HAYQ Opublikowano 10 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2011 wypłukane z szuflad miękną strofy bezładnie szlam w tętnicach wersów zaległ o pół drogi dopplerowski pejzaż stężał w zgięciach zatęchł w źródłach fali dźwięcznie mit wgryzł w byt apokryf atramentowe morze niedokończonych wierszy szemrzą nieznanym rytmem frazy w kleksy rozlane z rynsztoków słów potoki rozdartych kartek strzępki pod wiatr pod prąd zuchwale oby nie wsza let
Magda_Tara Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 oby witaj Darlingu! dobrze Cię widzieć. wierszyk miodzio. napiszę więcej jak się obudzę tymczasem spa! dam :*
Ela_Ale Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Wiersz jest znakomitą wprawką logopedyczną. :)))) Szczęśliwie -nie trzeba go czytać na głos i wtedy tak sobie czytam: miękną bezładnie strofy wypłukane z szuflad szlam zaległ w ciągach wersów dopplerowski pejzaż } stężał w zgięciach zatęchł ta strofa jest trochę udziwniona w źródłach fali dźwięcznie mit wgryzł w byt apokryf } powtarzające się "w" klinuje płynność, która i tak cierpi z powodu nadmiaru twardych głosek w ostatniej strofce "z rynsztoków .... potoki rozdartych kartek strzępki..." bardzo się zbiły w jeden trudny nurt słów-potoków. Natomiast przesłanie ważne dla każdego, kto pisze byle nie byle co... :))) Serdeczności z przeprosinami za wtrącanie swojego widzimisię przez niekompetentnego czytelnika. I od tegoż - ogromny plus za emocjonalność! Chyba z powodu Dopplera, który w sytuacjach ważnych przesuwa się ku czerwieni ;))) Elka.
HAYQ Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ciebie też miło widzieć Magda, zwłaszcza o 04:38 :) Dzięki.
HAYQ Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Słów potoki, twarde i trudne do przebrnięcia – otóż to :) A na głos - koniecznie, naprawdę można się wściec :))) Efekt Dopplera, może i udziwniony, ale jakoś mi tu pasował – wszak odbija się falą i powraca, coś w tym jest, bo obraz wtedy pełny ;) Przeprosiny zupełnie niepotrzebne – świetny komentarz, najbardziej cieszę się z czytelnego - przesłania… (może chociaż trochę moje miażdżycowe blaszki :) Pięknie dziękuję.
Magda_Tara Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 przemykam doplerem w każdy zakamArek przepycham szukam prześwitów świtów przeszkoda szkoda czasu i zegarek stanął już dziewiąta czas na sen i wiersz dobranoc :) 4.38.44. !
HAYQ Opublikowano 11 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Sierpnia 2011 gdy bluesa z Gis gra nagiTarce z najwyższym Cis trwa w zakamarce :)
Magda_Tara Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki, Piękny Z Przepływami!! ;P
Johny Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cześć HAYQ. Czytam twój wiersz kierując się tytuałem. Nie sza leć. Sza jest od cicho sza a leć od latania. Przez tę sprytną zabawę słowami mamy tytuł "Nie bądź cicho, wzbij się w powietrze" Dla mnie ten tekst jest o pisaniu. Ten cały obraz wypłukiwanych dzieł mówi mi "jeśli będziesz cicho zamiast latać to ja twoja umiejętność pisania powie Ci "spływam stąd".
HAYQ Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witaj Johny, miło Cię widzieć. Do twojej interpretacji wprowadziłbym jedną małą zmianę. Wzbijanie się w powietrze można odnieść jako wzlot na wyższy poziom. Mnie raczej chodziło o bardziej przyziemny wymiar, czyli: "Nie bądź cicho, zasuwaj z tym koksem" :) Ale z drugiej strony – Twoja interpretacja jest w porządku, bo właśnie taki był zamiar - jako dobry początek wzniośle brzmieć. Jeśli odczyt tekstu tego nie skorygował, to wina jest całkowicie po stronie tekstu, czyli mojej. Tytuł miał w zasadzie być początkiem tWórczego zaczynu, zmyłką która w dalszej części przybiera ( i w wielu przypadkach tak jest) dość nieociosaną formę tFórczą, aby w końcu, w bezpośrednim zderzeniu z pointą móc odczytać go (po raz drugi), jako prośbę o zaprzestanie „szalecenia” ;) Niestety, prawda jest taka, że czasem naprawdę warto skorzystać z kibla i spuścić wodę. Dawno Cię nie było, dzięki, że zajrzałeś.
Johny Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ludze różnie odczytują wiersze nie zawsze tak jak ich autor :). A poza tym ciągle się wprawiam w sztuce interpretacji. Mam czasem tak że coś mi się podoba i wydaje mi się, że to rozumiem. A czasem, że ludzie się czymś zachwycają a ja kompletnie nie wiem o co im chodzi i o czym jest wiersz. Muszę więcej czytać :). Teraz to lepiej widzę. Nie sza lej, nie wsza let zbieżność nieprzypadkowa. Zawsze chętnie do Ciebie zaglądam. Lubię twoje gry słowne i humor.
Tomasz_Biela Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2011 opisywanie wierszowania wierszowaniem wiesz że jest próchnicą nad próchnicami ;) ale obrazowo tę próchnicę opisałeś / od kropelki do morza / od literki do epopei ;) / dobrze żeś się pojawił / t
HAYQ Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ludze różnie odczytują wiersze nie zawsze tak jak ich autor :). Zgadza się Johny, dlatego ze skruchą przyznałem się do winy. Tym bardziej mi miło, że wpadłeś :)
HAYQ Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobrze, że przy "epopei" puściłeś oko, bo... "od kropelki do morza" bardzo mi się spodobało :) Ok. Tomek, powiedzmy, że to wiersz okolicznościowy ;) Wiem, wiem - okolicznościowe, to też bryndza. Ktoś mi kiedyś nawet powiedział - "szkoda na to czasu i atłasu", ale nie poradzę, lubię :) Dzięki, że zajrzałeś.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się