos, kąkol, rymów świat

Pozdrawiam Lilka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bigos takie ma zalety,
że czym więcej odgrzewany
to jest bardziej smakowity
i ochoczo spożywany.

Pozdrawiam
HJ

A więc wiwat bigosowi
co go HJ ekstra zrobił
ale wcześniej na rozgrzewkę
zrób nam HJ cud nalewkę




Naleweczkę bez kłopotu
zrobię z suszu do kompotu
potem wedle receptury
spirytusik z grubej rury

czyli z flaszki do słoika
by alkohol w susz pownikał
i wydobył aromacik
- finansowo się opłaci

a i w smaku nie odstaje
i niezłego kopa daje
a po za tym z nóg powala
- naleweczka jak ta lala.

Pozdrawiam
HJ

Pyszne, szacun HJ ;))))))



Mleko w puszce podgrzewane
musi być skondensowane
a gdy gęstość ma karmelu
(przyrządzałem na weselu)

miksujemy razem z wódką,
by odpłynąć białą łódką
w świat rozkoszy i doznania
a ów przepis mam z Poznania.

Pozdrawiam
HJ

ziarna kawy w młynku zmiel
w kubek wrzątek na nie wlej
kogla-mogla z jajka utrzyj
słodkim puchem płyn ów przykryj

świat rozkoszy i doznania
zbliży Wrocław do Poznania
i połączą swe kolory
w czarno-biały znak firmowy

Chyba potrzebujemy tutaj jakiegoś działu kulinarnego ;)



Jest już kuchnia, są kucharze
rozstawiono stoły w barze
szyld też wisi BAR KAWOWY
wystrój baru nastrojowy

woda wrze, lecz gdzie lać wrzątek
chyba że sam na początek
zanim zjawią się smakosze
- małą czarną z rumem proszę

i wypiję bez pośpiechu
zanim gwar i czar uśmiechu
wdzięczną falą się przewiną
sącząc drinki, kawę , wino

jedząc wyszukane dania
z przyjaciółką spod Poznania
albo z gigą d. z Wrocławia,
która tak się nam przedstawia.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Skoro aż po widnokręgi
zboża całe łany
czyż przeszkadza jeden kąkol
nawet nie lubiany

przecież to jest kropla w morzu,
igła w stogu siana
taka mała okruszynka
niezauważana.

Pozdrawiam
HJ


Tu się z panem zgodzić muszę
w sprawie tego kwiatka
coraz mniej na naszych łąkach
kąkola, bławatka

Kiedyś często spotykany
wśród zbóż i zielników
pospolity kąkol polny
dzisiaj już w zaniku

więc darujmy sobie żarty
na temat kąkola
niech spokojnie rośnie sobie
i zachwaszcza pola


Nie raz kąkol sobie westchnął
- Koniec mój niedługi,
idą żniwa i niebawem
kombajny i pługi

choćbym nie wiem jak się chował
to mi nie odpuszczą
i bez cienia wątpliwości
ze zboża wyłuszczą

a więc nie ma co biadolić
taki los kąkoli
tylko szkoda, ze tak krótko
żyłem a to boli.


Pozdrawiam
HJ



Żyją krótko kąkole i jętki
muszki owocowe długo nie latają
żywot ludzki także prędki,
dnie przez palce przeciekają

Nie ma to jak żółw czy słoń
ten nażyje się do woli
w rzece też nieśpieszna toń
gdy nurtem swawoli

Nieistotny trwania czas
czy to dzień czy tysiąc lat
ważne żeby cieszył nas
bigos, kąkol, rymów świat

Pozdrawiam Lilka


Ciesz się chwilą, zanim minie,
zanim starość grzbiet pochyli
bo niebawem odwiedzimy
tych co tu przed nami byli

dziś nie wiemy kto zaprosi
gdzie i po co, w jakim czasie
i czy jeszcze z tej gościny
jakoś wyrwać nam uda się.

Dywagacje pod dywany
zamiatajmy niczym w sejmie
ja zapraszam do zabawy
- rękawicę ktoś podejmie?

A jeżeli tak to proszę
siodłać konia, stawać w szranki
i z humorem kruszyć kopie
pisząc lekkie rymowanki.

