Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pani doktor jest zajęta
Chcę uchwycić bardzo trudny temat, mam nadzieje że mi się udało.

***
Szpitalne powietrze lodowate dla oczu
W żrenicach zastygają obrazy
Żywych kukieł przez okrutny los popsutych
Ich matki dzielne amazonki
Najwyższej istoty człowieczeństwa

Tylko miłość tych kobiet NIEplastikowa
Wyrasta jak kwiat na pustyni nadzieli

***

Moje serce przemówiło
otwarte kluczem makabrycznych obrazów
„Widzisz każdy ma prawo do miłości, skoro oni, to i nawet ty ! A kogo przyuczono by jej sobie odmawiać na zawsze pozostanie w duchu kalekim, jeśli tego nie zrozumie”

Mamo dlaczego większość życia spędziłaś na ostym dyżurze ?!
Rzekomo inni bardziej cię potrzebowali.
Mamo spójrz!
W kącie leży plastikowe serce
od kiedy ktoś je tam rzucił nie mam odwagi go podniesć i wręczyć drugiej osobie.

***

Opublikowano

spodziewałem się innej treści po tytule a tu proszę... jak dla mnie użyty wyznacznik w postaci "plastikowego serca" jest nieodkrywczy. trochę szkoda.
pozdrawiam.

Opublikowano

Szlafajaka czy jak ci tam- na pewno łatwiej pisać o nogach od stołu..

Panie Jacku- widział pan warsztaty z wychowywania dzieci? To trzebabyło zapisać moja mame na nie 23 lata temu..

Opublikowano

jak mi tam naprawdę- nieistotne.
napisałeś, że chcesz uchwycić trudny temat i masz nadzieję, że się udało.
w moim odczuciu się nie udało- prawo czytelnika.
nie szafuj lekceważeniem drugiego człowieka. nie wiesz komu jest łatwo, a komu nie..rozumiem rozterki emocjonalne, brak ciepła, w życiu zawsze jest coś za coś.
tak na marginesie jedna mama "tylko" nie miała czasu. inna odeszła..., moja była amazonką. nie było nadziei - przegrała, gdy ledwie wchodziłam w dorosłość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet KaDla mnie to wiersz o stracie " towarzysza" , nie wiem czy słusznie wnioskuję, że kogoś poznanego przypadkiem. Kogoś, kto był bystry i potrafił nazywać " rzeczy po imieniu". Potrafił dzielić się tą mądrością i był zawsze podporą w życiu - to " filozof czystego bytu". Ostatnie strofy wydają mi się akceptacja tego, że " towarzysza "już nie ma. To piękny wiersz.  Pozdrawiam. 
    • Nie pamiętam momentu, w którym to się zaczęło.   Może nie było początku, tylko powolne przesuwanie granic, które i tak były umowne.   Najpierw mniej rozmów, potem krótsze zdania, na końcu same spojrzenia, których nikt nie chce tłumaczyć.   Zostają gesty, ale one też się zużywają, jak przedmioty bez gwarancji.   Stoję naprzeciwko Ciebie i widzę kogoś, kto jeszcze chwilę temu był konieczny.   Teraz jest tylko obecny.
    • @Poet Ka ... karmin się w lustrze wciąż usmiecha miła to była strzecha   ciemność nieśmiałość porywała radości wiele dawała  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Link do lekkiej i przyjemnej piosenki:     Wiecie, to pociecha jaka ona Aż brakuje słów – pocałunek Gorzki jak dobry trunek A ona – po uszy czerwona   Mało, dwa słowa, a już śpiewa Mnie to normalnie – sami wiecie I myślicie – nic nie wiecie Krew od góry w dół zalewa   A zdanie wypowiem proste To ona jak te ptaszki ćwierka Spod oka na mnie zerka A ja z dołu w górę rosnę   Z westchnieniem na nią patrzę Tak, i mówię wiersz napiszę A nią kołysze i kołysze Niemal na stojąco zasnę   Poniósłbym ją w błękit nieba Ale właśnie w prawym oku Tak dla hecy, tak dla szoku Więcej mówić nie potrzeba   Powiem, bo nic nie wiecie Że w oko to jej wpada to wypada I nic nie poradzi, nic nie rada Tylko coś tam gada, plecie   Że ją szczypie, że ją boli Że jeden taki chłopak I tak plącze się wspak, na opak I nie wiem co lubi, a co woli   Więc się pytam tak normalnie Co się z tobą dziewczę dzieje A ona patrzy i się śmieje Cóż, powiecie, że banalnie   I tak patrzy i patrzy I mówi wnet jakby oburzona Że jednak nie, że nie ona I tak już razy ze trzy   Więc pytam o co chodzi A ona, że zapomniała – omdlewa A mnie znów krew zalewa Tak mnie dziewczę to uwodzi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...