Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
moje ciało to wygaszacz dla życia - podobny na ekranach

na wyjście jest uroczystość odznaczania medalami ze źrenic
przypadkowe szyjki z noszonych neuronów
w domach te po mnie - połyskliwe chowają do szufladek w czaszce
wracam do siebie pod prąd do godzin ślepota chroni czas przed obtarciami

oszczędza nam zachodu w budowaniu linii wysokiego napięcia
porażającego niebo kończyny oddaję wymiarowi zamieniam na odczuwanie
zalepiania sylwetki gęstą i gumową konsystencją długości i jej sióstr

nastaje zacieśnianie otwartych drzwi ściśniętym kciukiem dostosowującym je do świata
zbieram po sobie ciało pożyczone przez wczoraj by bawiło się kośćmi wtykając za jutro
w niebo obfite we spadanie i śmiałe próby wbijania chorągiewek na miejscu domniemanych szczytów

czas spędza we krwi sezon myśliwski lub urlop
osadzony w więzieniu wybija zęby kratami - to nogi i ręce
ku zaskoczeniu że słońce okazało się wyjściem z tunelu choć wydrążył go w sobie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @slavu ciekawe ujęcie emocji niepokoju. Widać mroczność przekazu i słychać to skrzypienie przyprawiające o dreszcze. Podoba mi się fraza " czarna aksamitka ślepych dróg". Mnie się podoba! 
    • @KOBIETA Inny rejestr niż wcześniejsze wiersze - rytm i mechanika połączone ze zmysłowym impulsem. Sens wydaje się niedopowiedziany, co daje ciekawy efekt dźwięku i ruchu. Pozdrawiam serdecznie. 
    • może wydawać się dziwne  że jeszcze tu siedzimy popijając czekoladową herbatę  która upewnia że na poziomie kwantowym  niewiele jest rzeczy pewnych  podobnie jak w nas  a pociągi nie docierają ze stacji A do stacji B  wbrew spisanym równaniom   może to prawda co mówią o elektronach i spinach ucieczce galaktyk ucieczce od siebie język nie odda wszystkich wyrafinowanych znaczeń milczenia gdy dziecko opuszcza głowę zaciska zęby a ty boisz się że rośnie w nim ten sam kamień   który kazał mi rozbijać szyby i lustra bo wszystkie pokazywały że ja jestem tylko ja przyczynek do kłamstwa zawierającego wszystkie prawdy  poza wskaźnikami zapadalności na choroby umysłu poza statystyki samobójstw szczęśliwych społeczeństw ponad codzienną blagę bycia aż do otwarcia czaszki bo widzisz moje szaleństwo dostało nowe szaty   może kiedyś opowiem jak działają znarkotyzowane szczury w skinnerowskich klatkach czy śnią o kilometrach kanałów albo dlaczego ranny jeleń skacze najwyżej może to wszystko co jeszcze mam do powiedzenia nie mówiąc nic   lecz wkrótce zdejmą nam opaski z oczu świat przedstawi się nowymi imionami    
    • @Starzec Super, dziękuję :)
    • Wiersz zagroził, zmroził się, uśmiechnął… i czytających zaklął.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...