Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rzeczywiście, teraz wyszło rasowe haiku. I do twarzy mu z tymi poprawkami:) Dzięki skróceniu obraz jest jakby bardziej wyrazisty. Tylko utracone zostało uczucie, które mi wtedy towarzyszyło: wszystko zastygło w bezruchu a jednak przemija. No ale pewnie coś za coś...jeszcze to przemyślę. W każdym razie dziękuję za inspirujący komentarz.

Pozdrawiam:)
Ania
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rzeczywiście, teraz wyszło rasowe haiku. I do twarzy mu z tymi poprawkami:) Dzięki skróceniu obraz jest jakby bardziej wyrazisty. Tylko utracone zostało uczucie, które mi wtedy towarzyszyło: wszystko zastygło w bezruchu a jednak przemija. No ale pewnie coś za coś...jeszcze to przemyślę. W każdym razie dziękuję za inspirujący komentarz.

Pozdrawiam:)
Ania

ale co to jest "czas przemijania"?
dla mnie w kontekście haiku niezrozumiałe
jeśli liść spada na ziemię, to jest przemijanie :)
tak bym tak podchodził do tego słowa.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rzeczywiście, teraz wyszło rasowe haiku. I do twarzy mu z tymi poprawkami:) Dzięki skróceniu obraz jest jakby bardziej wyrazisty. Tylko utracone zostało uczucie, które mi wtedy towarzyszyło: wszystko zastygło w bezruchu a jednak przemija. No ale pewnie coś za coś...jeszcze to przemyślę. W każdym razie dziękuję za inspirujący komentarz.

Pozdrawiam:)
Ania
tak do końca(jak słusznie zauważył Kai Fist), to rasowe nie jest :)
Spróbowałem jedynie skrócić wersy wg. schematu, który podałem, nie ingerując zbytnio w sens.
Nie udało się, bo nie mogło się udać. Ani łagodny bezruch (coś takiego istnieje?), ani przemijanie w dosłownym sensie w haiku nie występuje. Trzeba z czegoś zrezygnować, albo tak dobrać słowa, aby "pomysł" stał się obrazem.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rzeczywiście, teraz wyszło rasowe haiku. I do twarzy mu z tymi poprawkami:) Dzięki skróceniu obraz jest jakby bardziej wyrazisty. Tylko utracone zostało uczucie, które mi wtedy towarzyszyło: wszystko zastygło w bezruchu a jednak przemija. No ale pewnie coś za coś...jeszcze to przemyślę. W każdym razie dziękuję za inspirujący komentarz.

Pozdrawiam:)
Ania

ale co to jest "czas przemijania"?
dla mnie w kontekście haiku niezrozumiałe
jeśli liść spada na ziemię, to jest przemijanie :)
tak bym tak podchodził do tego słowa.
ok, masz rację

za oknem dachy
w czerwonym blasku zachód
na szybach krwawi

zadowolony? ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • trzy najpiękniejsze słowa szacunek przyjaźń i miłość choć spięte jedną klamrą zbyt często obłudnie puste puste i ciemne jak noc pomimo że w każdym tli się dobra iskierka która życie upiększa
    • @Konrad Koper Miło mi :)  
    • @Lenore Grey Szanuję taką koncepcję, choć dla mnie to wciąż trochę tak, jakby dostać pięknie pachnący deser, który okazuje się być tylko atrapą z cukru – oko cieszy, ale głodu nie zaspokaja. :) Niemniej cieszę się, że tekst trafi do odpowiedniego działu, tam na pewno znajdzie swoich koneserów 'nieliniowości'. Powodzenia w dalszych eksperymentach!  Serdeczności :)
    • plaża była pusta rozciągnięta jak język sucha od słońca i wiatru ona miała sól na ustach i oczy zbyt jasne jakby widziały więcej niż trzeba on niósł w sobie noc ciężką jeszcze nie do końca przeżytą piasek parzył stopy wchodził między zęby zgrzytał w środku szli za daleko tam gdzie nie było już śladów tylko wiatr i własny oddech dotknął jej nagle jakby coś w nim pękło bez ostrzeżenia odpowiedziała od razu jak ogień który nie ma już powrotu ich ciała nie były delikatne ścierały się jak kamienie mielone w gardle rzeki sól wchodziła w skórę w oczy w usta wszystko szczypało wszystko było za bardzo on wbijał dłonie w jej plecy jakby chciał się utrzymać przy czymś żywym jakby pod skórą było coś co mogło go ocalić ona ciągnęła go niżej w piasek w siebie w ciemniejsze miejsce nie było rytmu tylko uderzenia nierówne głodne krew przyspieszała szarpała się jak zwierzę zamknięte w za małym ciele morze obok uderzało i cofało się jakby coś pamiętało ale nie chciało powiedzieć krzyknęła raz krótko jak przecięcie potem już tylko oddechy ciężkie rozbite leżeli długo lepcy od soli i piasku jak po walce słońce wypalało z nich resztki myśli nie patrzyli na siebie bo było za blisko fala doszła wyżej dotknęła ich stóp zimna obca jakby coś sprawdzało czy jeszcze żyją i kiedy wstali nie byli już tacy sami jakby morze coś w nich zabrało i zostawiło miejsce które nie chciało się zamknąć              
    • @Alicja_Wysocka Zgoda !! Ujęła myśl...    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...