Pozdrawiam
HJ
Opublikowano

Rymowanki piękna sprawa
warto nimi powojować
jak rozwinie się zabawa,
sekundanta tutaj sprowadź

strofy, wersy, dłuższe frazy
rymy, rytmy i akcenty
i tak można bez obrazy
świat kreować tu zaklęty

Zamiast szpady lub koncerza
można mężnie użyć słowa,
lub prowadzić walkę miną
jak Gombrowicz proponował

Pozdrawiam serdecznie Lilka

Opublikowano


[quote]Ciesz się chwilą, zanim minie,
zanim starość grzbiet pochyli
bo niebawem odwiedzimy
tych co tu przed nami byli

dziś nie wiemy kto zaprosi
gdzie i po co, w jakim czasie
i czy jeszcze z tej gościny
jakoś wyrwać nam uda się.

Dywagacje pod dywany
zamiatajmy niczym w sejmie
ja zapraszam do zabawy
- rękawicę ktoś podejmie?

A jeżeli tak to proszę
siodłać konia, stawać w szranki
i z humorem kruszyć kopie
pisząc lekkie rymowanki.

Pozdrawiam
HJ


waćpan sobie tu dworujesz
z powiewności rymowanek
a ja panu odpowiadam
że to łgarstwo z nut wyssane

rzuci taka słówmi w człeka
(ubaw przy tym ma niemały)
z tchem zapartym chwilę czeka
jaki efekt wywołały

a że słowa jej są ważkie
więc ciężarem nie są lekkie
kiedy trafią w imć poetę
przygniecionym on obiektem

klaszcze więc w łapki przeszczęśliwa
(takiemu to śmierć już tylko w głowie)
ale w pięć sekund rzednie jej mina
czując morderczy wzrok weny na sobie

która poecie w dłoń pióro wplata
arkusz papieru na stole mości
i to co kochankowi serce przygniata
na ów pergamin z miłością przenosi

tak to wygląda w krótkim zarysie
coś pan o (rzekomej) lekkości rymowanki bredził
a uwierzył w to może jedynie
jegomość co na księżycu siedzi


zabawa ekstra ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Proszę zważyć żem wiekowy,
włos mam szronem przyprószony
a brzuszysko jak Zagłoba
i jak on naoliwiony

choć nie pijam żadnych miodów
czuję także wstręt do wódy
żłopię piwko i dlatego
nigdy już nie będę chudy.

Czy mam olej w łepetynie,
nie sprawdzałem bo cholera
wolę łyknąć jasne z pianką
i dlatego brak testera

a po za tym nawet nie wiem
czy na rynku są takowe
więc odpuszczam i nie będę
byle czym zawracał głowę.

Słowną walkę podejmuję
i niech grają już fanfary
a pospólstwo oraz gawiedź
może patrzeć jak puchary

napełniają się rymami,
wena się w ambrozji tapla
co udziela się poecie
i bez sensu coś tam papla.

Pozdrawiam serdecznie
HJ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MUR ZAPIAŁ (X3)

       

      Ciepło w sercu mym
      Wzrok wlepiony w puste szkło,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo...


      Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak;
      Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire,
      A Tim, Don Juanem być chciał,
      I ja, najdumniejszy w melanżu tym,
      Ja chciałem, bym swój szlak miał...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał",
      Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co?

      Śpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się,
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Ciepło w sercu mym
      Oczy wpatrzone w balon Cointreau,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo
      Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak:

      Voltaire poszedł w tan, jak w dym,
      A Casanova - nawet się nie waż, bo...
      A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich,
      Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!"
      My zaśpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym bardziej po pieprz...
      Ony! Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Serce ciężkie od łez,
      Jak kołek w ziemię wbity wzrok
      Przy barze hotelu "Bażant PiaU":
      Pan Adwokat Joseph
      I Pan Radca Timothée
      W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał..

      Jojo mówi, co mówi Voltaire,
      A Timothé, co Don Juan,
      A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich,
      Ja o sobie mówię ten sam chłam...

      I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój,
      Co noc ci z Cechszczególnych-Brak,
      Ci "obesrańcy" pokazują nam zad,
      I śpiewają tak:

      "Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się!"
      Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak
      ...

