Michał Gomułka Opublikowano 7 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2011 Przeżywa swoją wielkość Potężna w unii trwa do końca swych dni Śmierć jej spektaklem, którego czekają z ukrycia odlegli towarzysze przestworu w tym momencie z wnętrza wystrzeli energią, by podkreślić burzliwe istnienie i umrzeć stając się przeciwnym, co kocha tylko siebie, światem * z cyklu Droga Mleczna
adam hoff Opublikowano 8 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 Gdyby wspomnieć, że Eta Carinae znajduje się wewnątrz mgławicy zwanej Dziurką od Klucza, być może tekst by się uczłowieczył ;) Wiersz niszowy, dla kosmomaniaków.
Ela_Ale Opublikowano 8 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 Trafiłeś na "kosmomaniaczkę"! :))) Ta groźna gwiazdka jest jak wybuchowy noworodek, który od razu po urodzeniu ma niestrawność i musi szybko wszystko z siebie wyrzucić. Tylko gwiazdka (raczej jednak hipernowa!) to trujące ciało, bo wymiotuje gammą! Opisałeś potocznym językiem skomplikowane procesy fizyko-chemiczne, które finalizują koniec trwania tak niestarego obiektu. Tylko - co przez to chcesz powiedzieć czytelnikowi? Może to, że im więcej "żaru" w "garze", tym eksplozja bardziej dokuczliwa i głośna? No i pożyteczna dla reszty, bo podsuwa nowe ilości pierwiastków ciężkich. Próbuję sobie teraz poszukać znaczenia Twoich słów. Czy to dosłowny opis (wtedy - po co?). A jeśli metafora, to co chcesz mi powiedzieć prócz tego żaru.? Ostatnie dwa wersy są zupełnie niejasne. Przynajmniej od strony praw fizyki :))) Wybacz przydługie nudzenie, ale to mój konik, więc go bronię. Wiersz musi bronić się sam. Całuski. Elka.
Michał Gomułka Opublikowano 8 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 Prawdopodobnie Elu, gdy ta gwiazda (za kilkadziesiąt tysięcy lat) wybuchnie emitując ogromną energię stanie się czarną dziurą... Takie założenie przyjąłem. Jest to świat bardzo nieprzychylny. Z pewnością najpierw nieznany, jednocześnie bardzo silnie oddziałujący nawet na światło. Stąd owo przeciwieństwo i samouwielbienie (wielkość niepodważalna). Skojarzenia, metafory jak najbardziej wskazane. Bowiem co nam po opisaniu czegoś, co istnieje, tylko po to by było, nawet jeśli jest to coś tak bardzo fascynującego i z samego swego istnienia po prostu pięknego. Mnie także Elu pociąga astronomia, choć na pewno nie tak, jak muzyka... i wiedza, percepcja nawet tego jest bardzo ograniczona... to jednak czuję respekt, tym większy, zachwyt i uwielbienie, gdy poznaję. Więcej. Mithotyn... po prostu szkoda moich palców na komentowanie tego, coś napisał. Żałosne. Adamie, posiłkowałeś się wiedzą wikipedii. Po pierwsze nie musiałeś... bo wiersz egzystuje i bez tego, ale skoro to uczyniłeś, masz tym silniejszy obraz... Absolutnie jestem wdzięczny za określenie - niszowy. Ale potraktowałeś to tak ogólnikowo... że zastanawiam się, czy dobrze zrobiłeś czytając i jakkolwiek absorbując się przy jednoczesnym nie daniu sobie szansy? Dodam, że to gwiazda podwójna.
Michał Gomułka Opublikowano 8 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 Mithotyn, przed chwilą wróciłem z basenu. Czuję się cudownie. Trzymaj się druhu. :-)
Ela_Ale Opublikowano 8 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W takim znajdując się stanie łatwo o wybuch za chwilę, a nie tam za jakieś marne kilkadziesiąt tysięcy lat :))))))))))) A skąd wiesz tak detalicznie, że akurat tyle czasu jej potrzeba? Jest za wielka! Nie wytrzyma! Stawiam na kilka lat. :) Pa. E.
Ran_Gis Opublikowano 8 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 - i mnie kręcą podwójnie po spirali te Super Nowaśne.. ale, trzeba do nich zbudować w głowie, własną scenografię.. z oświetleniem.. poz Ran
piąta klepka Opublikowano 8 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 Przecież to jest już dawno "po herbatce"! Teraz tylko czekamy na huk ! Bardzo interesująca jest teoria Dziurki od Klucza. "Zar w garze" też mi się podoba. Za wierszem przemawia fakt, że na internetowych stronach publikuje się dużo gorsze wiersze, szczególnie te, które zwierają dużą dozę wulgaryzmu i chamstwa. Pozdro.
piąta klepka Opublikowano 8 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 Przecież to jest już dawno "po herbatce"! Teraz tylko czekamy na huk ! Bardzo interesująca jest teoria Dziurki od Klucza. "Zar w garze" też mi się podoba. Za wierszem przemawia fakt, że na internetowych stronach publikuje się dużo gorsze wiersze, szczególnie te, które zwierają dużą dozę wulgaryzmu i chamstwa. Pozdro.
adam hoff Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czy i jak wiersz egzystuje, to akurat nie autorowi oceniać... Sugerujesz, że przeczytanie tekstu, zaabsorbowanie nim i na dodatek jeszcze posiłkowanie tym i owym, nie jest daniem sobie szansy ?! :) Ogólnikowość reakcji wynika z faktu, że bardzo ogólnikowe jest moje zainteresowanie Etą i jej odległymi towarzyszami przestworu, zwłaszcza wtedy, kiedy paradują na poetyckich koturnach...
Michał Gomułka Opublikowano 9 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Ela, wiesz, że chwila to właśnie te kilkadziesiąt tysięcy lat..., a kilka? To chwilunia ;-) Adamie, pamiętaj, że to może wciąż jest coś więcej, niż tylko poetycki opis tego, co zaobserwujemy.
adam hoff Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z autorskiej refleksji wyjąłem sobie taki oto fragment : gwiazda (za kilkadziesiąt tysięcy lat) wybuchnie emitując ogromną energię stanie się czarną dziurą... Takie założenie przyjąłem. Jest to świat bardzo nieprzychylny. Z pewnością najpierw nieznany, jednocześnie bardzo silnie oddziałujący nawet na światło. Stąd owo przeciwieństwo i samouwielbienie (wielkość niepodważalna) W tekście akcenty są jakoś tak nieszczęśliwie rozmieszczone, że jako wielkość (choć śmiertelną) wskazują gwiazdę pierwotną Przeżywa swoją wielkość Potężna Gwiazda po reinkarnacji, to świat kameralny, narcystycznie wyciszony i (trzymając się logiki przeciwności) dość skromnie wielki... umrzeć stając się przeciwnym, co kocha tylko siebie, światem Przyznasz, że nie czuć w tym złowieszczej mocy...lecz subtelność :)
Michał Gomułka Opublikowano 9 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Adamie... dlaczego po reinkarnacji... Ten termin tu nie pasuje. Sposób ukazania może w pewnym stopniu jest subtelny, ale "co kocha tylko siebie", czyż to nie jest wymowne? Smutne, Surowe, Bezwzględne - niech będzie, że w pewnym stopniu złowieszcze, ale bardziej w kierunku Bezduszne.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się