Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Leniwie otwieram oczy ...
widzę promienie słońca delikatnie wkradające się przez okno
jakby każdy z osobna chciał dotknąć mojej twarzy
ubieram się ... powoli ... nieskładnie
podświadomie wydłużam czas trwającego poranka
dolewając kawy do pustej już porcelanowej filiżanki
Przeraża mnie proza dnia która już nadeszła
i której kolejna porcja przybliża się z każdą kolejną minutą
Męczy mnie rutyna do której przywykłem
ale z którą chyba nigdy się nie pogodzę

Zamykam drzwi ...
Wiem że właśnie założyłem maskę której nie ściągnę do końca dnia
I która przylega do mnie tak dokładnie
,że nie rozpoznałby mnie w niej nawet sam stwórca
Jestem drapieżnikiem wychodzącym na łowy, bokserem przed walką
oraz pancernikiem w pełnym uzbrojeniu ... wychodzę

Wracam do domu ...
Idę ulicą mijam ludzkie twarze, obojętne na mój widok
Od czasu do czasu dostrzegam swoją sylwetkę odbijającą się w sklepowych witrynach
Czy to już ja czy jeszcze nie ? ... pytam sam siebie
bo przecież do progu drzwi zostało jeszcze kilkanaście metrów

Zamykam oczy...
Jakże błoga jest ta chwila która przenika mnie na wylot
I mógłbym się nią delektować do skończenia świata
Upajać się jak chwilą która mogłaby nigdy nie nadejść
a jednak trwa spokojnie ... po cichu ... trwa


Proszę o opinię i konstruktywną krytykę

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To chyba zależy od poczucia własnej wartości. Kiedy człowiek nie ma kompleksów i zdrowe podejście do siebie, to na różne swoje doświadczenia nie patrzy przez pryzmat ataku i obrony. Nie musi udowadniać całemu światu, a przy okazji gdzieś tam wewnętrznie, sobie samemu, że nie jest zły, ułomny... Nasze uczynki (bo to jest przecież manifestacja prawdy o nas) nie są nami. Wszędzie dobrze jest widzieć pole do zmiany, a jednocześnie pozostać ze sobą samym w dobrej relacji, czyli takiej, w której się ciągle uczymy. Wtedy chyba nie ma tego problemu "bólu" spowodowanego prawdą,  bo ona nas nie odsłania, nie demaskuje,nie powie nam nic, czego byśmy o sobie nie wiedzieli :) @Berenika97 Prawda prowadzi do kluczowego pytanie - co ja z tym dalej zrobię? Z odkryciem tych trudnych znaczeń, z rozczarowaniem (sobą? innymi?). Dla mnie też jest trochę kozłem oporowym, bo dalej nie ma drogi, jest powrót do życia, ale już ze zmienioną percepcją siebie, emocji, faktów...
    • @Berenika97     Bereniko, dziękuję Ci za to czytanie , które nie tylko analizuje, ale naprawdę wchodzi w strukturę tekstu i zostaje w nim   na chwilę dłużej.   Twoja uważnosć jest czyms  rzadkim : nie zatrzymujesz się na powierzchni obrazu, tylko dotykasz jego nerwu.   bardzo cenię to, że potrafisz zobaczyć w wierszu przestrzeń, w której lęk ma własną biologię, a metafora oddycha jak realne ciało .   to dla mnie ogromny przywilej być czytanym w ten sposób - bez pospiechu, bez uproszczeń, z   intelektualną precyzją i wrażliwością.   Twoja interpretacja nie domyka tekstu, lecz go otwiera, a to jest najwyższa forma rozmowy z wierszem. dziękuję Ci za ten wysiłek i obecność.   bardzo Ci dziękuję Nika.  
    • @Dark_Apostle_ Kurde, no super !!!!!
    • @Berenika97 pięknie , osłoniłaś oceanem to co niepoznane
    • @Mitylene Ekstra, wpis pierwsza klasa :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...