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc przestań mazać się nam
      Wobec tych pięknych pań
      Bo jakiś babochłop
      W jakiś szemrany blond
      Właśnie rzucił cię

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Lecz wiedz, że wiochę robisz tu
      Szlochasz w obecności dam
      Weź się ogarnij już
      Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam
      Poszła się bujać na bluszcz

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Ale odstawiasz wstyd
      Ludzie się dziwują nam
      Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik...

      Chodź, Jef, już chodź, no, chodź
      Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz
      Chodź, bierzemy kurs na przepić go
      W Pod Taki Kur Piał

      Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość
      Mam dychę, a jak by to nie dość
      Będę udawał, że jestem hotelu gość...


      Potem pójdziemy coś zjeść
      A rybka pływać ma
      Więc, pstrąg, a może dwa
      I wódka zimna jak stal

      Chodź, dziewczynkom powiedz cześć.
      Zajrzymy Pod Chez Nel
      Albo Aniołek Zla
      Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma,
      Że za pół darmo ci da

      Promocja dla takich, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen
      Podnieś no, ten cały ciała kram
      Co ci zabiera tlen...

      Wiem, na duszy ciężko ci
      Wlec ją trudno, ale, i:
      Wiedz: idą lepsze dni
      Więc przestań w rękaw łkać mi,
      Za kołnierz wylewać drink...


      Jak żołnierz musisz być:
      Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci..
      Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi..
      Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny

      Ale, Jef, to już nie jest trottoir
      To kino de répertoire
      Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!!

      Chodź, panienkom rzucić "Ciao!".
      Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał
      A potem WC w Szał Ciał
      Pociechę znajdziesz tam być miał
      Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał

      Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Opowiemy sobie, jak
      Jak za czasów dawnych tak,
      Że nie pamięta najstarszy Mag,

      Szmalu było brak,
      Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak:
      "Kochanie w szlak?"

      Będziemy swoja brać
      Będziemy szczęście brać
      Piijani jak w Kurna Mać
      Będziemy się śmiało śmiać,
      I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!"

      Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź
      Chodź, chodź, cip, cip,chodź
      Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź
      Chodź, Jef, chodź, no chodź ...

      Będziemy śnić sobie, że,
      Znowu, jak w pięknym śnie
      Jesteśmy w nawyku, na dnie.
      Wracamy z odwyku...

      Nie!

      Chodź, chodź, Jef, chodź!


       

       

       

       

       

       

       

