Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nic nie poradzę
Dobrze napisane
Tak przykadzę
Pada od rana
Siedź i pisz
Leje na Rana
Rany liż
Lub jakieś lody
Ktoś ukręci
Gdyby Ci wypadł z ręki
Długopis notujący udręki
Bo na ryj się pada
Gdy pada i nie ma z kim o tym pogadać
Na ranny trzymaj się Ranie
Cierpliwie znoś swój krzyż
Bo pada ( jak baca pado - Gis)

Do wyschnienia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I to najbardziej cieszy
w tej podłej cieczy
bo śmiech może nie leczy
ale jak piszesz wcześniej
jest chociaż śmieszniej

Dziękuję za zaglądanie „ ZAPRASZAMY PONOWNIE "
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.





Ząb za ząb
Wierszyk za wierszyk



Znów przestało machać
w chmurach się ukrywa
w koło się roztacza
deszczu perspektywa

mokre noce
mokre dni
mokre koty
mokre psy

nasycone bzdurką
wodne wiersze moje
moknie pod koszulką
”pod dwojgiem tych dwoje”

mokre usta
mokry biust
mokra bluzka
zdejmij już

żarem je rozgrzeje
dłoni rozpalonych
deszcz budzi nadzieje
myśli rozżarzonych

oczywiście do piersi żony


Dziękuję za słoneczne zaglądanie proszę Pana czy może proszę Pani
Opublikowano

słoneczna poetko
twoje skrętne słowa
by dziury borować
poskakują w chmurach

durszlakowe słońca
nimi tęcza kapie
prosto na parapet
jak w dziecięcych książkach

kroplą rytmu dzwoni
wersów nowa para
rymem spiąć się stara
fraza kakofonii

pisz bo znowu pada
metaforą bryka
milcząca liryka
nie wypada gadać


:)
:D

nie muszę już pisać
przegoniłeś wierszem
rozbrykane chmury
nie wypada gadać
prześwietliłeś ciszę
uśmiechem
spadam!

buziak, Dyźku!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w czarnej bieli utykam czerwony jedwab  który jak barwa ochronna emocji  dodaje życiu kontrastu szaleństwa  a co jest bardziej czerwone od lodu  jej serca zaklętego w tu i teraz  ja jak biały rycerz z harmoniom  świata zasad bezzasadnych  krzyżuje miecz na kapiszony  Słowa milczącego  gdzie stado tam racja  oddalony nie będę kopytami języków  co ślina na język przyniesie  pocałunkiem skazany na śmieszność w pudełko spakowany z napisem Love czerwona wstążka związku  nie stłamsi mnie w ramionach  ucieczki poza zasady  i fasady przyzwoitość  bedącą fatamorganami dla jednych  dla innych olimpem boskim  nietykalnym echem stygmatyzacji  pożytecznych koni trojańskich  pomiędzy kielichem prawa  a ltiteratkmi na prowincji  podczas wakacji prawnych  ułaskawienia dla moje głupoty  gumka ostra jak stalówka  wydrze w atramencie  tatuaż jedwabny w kolorze  jej oczu a światło żarówki  spali powietrze którym  oddycha życie będące  oddechem boga który śpi gdy psalmy śpiewają i gdy szukający umartwiają Świat  strachem przed jego  wiecznym potępieniem  dla innych  Boga  istota za to się budzi skrajne emocje w tych  którzy dotykają życia  a każdy dotyk jest jak jedwab czerwony  ukryty pod treścią  czerni nocy gdy  słońce swieci nie po drodze  ale znika w świadomości  patrzącego na siebie  tak to ja chce tego  i tego  schowam czerwony jedwab  człowieczeństwa  pod czarny atrament  natur mroku  niezbędnej dla wiary       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Charismafilos Raczej nie w pełni poznaną, na ten przykład głębiny oceanów. Oglądałem niedawno wideo na ten temat. Pozdrawiam. 
    • @Wiechu J. K. Nietypowy ++
    • @Dekaos Dondi Cyborgowo u Ciebie dzisiaj. :)))
    • @sisy89   cudowny klimat:)   cudowny wiersz;)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...