Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

te zonedy to lipa panie rewiński
moja nieboszczka jak się naprałem
to zonedy wgadywała
a bywało że i wierszmi waliła

a kiedyś jakżem pustym
do domu trafił
to i poezją sypnęła panie
że uszy opadały jak prosiakowi

ona to panie zonedy gotowała z niczego
czy jak mu tam germańcowi
a panta w ryj się obrywało

co tu gadać czy marudzić
poetką była w kuchni
a bywało że i na sianie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Stefanie, straciłeś cnotę autentyzmu, niestety; nie ma Gienka czy innych (poszli sobie na górkę), a pamięć to nie bezpośrednia rozmowa...
Pomimo dialogowo-monologowego toku wypowiedzi, w wierszu dyscyplina i oszczędność obowiązują, także nieprzegadywanie - bo co wtedy czytelnika ma do roboty? Rżeć jak ogier na widok "na sianie"?
Aluzje "zonedowe" są nieczytelne, chyba powinien być krótki przypis, podobnie z Nitschem - Duża Litera "kieruje" aluzję, sama fonetyczna bliskość to chyba za mało?...
Wersja bezecna to podarunek na nowy rok - potraktuj jak spłatę długów czy jakoś tam.
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Tak, słońce gra tutaj pierwsze skrzypce:) @vioara stelelor przyroda rzeczywiście pełni kojącą funkcję w życiu człowieka. Zabiegani  niestety nie wszyscy to dostrzegamy...
    • @KOBIETA nie wszystko muszę :)
    • @vioara stelelor Sroka jest prawdziwa! Dzięki za wpis, fajnie, że wiersz skłania do zadawania takich fajnych pytań. Sam się napisał, więc niech się sam tłumaczy...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ciekawe. Chciałam opisać przeżywanie każdego dziś w perspektywie przyszłości, kiedy na minione dni można już popatrzeć jako na osobiste osiągnięcie. Wyobraź sobie na przykład alkoholika wychodzącego z nałogu, który odhacza kolejne dni bez picia, a potem ogląda się za siebie i konstatuje, że wytrwał w postanowieniu na przykład już przez cały miesiąc. Ale masz rację, zwracając uwagę na to, że ten naszyjnik dni składa się ze zbieranych w całość teraźniejszości, posiadających bardzo dużą wagę :)
    • @APM Tytuł jest rzeczywiście rewelacyjny, łączący poprzez zabawę słowną dwie rzeczywistości: - metapoetycką; - świat natury.   Obie te rzeczywistości stają się w przestrzeni wiersza wzajemnymi lustrami, połączonymi jednym wspólnym mianownikiem - energią i mocą tworzenia.   Ciekawe w tym wszystkim pozostaje pytanie - czy sroka istnieje naprawdę, czy została, jak u Szymborskiej - napisana. Czy mamy tu do czynienia z równoległością światów i ich niezależnością? Czy też jeden zawiera się w drugim? Czy to obserwacja przyrody prowadzi do poszukiwania paralel i analogii, czy też to one są punktem wyjścia do stworzenia konkretnego obrazu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...