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • MUR ZAPIAŁ (X3)   Ciepło w sercu mym Wzrok wlepiony w puste szkło, U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim, I drugi kumpel, Jo... Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak; Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire, A Tim, Don Juanem być chciał, I ja, najdumniejszy w melanżu tym, Ja chciałem, bym swój szlak miał... A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR, Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał", Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co? Śpiewaliśmy im tak: "Każdy burżuj to wieprz - Im starszy, tym głupszy staje się, Każdy burżuj  to wieprz - Im starszy, tym głupszy staje się!" Ciepło w sercu mym Oczy wpatrzone w balon Cointreau, U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak Ja, mój kumpel Tim, I drugi kumpel, Jo Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak: Voltaire poszedł w tan, jak w dym, A Casanova - nawet się nie waż, bo... A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich, Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to... A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR, Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!" My zaśpiewaliśmy im tak: "Każdy burżuj to wieprz - Im starszy, tym bardziej po pieprz... Ony! Każdy burżuj to wieprz - Im starszy, tym głupszy staje się!" Serce ciężkie od łez, Jak kołek w ziemię wbity wzrok Przy barze hotelu "Bażant PiaU": Pan Adwokat Joseph I Pan Radca Timothée W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał.. Jojo mówi, co mówi Voltaire, A Timothé, co Don Juan, A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich, Ja o sobie mówię ten sam chłam... I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój, Co noc ci z Cechszczególnych-Brak, Ci "obesrańcy" pokazują nam zad, I śpiewają tak: "Każdy burżuj  to wieprz - Im starszy,  tym głupszy staje się Każdy burżuj  to wieprz - Im starszy,  tym głupszy staje się!" Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak ... Nie, Jef, nie jesteś sam Więc przestań mazać się nam Wobec tych pięknych pań Bo jakiś babochłop W jakiś szemrany blond Właśnie rzucił cię Nie, Jef, nie jesteś sam Lecz wiedz, że wiochę robisz tu Szlochasz w obecności dam Weź się ogarnij już Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam Poszła się bujać na bluszcz Nie, Jef, nie jesteś sam Ale odstawiasz wstyd Ludzie się dziwują nam Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik... Chodź, Jef, już chodź, no, chodź Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz Chodź, bierzemy kurs na przepić go W Pod Taki Kur Piał Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość Mam dychę, a jak by to nie dość Będę udawał, że jestem hotelu gość... Potem pójdziemy coś zjeść A rybka pływać ma Więc, pstrąg, a może dwa I wódka zimna jak stal Chodź, dziewczynkom powiedz cześć. Zajrzymy Pod Chez Nel Albo Aniołek Zla Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma, Że za pół darmo ci da Promocja dla takich, jak ty, Jeff, Co dupę stracili, a Dusza im bluesa gra Nie, Jef, nie jesteś sam Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen Podnieś no, ten cały ciała kram Co ci zabiera tlen... Wiem, na duszy ciężko ci Wlec ją trudno, ale, i: Wiedz: idą lepsze dni Więc przestań w rękaw łkać mi, Za kołnierz wylewać drink... Jak żołnierz musisz być: Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci.. Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi.. Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny Ale, Jef, to już nie jest trottoir To kino de répertoire Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!! Chodź, panienkom rzucić "Ciao!". Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał A potem WC w Szał Ciał Pociechę znajdziesz tam być miał Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff, Co dupę stracili, a Dusza im bluesa gra Opowiemy sobie, jak Jak za czasów dawnych tak, Że nie pamięta najstarszy Mag, Szmalu było brak, Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak: "Kochanie w szlak?" Będziemy swoja brać Będziemy szczęście brać Piijani jak w Kurna Mać Będziemy się śmiało śmiać, I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!" Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź Chodź, chodź, cip, cip,chodź Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź Chodź, Jef, chodź, no chodź ... Będziemy śnić sobie, że, Znowu, jak w pięknym śnie Jesteśmy w nawyku, na dnie. Wracamy z odwyku... Nie! Chodź, chodź, Jef, chodź! K                   
    • Wszystkim „dzieciom” wojny - ku pamięci Wszystkim „ojcom” i „matkom” wojen - ku przestrodze ++++++++++++++++++ "Wojna się nie zmienia"   Wojnę, żeby robić, trzeba mieć pieniądze, banksterów zaspokoić, prymitywne żądze. Wojna się nie zmienia, i ilekroć się zdarzy, sporo w tym roboty podłych dziennikarzy. Co piszą wysnute z palca informacje, zarabiając tym sposobem na wystawne kolacje. I wraz z establishmentem, prochu nie wąchają, rąk krwi mając pełne, niewinnych udają. O, nieszczęsny człecze, co wojnę wybierasz, w bezsensowną walkę, wysyłając czeladź. Tyś nie bogiem wojny, lecz z piekła pomiotem, więc za swoje czyny trafisz tam z powrotem. Staniesz przed swym Stwórcą, wbrew swej własnej woli, prawnik wraz z doradcą już cię nie wyzwoli. Bóg da ci zapłatę, na którą tak czekasz, walcząc o swe życie w samym środku piekła.
    • @viola arvensis Przepiękny wiersz podnoszący na duchu - a tego było mi ostatnio bardzo potrzeba. A zatem dziękuję podwójnie, bo raz za wysiłek w skomponowaniu tej jakże pięknej, rymowanej poezji, a dwa za słowa wsparcia płynące z mądrości ukrytych w wierszu. Propozycja tytułu? Hmm... Ale czy na pewno warto zmieniać tytuł? Jeśli jednak tak to nie wiem... Hmm... Może "Antidotum" albo "Psalm przemiany"? A dlaczego uważasz, że tytuł "Ukojenie" powinien być zmieniony? Zresztą, tytuł tytułem, ale cała -niewątpliwie wysoka wartość tego wiersza- jest zawarta w jego treści. Naprawdę bardzo dobry -pod każdym względem- wiersz. Bardzo mi się podoba. Dziękuję (podwójnie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Charismafilos, @Ajar41, @Duilla Bardzo mi miło, dziękuję i pozdrawiam.
    • @Benjamin Artur ... a ona ona widzi podobnie trzeba ... ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...