Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mógłby być strzelistą drogą
nieomylną prostą
przechodzącą przez punkty krytyczne
i liryczne bezdroża
mógłby świętować
moje codzienne ostatnie narodziny
mógłby nawet teraz
przy śniadaniu

wiem że jeśli tylko się obejrzę
zacznie się wczoraj
pod powieki się wsunie
zmęczony milczący wiersz
moczący nogi w mędrkującej wodzie

Opublikowano

Lepiej się go czyta nocą niż w dzień. Zastanawiające...

Opowieść jest prosta, klarowne opozycje; forma monologu utrzymana na poziomie relacji (bez uzewnętrznianie emocji), czytelne (czyste) obrazowanie i metafory budowane dla przekazu (nie dla zaskakiwania skojarzeniami, odkrywania znaczeń czy też opisu nieopisywalnego). Solidna konstrukcja.

Co się we mnie opiera? Może przekora, a może doświadczenie drogi, które podpowiada, że "Wczoraj - to dziś, tylko trochę dalej"; droga nie jest osią abscissa, choć z wektorem w kierunku rosnących wartości...
Po "drodze" warto chodzić w różne strony - zawsze "do przodu".
Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pewnie, że warto chodzić w różne strony - zawsze do przodu, świętować swoje codzienne, ostatnie narodziny... :)
Przychodzi jednak czas, kiedy "przeczucie" za plecami robi się dojmujące, słowo zostaje gdzieś w tyle, a bez słów, jak bez nóg...
Dzięki.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


piękna i mądra fraza, sentencja wręcz, cacuszko

Gdybyż była tylko piękna i mądra...
Ona jest niestety, również dołująco prawdziwa...
;)
Dzięki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziękuję i pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Waldemar_Talar_Talar  Ja też jestem trochę zwariowana na tle tych samych "lubień", co Ty. :))) Pozdrawiam. :)
    • Kto zrozumie Kobę?    Myślę dniami całymi, co zrobić potrafię, Chwyta mnie zaś bezdradność, gdy marzę o poprawie, Ileż to pracy dokonać, by móc wtem triumfować, Ileż krwi przelać należy, by zacząć próbować, Zjada ludzi frustracja, męczą się powoli, Uczciwym być wypada, zawiść im odpada, Cierpią bardzo biedacy, Los na to pozwoli! Bunt ogłosić zamierza, ta zacna gromada...   Żył kiedyś pewien Koba, człowiek wskroś ambitny, Na niedole był skazany, los bywa tragiczny, Cierpiał, cierpiał straszliwie, ten człowiek samotny, Dla nich nie miał znaczenia, szacunku niegodny, Opowieści wtem słyszałem, o jego wyczynach, Że sięgnął po zaszczyty, jak wielki przywódca, Hasła wielkie skandują, ludziska w fabrykach, Zaś tego nie wiedzieli, że chwalą oszusta.   Próbuję go zrozumieć, człowieka próżnego, Czemuż na tę udrękę, ukarał bliźniego? Tyś ból wielki przeżywał, przez ojca tyrana, Ukochaną swą straciłeś, umarła niechciana, I zmiękczyć umiała, to serce skrwawione, Więc się stałeś zaborcą, przykładem brutala, Czy naprawdę musiałeś, sprawić zaś każdemu? Tę gehennę okropną, tę światu naszemu?   Los, gdy zgodę wyrazi, wolności skosztować, I cierpienie zakończyć, to nasze przewlekłe, Innym co dziś możemy, niewolę zgotować,  Bowiem znamy jedynie, mądrości piekielne, Toteż nam się wydaje, że krzywda nagradza,  Zaś zaraz sam Mefisto, zła wielkie doradza, Boże mój Ty kochany,na co Ty pozwalasz? Za krzywdę to jednemu, zaraz nas pozgładzasz.
    • @aniat. dodałbym że w mak , to bardziej poetyckie
    • @Lenore Grey   A ja patrzę nie na wieże, lecz na dłoń, co wskazuje. I myślę- Czy poznam coś więcej niż inicjały i cienie?   Bardzo intrygujące i tajemnicze. Lubię te klimaty:)   Pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...